Język Polski omal nie wymarł

Wiele jest na świecie języków które wymarły jak i wiele jest języków, które są na granicy wymarcia. Co roku wymierają mniej więcej od 2 do 3 języków spośród ponad 2000 języków, gwar i lektorów. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że dawniej jednym z języków, który był zagrożony wymarciem był język polski! W pewnym momencie naszej historii mniej niż 40% populacji polski w jej rdzennych granicach czyli granicach Mieszka I posługiwał się tym językiem.

Zaczęło się IX wieku naszej ery – wtedy to właśnie rozpoczęła się chrystianizacja Polski. Zaczęto używać dużo zapożyczeń, a dopiero w XIV wieku naszej ery spisano pierwsze słowa w języku polskim było to raptem jedno zdanie „Daj. Ja pobrusię a ty poczywaj”. Dopiero w XVI wieku spisano kolejny większy już kawałek tekstu w naszym języku. Migracja ludności niemieckiej do Polski w okolicach Gliwic, Stargardu, Malborka czy Wielkopolski spowodowała, że księstwa zmieniły łacinę, na niemiecki jeśli chodzi o język urzędowy, który miał pozwalać na porozumiewanie się między różnymi dialektami języka polskiego. Polacy znaczenia oni również porozumiewać się nim, aby dogadać się w sprawach codziennych z różnymi częściami kraju – w ten sposób stopniowo język polski zanikał zamienijąc się na język niemiecki.

Rozwój języka Niemieckiego

Nie wiadomo natomiast losu języka śląskiego i w jakim stopniu on zanikał wiadomo jednak, jak to było z językiem kaszubskim. Dawniej kaszubski był jednym z 4 dialektów języka pomorskiego, które znacznie bardziej różniły się od języka polskiego niż język Śląski. Istniały 4 dialekty – Pyrzyczański, Kaszubski, Woliński oraz Grupa Dolnoparsęcka.

Obecnie jedynie kaszubski przetrwał w jakimś stopniu. najwcześniej język polski zaczął zanikać na Pomorzu Zachodnim czyli Wolin czy Pomorzu środkowym oraz w Województwie Lubuskim. W Dolnośląskim nieco wolniej, dosyć szybko zaś w okolicach Malborka (imigranci z Mazowsza), aczkolwiek nie były to historyczne tereny Polskie tylko Pomezanii. Na terenie Dolnego Śląska na początku XIX wieku około połowa deklarowała język polski. Pozostali – język niemiecki. Mała część język czeski nie było natomiast jakiegokolwiek wzmianki o języku śląskim, które dziś deklaruje prawie milion osób, a może i więcej.

W latach 30-stych XIX wieku, w całych prawie Ziemiach Odzyskanych mówiono już tylko po niemiecku lecz również na terenie Wielkopolski były ogromne były wpływy języka niemieckiego – ponad połowa mieszkańców Poznania mówiła nim, a Gdańska praktycznie wszyscy, tak samo jak o ogromna większość Pomorza Gdańskiego jak i Wielkopolski.

Również gigantyczna ilość na terenie Katowic czy Gliwic czy w całej Aglomeracji Górnośląskiej również dominującym językiem był niemiecki. Choć w rejonie Katowic polski przewyższał tylko w niewielkim stopniu (55-60%) było go również dużo na Mazurach (germanizacja językowa imigrantów z Mazowsza), aczkolwiek podobnie jak w przypadku Pomezanii nie jest to rdzennie polski rejon. Język naszego kraju przenikał w tym wielowiekowym procesie zaś na teren Rusi – między innymi na Chełm, jak i Zamość czy Sanok potem przez Polskę anektowane – czy też przez Ukraińców z Lwowa czy Białorusinów z Grodna i Białegostoku jak i całego Podlasia, czy też Suwalszczyzny oraz Wilna. Na Mazowszu dużo gmin niemieckojęzycznych było na północy – spora część z nich była też protestancka ale większość była katolicka, lecz niemieckojęzyczna – między innymi Nowy Dwór Mazowiecki, Serock Pułtusk, okolice Płocka, a także okolice i gminy powiatu piaseczyńskiego były niemieckojęzyczne. W Świętokrzyskim Województwie występowała taki powiat na północy, w Krakowie czy Tarnowie też było sporo języka niemieckiego, a także w rejonie Stalowej Woli, Chełma czy okolic Torunia, Grudziądza i Bydgoszcza, a także w niektórych miejscach Województwa Łódzkiego.

Cmentarz niemieckich imigrantów w Serocku.

Nazwiska niemieckie były normą na zachodzie Polski, a na wschodzie również były dość masowe. Tak samo przyswajano również nazwiska niemieckie – ponadto nie skończyło się tylko na zapożyczeniach z takich języków jak niemiecki, grecki, łacina, francuski czy angielski, ale także do makaronizmów i wtrąceń, które psuły harmonię wokaliczną słowa. Powstały też system przedrostkowy, którego oryginalnie nie było – ze słów tak jak „post” powstał przedrostek „po” słowo „pre” zmieniło się w „przed”. Słowa te były niezgodne z gramatyką zarówno polską jak i łacińską ponieważ mówiono je tak jakie usłyszano zdania łacińskie. Słowa uległy pomieszaniu i w ten sposób popsuła się harmonia wokaliczna czyli ograniczenie występowania samogłosek z powodu występowania innych samogłosek czy też słowa będący ciałem obcym w naszym językowu, także jeśli chodzi o nowe zgłoski czy głoski (ż wzięte z francuskiego, czy sz zamiast si, rz i cz zamiast ci, oraz f i x) w taki właśnie sposób język polski uległ bardzo dużym wpływom zachodnim. Obecnie łatwo wydestylować zapożyczenia z grupy słów języku polskim i zrekonstruować jak wygląda harmonia wokaliczna w języku polskim, gdyby oddestylować z niej makaronizmy, a także wtrącenia tak jak rondel, kufel, garaż, stelaż, korporacja, destylacja i tak dalej. Ponadto łączenie słów przedrostka i słowa głównego sylabą „o” również było wzięte z łaciny. W języku polskim (język A), zaczęto używać makarnizmów ze słowami z języka B i jednocześnie używać do nich metod gramatycznych z języka C czy D. Do niektórych słów zagranicznych dodano też dziwną końcówkę „stwo” (plugastwo od plug, państwo od pan) które zaczęło być nadużywane w różnych słowach, także polskich… Nastąpiły słowa wyglądające niczym generator losowych sylab, niemal tak samo dziwne jak w językach takich jak Holenderski czy Niemiecki.

Ponadto słowa polskie tłumaczone na łacinę, a następnie po wiekach na polskie (chociażby nazwy miast) zostały przetłumaczone błędnie. W ten sposób PoLSka miała germańskie LS w nazwie kraju (Poleska było by bardziej garamtyczne), a takie miasta jak WaRSZawa, czy ByDGoszcz to tylko czubek góry lodowej – nie mówimy tutaj o miastach typu OLSZTyn które mają oczywiste germańskie korzenie i genezę, ale miasta, które po prostu przetłumaczono na łacinę a potem źle przetłumaczono z powrotem na język polski. ŚLąsk czy ŚlLęŻa również są są słowami bardzo mocno zgermanizowanymi. Po 1945 roku zmuszono ludność niemieckojęzyczną do przyswojenia języka polskiego.

W latach 50-tych, wiele osób na Ziemiach Odzyskanych, a także Wielkopolsce czy Pomorzu Pomorzu Gdańskim mówiła najlepiej po niemiecku, łamanym polskim Z wtrąceniami niemieckimi dużo było niemieckich nazwisk typu Helga. Zdarzało się że nauczycielka polskiego mówiła lepiej po niemiecku niż po polsku. Mowa ta zaniknęła w latach 60-tych i 70-tych – kilkanaście milionów doitsche sprechen. Ludność w latach 50 tych używała dwóch interesujących określeń – anglendoitsche czyli był to potomek imigrantów niemieckich, a folksdoitsche – czyli po prostą osoba niemieckojęzyczna, która nie musiała mieć absolutnie nic wspólnego z prawdziwymi Niemcami. W latach 80-tych ponad milion niemieckojęzycznych osób przeszło na język Polski, a w latach 90 publicznie ujawniono kwestię i ludności niemieckojęzycznej, jednak dalej jest ona kontrowersyjna, Obecnie tylko 150 000 osób mówi po języku niemieckim w Polsce jako języku dziedzicznym (w sprawie języka wyuczonego, zajmujemy natomiast w Europie szczytowe miejsce w doitsche spreachen, gdyż uczymy się go już w podstawówce).

Język Niemiecki 2002

Choć są to w dużej mierze Polacy niemieckojęzyczni, potomków niemieckich imigrantów nie ma tam specjalnie dużo chyba, chyba że mówimy o okolicach Głogowa i Legnicy, W Gdańsku czy na Warmii, a także w Opolu jest całkiem sporo osób niemieckojęzycznych lecz tylko w okolicach Gliwic czy Legnicy jest wśród nich całkiem spory odsetek osób które rzeczywiście przybyły z Niemiec, a nie niemieckojęzyczni Polacy, Łużyczanie i Prusowie.

Język niemiecki przed wojną był językiem międzynarodowym – używali go między nimi również Połabianie, Prusowie, całkiem sporo ludności na Ukrainie, masa ludności Czech na północy i zachodzie kraju bardzo dużo osób na Węgrzech, Mołdawi i Rumunii, a także w jednym z mieszkań Rosji na północny zachód od Kazachstanu gdzie Niemcy wyemigrowali w pewnym momencie. Bardzo mało osób niemieckojęzycznych było za to w Białorusi w krajach bałtyckich, Słowacji czy południu Europy, tak jak na przykład w Chorwacji czy Serbii albo Bułgarii.

Zasięg języka Niemieckiego w 1937.

Repolonizacja uratowała język polski przed wymarciem jednocześnie część osób polskojęzycznych krytycznych wcielonych do Związku Radzieckiego musiała z powrotem przyswoić język Białoruski, Litewski, lub Ukraiński obecnie w Polsce mówi się praktycznie tylko po polsku lecz to jest tu rozróżnienie na właściwie 4 dialekty – osoby mówiące po polsku od zawsze, lub osoby które przyswoił ten język ponownie po jego utracie, oraz – polskojęzyczni Rusini na wschodzie, Polskojęzyczni Prusowie i Jaćwigowie oraz potomkowie niemieckich i skandynawskich imigrantów który też przyswoi język Polski oraz niewielka ilość polskojęzycznych Czechów i Łużyczan oraz inni drobni imigranci (w tym podejrzanie imigranci z Finlandii w prudniku jest ich niewiele i nie wiadomo skąd się właściwie tam wzięli). Mimo rekonstrukcji języka polskiego na zachodzie kraju tak naprawdę zachowało się całkiem sporo język na niemieckojęzycznych nazwisk i dalej język polski wypełniony jest różnego rodzaju zapożyczeniami, które łamią gramatykę polskiego języka a według przestarzałych strukturalistycznych teorii językowych (model z XIX wieku, wyjątki-wtrącenia nie za rzeczą, która wyklucza dane słowo jako element świadczący co tak naprawdę klasyfikuje jaki jest język z danej grupy i tym samym można błędnie uznać do jakiej grupy zaliczyć należy języki Słowiańskie patrząc na masę wtrąceń, które tak naprawdę niszczą zasady gramatyczne takie coś utrudnia mówienie o języku polskim sprawia, że nawet Polacy mówiąc językiem od pokoleń mają trudności z mówieniem. Czasem zacinają się mając problem choćby z używaniem śliny w języku w środku skomplikowanych słów, które są po prostu nie gramatyczne.

Uświadomienie jak wyglądały słowa przed ich destrukturalizacją tak naprawdę będzie dosyć łatwe – ludność pewnie będzie bardzo chciała ponownie mówić wygodnie i tym samym takie słowa można łatwo odrodzić i oczyścić się język polski. Można zrobić też inną opcję – zdać sobie sprawę, że są to tylko wtrącenia i nie klasyfikują języków słowiańskich do tej samej grupy co języki germańskie czy celtyckie, to samo dotyczy zresztą języków bałtyckich ponieważ mają bardzo wiele elementów wspólnych z grupami ałtajski. Co prawda kilka tych elementów posiada też język włoski czy łacina natomiast trzeba dodać, że były to języki, w których był pozaeuropejski substrat do języka w postaci imigrantów ze Wschodu, więc języki pomieszały się także w 2 stronę jeśli chodzi o niektóre elementy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s