Co łączy Polaka, Kirgiza i Wandala?

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-11.png

Zamieszkujący późniejszą Polskę ludy – Goci, czy Wandalowie są często uważani błędnie za Wikingów. Nie byli też ludem euiropeidalnym, bo nie istnieje coś takiego jak „euroeidalnoć”. Germanie Wschodni nie miel ani kręconych, bujnych bród, ani jasnych włosów. Praktycznie trudno znaleźć na to dowody. Są za to liczne źródłom dowodzące ich ałtajskiej charakterystyki. Jakie ma ta skutki dla Europy Środkowej i jak to w ogóle możliwe?!?!

Rejon ludów stepowych, uralski, ałtajskich oraz paru ludów izolowanych, a także ich kuzynów, rozciąga się na gigantyczny obszar. 7 000 kilometrów, jeśli uznać za ich koniec Alaskę (choć potem krąg idzie jeszcze dalej). Jeśli iść dalej to dochodzimy do Inuitów i Eskimosów, by następnie trafić do Laponii, czyli stąd skąd zaczęliśmy „podróż”. W ten sposób zatoczyliśmy koło – to jedyny krąg kulturowy, która ma kształt pierścienia. Między ewidentnie turkuckimi Chazarami w Charkowie (oraz Tatarami), a Jakutami w Jakucku jest ponad 5 500 kilometrów różnicy, a jednak oba są związane z ludami turkuckimi (Chazarowie, Tatarzy versus Jakuci).

Między najdalszym okręgiem zasięgu Jakutów, a granicą Chazarstanu było prawie 6 000 km, jednak ich kultura była (jest?) podobna.

A teraz wyobraźmy sobie, że małą zmianę – relatywnie niewielką. Że trochę przesuniemy granicę zasięgu na zachód. Do granicy ziem słowiańskich. np. do granicy Włochy-Słowenia.

Odległość zmienia się z 6 000 km do 6 700 km. Czyli o zaledwie kilkanaście procent. To nic dla ludów stepowych. A co to zmieniło w wyjaśnieniu historii Europy Wschodniej i ogólnie Europy? Wszystko. I to od początku do końca, jeśli na dodatek uznać autochtoniczność.

Wschodnia fizjologia szkieletów

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-12.png
Jedno z wykopalisk mieszkańców Polski z czasów Rzymskich. Muzeum Pradziejów Ziem Polskich, Warszawa

Szkielety zarówno Wandalów jak i Gotów (i nie tylko) posiadały szereg ciekawych, cech które wykluczają ich pochodzenie od Wikingów.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie dasasdadsasdasad.png
Czaszka ludności Germańsko-Celtyckiej (lewo) i
Wschodniouropejskiej (prawo)

Zauważmy, że szkielety odnajdywane we wspomnianych wcześniej grobach posiadają kilka ciekawych cech. Pierwszą jest fakt, że szczęka jest wysunięta w dół, tak jak np. u Słowian czy Azjatów. Z kolei germański, rodowici Niemcy oraz ludność zachodnioeuropejska i bliskowschodnia posiada szczękę wysuniętą w przód. Mają też dość długie siekacze. Zupełnie inaczej jest w przypadku czaszek Gotów i Wandali – długie są przeważnie kły. Oczywiście mało, który szkielet ma na tyle dużo zębów by to ocenić, ale bywa że się da. Oprócz tego czaszki Germanów Wschodnich są jakby bardziej smukłe i mniejsze.

Kolejne elementy, które warto zauważyć to to że szkielety Gotów i Wandalów są raczej wyższe niż szkielety np. Celtów czy ludności np. Danii. Oprócz tego mają krótszą szyję i krótsze nogi.

Turkuckie DNA

Praktycznie każdy szkielet Gota, Sylinga czy Wandala posiada haplogrupę genetyczną R1a. Jakie ludy posiadają taką haplogrupę jeszcze? Ze starożytnych: Scytowie, Sarmaci, Hunowie, Alanowie. Chazarowie, Gogturkowie. Ze współczesnych: Słowianie, Karelianie, Kirgizi, Ałtajczycy, Uzbecy, Ujgurzy, Ałtajczycy, Turkmeni, Nepalczycy.

Ponadto ten sam gen znaleziono także u kultur poprzedzając Kulturę Przeworską, jak np. Kultura Łużycka.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-20.png
Jeden narodów R1a – Tadżycy.

Co łączy wszystkie te ludności? Między innymi fakt posiadania prostych włosów, szczęki wysuniętej w dół, prostych brwi, dość płaskiego nosa, a także wąskich oczu z fałdą, albo mongolską, albo indiańską, arktyczną (Lapońską). Trudno to jednak porównać do urody Skandynawskiej – Skandynawskiej w rozumieniu urody w stylu „Pipi”, czyli ludności podobnej do zachodniej Europy, ale częściej z blond włosami, rudymi włosami, bardzo bladą cerę, a czasami i piegami. Biorąc pod uwagę powolny czas ewolucji, Wandalowie nie mogli być inni, albo chociaż musieli być podobni. Ba! Jeden badacz próbował nawet wydestylować DNA z tych ludów tak aby ocenić cechy. Wykazały one ciemnobrązowe włosy, u starożytnej ludności R1a.

Inny naród R1a – Ukraińcy (zagroda w Kotorydzu, ludność polskojęzyczna, ale o korzeniach zachodnioukraińskich).



Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-39.png
Kirgizi, kolejny naród R1a. Jasnych włosów, powieki semickiej i kwadratowej szczęki nie stwierdzono. Różnię się od Tadżyków i Ukraińców, głównie tylko kolorem włosów i kształtem fałdy powiekowej.

Inne wyposażenie

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-14.png
Na lewo – hełmy mongolskie, na prawo – hełmy Skandynawskie.

Początkowo wiele osób zastanawiało się czy Goci nie pochodzą z wyspy Gotlandia, należącej do Szwecji. Badania jednak potwierdziły, że wyposażenie mieszkańców wyspy Gotlandia różniło się zbyt bardzo od wyposażenia Gotów. Zwolennicy teorii o Skandynawskim pochodzeniu tego ludu zaczęli przypuszczać więc, że mogą oni pochodzić z kontynentalnej części. Trzeba jednak zauważyć, że różnice dotyczą nie tylko kwestii Gotlandii, ale też ogólnie całego regionu Skandynawskiego jak i regionu zachodnioeuropejskiego. Chełmów Wikingów odkryto niewiele, ale wystarczająco by ocenić jak wyglądały. Powyżej chciałbym przedstawić również porównanie do herbów Mongolskich, oddalonych o 4 000 km. Należy zauważyć, że są one bliźniacze do hełmów noszonych przez Gotów i Wandali. Dotyczy on kształtu, formy ochrony boków, „końskiego ogona” czy nawet wzorów. Do tego ich kształt wydaje się dostosowany do kształtu głowy ludów azjatyckich, fińskich i słowiańskich. German w taki hełm by się nie zmieścił. Co ciekawe ludność o genie R1a i I2 kultury Vinca w Serbii rzeźbiła postacie z trójkątnymi głowami, nieco karyakturalne.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-16.png
Chełmy Wandalów i Gotów, oraz kilka (8 i 9) wyglądających na synkretyczne z Normandzkimi.

Chełm jest nazywany różnie. Wśród powszechnie wykorzystywanych określeń jest: „Słowiański”, „Mongolski”, „Tatarski” czy „Germański”. Do tego trzeba zauważyć, że był też związany z wieloma innymi ludami azji, nawet z Nieńcami! Wąsy przedstawiane na masce (wypukłe, miały sprawić że hełm będzie przylegał do twarzy) przypominają bardzo mocno stereotypowy „wąs kozacki”, albo „wąs tatarski”. Jest on bowiem dosyć prosty. Dlaczego np. Wikingowie nie mogli zrobić takiej samej sztuki w przypadku dołu twarzy w ich przypadku? To proste – posiadali znacznie większy zarost, więc stanowił on problem. U Słowian, Finów i Azjatów zarost rośnie wolno, a najszybciej w przypadku wąsów. Spowodowało to powstanie owego „wąsu tatarskiego” oraz popularnego typu wąsów w Europie Wschodniej, jakie nosili Stalin, Otto von Bismarck (Połabianin), Fryderyk Nietzhe (też Połabianin), Piłsudski (Litwa) czy Bolesław Bierut (Polska).

Urna twarzowa z Pomorza.
Rzeźba zwana jako „Lel i Polel” bądź „Waligóra i Wyrwidąb” pochodząca z wczesnego średniowiecza, z widocznymi wąsami „kozackimi”.

Dodając coś na temat kształtu owego hełmu to często jest on zwany „Szyszakiem” i był używany chociażby przez pierwszych Piastów czy Ruś Kijowską. Charakterystyczny jest w obrazie Jana Matejki „Bolesław Krzywousty”. Był też elementem wyposażenia Husarii, oraz inspiracją dla hełmów Pruskich (które posiadały ochronę na gszyję i był podobne też do szyszaka – podobne skopiowali od nich Anglicy). Z kolei w Polsce Wschodniej, bardziej popularne było nakrycie głowy w stylu Janosika, które to jak się potem okazało – było podobne do nakryć głowy arystokracji Scytyjskiej.

Niektórzy twierdzą, że znaleziono też taki hełm u Franków (Holandia), lecz trzeba zwrócić uwagę, że na to że od Franków, Wandalów dzieliło „raptem” kilkaset kilometrów, a od Mongołów 5 000 kilometrów. Frankowie nie dostarczyli by technologii do Mongolii, ale ludy (w dodatku, które osidłały jako pierwsze konia), które były ze sobą spokrewnione (Wandalowie-Kirgizi-Uzbecy-Chazarowie-Hunowie) osiedlając się i tworząc się jako osobne narody na ogromnym terenie, mogły po prostu wpłynąć na Franków podczas epoki rzymskiej. Na pewno Frankowie nie byli spokrewnieni z Wandalami, bo Frankowie to byli rasowi germanie, a Wandalowie – genetycznie byli bliźniaczy z ludami stepowymi.

Spójrzmy też na kształt owej maski (nr. 6). Maska była ewidentnie była tworzona dla osób, które mają szczękę wysunięte w dół, tak mają Słowianie, Finowie, Tatarzy, Indianie, Litwini i Azjaci. Wikingowie z kolei to rasowi Germanie, więc posiadają szczękę wysuniętą w przód, co mocno wpływa na kształt twarzy.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-18.png
Motyw twarzowy na zbrojach Mongolskich, podobny do motywu z hełmu nr. 6. Maska ta była wzorem dla maski spiskowca, który próbował wysadzić angielski parlament. Obecnie maska ta jest symbolem grupy Anymouns,

Motyw „końskiego ogona” pojawi się też na mongolskich lekkich hełmach, których elementem było też „gniazdo”. Wydają się ona bardzo znajome jeśli spojrzymy na lejki odnajdywane w przypadku Polski, oraz rejonów gdzie Wandalowie czy Goci pozostawili swój dobytek.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie images.jpg
Mongolskie hełmy-lejki
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-15.png
Chełmy-lejki Gotów i Wandalów. Bez miękkiego elementu i „końskiego ogona” (choć widać wtyki na nie)
Urny twarzowe – Pomorze Zachodnie i Środkowe.

Trzeba przejść dokładnie do zbroi Gockiej czy Wandalskiej. Bowiem w wykopaliskach na terenie polski odnajduje się przede wszystkim płytową zbroję, składającą się z prostokątów, zrobioną w kształcie kamizelki, wraz z ochroną na uda. Co ciekawy identyczny motyw jest związany ze zbrojami wojowników ałtajskich: Chazarów, Scytów, Mongołów, Ujgurówm, a nawet Japończyków. Nie była to ani zbroja Rzymska (długie płyty w poziomie, ani wyposażenie wikińskie czy greckie). Istotna jest też kwestia zbroi na ramiona i typu kamizelki pod nią. Coraz to pełniejsze rekonstrukcje, są bardzo mocno „stepowe”.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-23.png
Jedna z najbardziej dokładnych rekonstrukcji zbroi Wandalów i Gotów. V wiek n.e.

Inną kwestią było to na ile zbroje się zachowały. Najpewniej ze względu na fakt bycia jedną z odmian zbroi płytowej część odpadła. Jednak obecność wielu elementów jej, nie daje złudzenia co do jej pierwotnego stanu i łatwo pozwala uzupełnić braki, poprzez równanie z niewiadomą, na zasadzie X + wiadoma = wiadoma. Tym więcej znalezisk się wykorzysta – tym lepiej.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-24.png
Rekonstrukcja zbroi Słowiańskiej, wczesne średniowiecze.
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie wojowie2.jpg
Rekonstrukcja zbroi Słowiańskiej, wczesne średniowiecze.
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 0a05012bcbe913e4d58ae028b90c6c07-fantasy-armor-armour.jpg
Rekonstrukcja zbroi Mongolskiej, XIII wiek.

Jeszcze inną kwestią jest specyficzny sposób nakrycia od pasa w dół. Bowiem istnienie „sukienkowego” typu zbroi jest związane bliźniaczo z syberyjskimi ubiorami, ludów, stepowych, które zawierały taki właśnie krój też do zwykłych ubrań. Tentyp ubioru wraz z rozdzielaniem się poszczególnych grup narodowości doczekał się licznych odmian, takich jak japońskie kimono, kazachski żupan i kontusz, rosyjska rubaszka, stroje ludowe Krakowa czy Warmii, stroje Ainów, Nieńców czy stroje kozackie (wysokie buty też z resztą był wykorzystywane). Ten typ stroju miał ogromny wpływ na stroje mnichów średniowiecznych i inne ubiory średniowiecza. Jego bezpośrednich potomkiem jest szlafrok, długie, męskie płąszcze (popularne sto lat, temu także na zachodzie) oraz współczesne długie kurtki jak i kurtki w ogóle. Specyficzny dla kurtek (szczególnie damskich) podział na „kwadraciki” wywodzi się z takich samych na niektórych ubierał Mongołów, Kazachów czy Wandalów. Ten typ ubioru miał też wpływ na formowanie się kroju damskich sukni.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-49.png
Stroje kilkunastu narodów Rosji, oraz kilku odrębnych państw sąsiednich

Każdemu z takich „kimon” przypadał rodzaj pasa z miękkiego materiału. W przypadku zbroi Wandalów, trzeba było czegoś mocnego by utrzymać zakładaną na to zbroję, w podobnym kształcie. Efektem tego jest powstanie mocnych pasów z dużymi klamrami. Jednym z głównych elementów kultury Wandalów, były duże kwadratowe (nie koliste!) klamry na pas, podobne do tych co nosiły ludy ałtajskie. Nie daje to już złudzenia, co pas podtrzymywał – dolną część zbroi sięgającej w dół.

Kimono samurajskie (bez pasa obi) oraz żupan kazachski, wykorzystany w Polsce, Ukrainie czy na Węgrzech
Rubaszka – rdzennie słowiańska, wiejska wersja „żupanu”.
Sukmana chłopska
Słowiańscy, leccy łucznicy VI wiek n.e. – rekonstrukcja (zamalowałem kremowe włosy, bo Słowianie takich nie mają i nigdy nie mieli)
„Żupany” i kozacki żołnierzy Królestwa Prus, wiek XIX.

Jak wyglądał więc wojownik Wandalów, Sarmatów, Gotów, Sylingów czy Kwadów? Wygląda na to, że dokładnie tak:

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie m7unzqax57821.jpg
Rekonstrukcja wojownika Chazarskiego
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie aw.jpg
Inscenizacja jazdy, węgierskeigo Kaganatu Awarów, VI wiek n.e.

Tamtejsze ludy cechuje też wykorzystanie szabli (cienkiej, syberyjskiej – nie mylić z szeroką „szablą” arabską). W czasach V wieku używali jej Scytowie w tym Sarmaci i Alanowie (w których przypadku istnienie ałtajskiego typu zbroi jest jeszcze szerzej potwierdzone). W przypadku Wandalów i Gotów można się natknąć czasami na resztki czegoś co przypomina szablę (a w kwestii szabli krótkiej jest nawet potwierdzone) lecz ze względu na stan mieczy zapewne nie zachowały się ona na całej długości. Jeśli wszystko jest prawdą, to jednocześnie musieli używać łuków i koni. To by wyjaśniało czemu byli w stanie tak szybko się przemieszczać po Cesarstwie. Do tego są bardzo konkretne dowody na to że szabli używano jeszcze w XI, X wieku na terenie Europy Wschodniej, zanim zastąpił ją miecz-krzyż.

Szabla – Światowid ze Zbrucza
Szabla – Baby Pruskie

Wykazuje to dużą analogię do zbroi Scytyjskich używanych przez Alanów/Sarmatów na terenie dawnej Ukrainy w czasach Rzymskich, która to z kolei wykazuje silne analogie do zbroi nawet tak odległych narodów jak Czukcze (specyficzna tarcza na plecy i ramię, oraz ogólny układ lamelek i stroju)!

a także huńskiej.

Podobnie jak w przypadku zbroi z Rusi Kijowskiej, jak chociażby przykład zbroi z Nowogrodu.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 609474_w9eq_stanislaw20meczenstwo_83.jpg

Jako ciekawostka – król Bolesław Śmiały i incydent w kościele. Na obrazie średniowiecznych wdać specyficzny hełm, zbroje i wąsy (podobne miał wódz Wandalów na jednym obrazie, podobne też są na Światowidzie ze Zbrucza) – wychodzi na to że pierwotnym tytułem władcy Słowian i Prasłowian było Chan (słowo „książę” pochodzi z francuskiego)?

Pytanie. Co się stało potem z tym typem zbroi? To bardzo proste, po najechaniu Rzymu na stąpnie kolejnych wiekach (w tym chrystianizacji wschodniej Europy) technologia zbroi ałtajskiej zaczęła się łączyć z technologiami uzbrojeń normandzkich, galijskich czy rzymskich, dając początek technologii rycerstwa Europy i rozpowszechniając wiele wynalazków bądź je popularyzując. Zaczynając od relatywnie lekkiej zbroi z elementami scytyjskimi, na pełnej zbroi rycerskiej w Jesieni i Średniowiecza kończąc.

Ilustracja walk pomiędzy rycerstwem Europy, a wojskami Azji Środkowej w trakcie najazdów Mongolskich, dobrze ukazujący podobieństwo, niektórych uzbrojeń, jeszcze w XIII wieku, albo wpływ zbroi Europy Wschodniej, na uzbrojenie rycerstwa w całej Europie. Jeśli uznać, że to najazd Mongolski (albo Chazarski) na Węgry czy Śląsk, to widzimy wojnę niemal bratobójczą, bo jednak jest normalnością we Wschodniej Europie.

W XVI wieku w Anglii, kawalerzyści zaczęli używać hełmów wzorowanych na tych pochodzących ze Stepów Euroazji. Polska zaczęła wracać do czystej wersji swoich zbroi za czasów Chusarii, kiedy to inni zaniedbywali defensywę. Tak samo jak z szablą. Wieki potem, jej potencjał dostrzegli mieszkańcy Zachodu, gdy to Francuzi zamienili szpadę na szablę, ostatecznie szabli zaczęli używać też inne narody, a także piraci.

Szabla skutecznie sprawdzała się u nas jeszcze w trakcie walk II Wojnie Światowej, gdy to kawaleria używała jej do rozcinania żołnierzy Wermachtu z bliska, gdy jeszcze nie zdążyli przeładować nadal prymitywnych strzelb (nie był to jeszcze czas najlepszej świetności karabinów maszynowych), a koń był szybszy od czołgu (nie każdy wiedział, że czołg potrzebuje krycia w piechocie). Same konie był przez lata dla nas bardzo ważne, nie tylko przez husarię i kawalerię, aż do II WŚ. W latach międzywojennych w Polsce hodowano całe miliony koni. Za PRL stadniny wchodził często w skład PGR-ó i był to ważny element też transportu. Stadnin nadal jest masa, w tym jedna z najbardziej znanych na świecie, która choć zlikwidowana to konie przeniesiono i ich czysta rasa jest konturowana.

Chełm „mongolski” stał się podstawą dla hełmu strażackiego, oraz najzwyklejszej czapki z daszkiem.

Lądowa strategia wojenna

Wspominając kwestię konia, trzeba dodać kolejny wątek bez, którego absolutnie nie można się obejść, jeśli chce się doszukiwać kolejnych cech nie-skandynawskich. Wandalowie i Goci atakowali niemal tylko siłami lądowymi. Nijak ma się do teorii o tym, że Goci byli Wikingami, którzy osiedlili się w Polsce i była ona dla nich tylko jedną ze stacji, w drodze dalej. To samo dotyczy Wandalów, którym też przypisywano takie cechy. Jeśli spojrzymy na mapę działań trzech ludów – Gotów, oraz Jutów i Anglów (czyli Dania) to zauważymy, że tak naprawdę Goci wydawali się być ich całkowitym przeciwieństwem. Droga przez Bałkany i obchodzenie wybrzeża, by dotrzeć do Italii. Albo mieli ważne sprawy w Dalmacji, albo po prostu mieli inną taktykę. Gdyby ci „nieustraszeni żeglarze” rzeczywiści nimi byli, to wówczas przepłynęli by do Italii od razu. Wszystkie inne działania były też lądowe. Rzym był niszczony kawałem po kawałku. Do tego szlaki nie pokrywają się z rzekami, więc nie było raczej mowy o tym, by używać rzek tak jak Wikingowie. Goci na pewno posiadali flotę, ale nie użyli jej do przeprawienia się przez cieśninę Duńską i uderzenia na Rzym. Użyli sił lądowych. Całkowicie opozycyjnie mają się do tego Duńczycy. Anglowie i Jutowie wyzwolili Brytanię (od tej pory zwaną na ich cześć Anglią) dokując koło Londynu i na północ od niego , oraz opływali całą Galię, aby dokonać desantu na jej południu.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 49650880_985608071631181_738076257073233920_n.jpg

Patrząc na następne działania Wikingów, nie mamy wątpliwości że Duński model był tak naprawdę kroplą w morzu. Rozległe szlaki prowadziły, przez cieśninę Gibrantarską, aż nad Morze Śródziemne. Wojna z Anglią odbyła sią na tych samych zasadach co wojna z Rzymem w Brytanii. Kolonizacja rejonów późniejszego S. Petersburga i podróżowanie rzekami. Przez Sekwanę do Paryża, przez całą Vołgę aż do Iranu, przez Dunaj do Bułgarii. Byli też na Wolinie, Elblągu oraz najpewniej docierali też do Warszawy. Do dziś w Polsce mieszkają ich potomkowie, w szczególności na zachodzie kraju. Świadczy o tym haplogrupa I1. Stąd właśnie wzięli się rudzi w Polsce.

Strategia Gotów jest więc opozycyjna.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-41.png

Patrząc jeszcze raz na mapę, nie mamy wątpliwości. Nie tylko Goci czy Wandalowie, ale też Burgundowie, Alanowie czy Kwadowie mieli strategię podobną i bardziej przypominała strategię Hunów.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-42.png

Na koniec warto zaznaczyć, że Wikingowie nazywali Polskę – Wendlandią, albo Gotlandią. Po Niemiecku Słowianie to Wenden. Jedna z sag mówi, że Wikingowie mieli przybyć do krainy Wendów (zapewne kolonizacja koło Odry).

Szamanistyczna religia

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-19.png

Wandalowie i Goci tak samo jak większość Scytów, Słowianie, Japończycy czy Kultura Łużycka dokonywali kremacji ciał zmarłych. Taki rytuał występuje w religiach szamanistycznych i wiąże się z wiarę, że w ten sposób dusza opuszcza ciało i odlatuje do nieba (dosłownie i w przenośni).

Wikingowie z kolei nie minęli takiego rytuału – ciała składali w postaci szkieletu, tak samo jak Celtowie, Rzymianie, Żydzi. Grecy, Egipcjanie…

Starsze osady

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-21.png

Częstym argumentem sa Skandynawskim pochodzeniem Wandalów jest to że w Szwecji odnaleziono osadę, która była niemal identyczna z osadami Wandalów. Porównanie Siedlisk nad Odrą i w Kraghede. Według tej tezy ludność miała wyemigrować ze Skandynawii do Polski przez Wisłę. Problem w tym, że zabudowania odnalezione w Polsce są wyraźnie starsze niż te, które teoria ta uważała za kolebkę Wandalów.

Polsko-Ukraińsko-Rosyjskie tradycyjne domy – XVII wiek.
Domy okresu Jomon – Japonia, wykazującą analogię w kwestii „domu na domie” w przypadku pseudo-ratusza.

Inna etymologia

Wandalowie, Wiślanie, Wieleci, Weneci, Wendowie, Winulowie, Wołosi, Wołynianie, Wolinianie, Wędowie, Wendowie to różne nazwy związane z ludnościami Środkowej Europy. Mogą być związane z takimi nazwami jak Warszawa, Wiedeń, Wilno czy nawet Wenecja.

Nazwy plemion są podobne, co świadczy, wraz z ich bliską lokalizacją o wspólnym pochodzeniu, bądź co najmniej wspólnej etymologii. Najpewniej należy wykluczyć tezę, że Goci oznaczają „ludzie boga” bo Normanowie na pewno nie byli monoteistami. A słowo „Gotlandia” czyli jedna z wysp Szwedzkich, oznacza „Dobra Wyspa” (skandynawskie got, pokrewne do gut i good/gud). Możliwe, że nazwano ją też z powodu tego, że myślano iż stamtąd byli Goci.

Całkiem możliwe, że nazwy takie jak Gopło, Gdańsk, Gdynia, BydGoszcz są związane z ludem Gotów i Gepidów.

Odmienne stanowisko tekstów źródłowych

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-29.png

Gotika Jordanesa wspomina o Gotach, którzy mieszkali w „Godiskandii” czyli w okolicach Gopła, Kaszub, Kujaw [?]. Ich losy znamy w dużej mierze dzięki Jordanesowi – kronikarzowi pochodzenia Gockiego. Trzeba zaznaczyć, że w „Gotice” wspomniano jednak istotny fakt. Kronika nie mówi, że Goci przemieszczali swe wojska do wojny z Rzymem i wraz z nimi szli też imigranci, ale metropolia zachowała status quo. To coś jakby koło Polskiego Kontegenu Wojskowego w Afganistanie, była też jakaś grupa imigrantów cywilnych. Według Jordanesa, metropolia miała połączyć się z sąsiednimi kulturami. To z kolei jedno zaprzeczeń, tego że Goci opuścili Polskę, co oznaczało by że są przodkami części ludności Polski (bo tak jest), tyle że Polacy nie są Skandynawami. A ludność germańska w dzisiejszym rejonie dawnej Godiskandii to ludność sprowadzona przez Krzyżaków. Wikingowie z kolei woleli Pomorze Zachodnie i ewentualnie Elbląg.

Inne opinia kronikarzy

Również zapisy ówczesnych kronikarzy jednoznacznie utożsamiają Wandalów czy Gotów z późniejszą ludnością.

W X wieku Gerthard z Augsburga w pisanej w latach 983 – 993 hagiografii świętego Ulryka (Miracula Sancti Oudalrici) niejednokrotnie nazwał Mieszka I wodzem Wandalów (dux Wandalorum, Misico nomine).

Z kolei w dziele Adama z Bremy „Dzieje Kościoła hamburskiego” znaleźć można dłuższy fragment: „Słowiańszczyzna, największy z krajów germańskich, jest zamieszkana przez Winnilów, których dawniej zwano Wandalami. Jest to kraj przypuszczalnie większy nawet od naszej Saksonii; szczególnie jeżeli uwzględnimy w nim Czechów i Polan zza Odry, jako że nie różnią się te ludy ani obyczajem, ani językiem”.

W XII wieku angielski kardynał Gerwazy z Tilbury pisał w swoim Otia Imperialia, iż Polacy „określani są mianem Wandalów i sami tak siebie nazywają”. 

Kazimierz Wielki, wznosząc na miejscu zrujnowanej za jego czasów bazyliki romańskiej w Poznaniu – katedrę gotycką, wystawił nowy okazały grobowiec dla swego wielkiego poprzednika – pogrzebanego w tej świątyni Bolesława Chrobrego i na jego płycie kazał umieścić wierszowany napis informujący że Bolesław Chrobry był królem „Regnum Sclavorum, Gothorum sive Polanorum” czyli „królem Słowian, Gotów czyli Polan”.

Powtórzył to również Flavio Blondi, a po nim wreszcie Maciej Miechowita w Tractatus de duabus Sarmatis (Traktat o dwóch Sarmacjach) z 1517 roku.

Warto wspomnieć że również pierwszy polski kronikarz, poruszył kwestię wandalskiego pochodzenia Lechitów. Księga rozpoczynająca „Kronikę polską” zawiera znaną wzmiankę o Wandzie, opatrzoną następującym przypisem: „Od niej ma pochodzić nazwa rzeki Wandalus, ponieważ ona stanowiła ośrodek jej królestwa; stąd wszyscy, którzy podlegali jej władzy, nazwani zostali Wandalami”.

Skąd więc podział na Słowian i Wandalów? Pustkę w źródłach stworzył upadek Rzymu. Wiele z tych nazw pochodzą od Tacyta czy Ptolemeusza. Tzw. Sclaweni to termin używany tylko przez Bizancjum, który dopiero potem wszedł do użytku, a Bizancjum powstało tuż przed upadkiem Rzymu i też nieźle ucierpiało. Można zauważyć jednak u Tacyta kilka plemion z regionu o podobnej nazwie: Stavonoi i Suevi, Suebi, Sakse, Sidinians Mało tego – wiele ludów syberyjskich nosi takie nazwy. Licząc kroniki z całego pierwszego tysiąclecia, obecne nazwy narodów, a potem badania nad ludami np. uralu, doliczymy się masy podobnych nazw, z czego większość zaczyna się na „s”. Naliczymy ich takich nazw co najmniej kilkadziesiąt. Zarówno u Tacyta, Geografa Bawarskiego, Jordanesa czy Greków i Bizantyjczyków.

Inny symbolzm

U Gotów, Wandali i Sarmatów próżno szukać słynnej Triquetry, specyficznego „przeplotu” czy run typu furbank. Można za to znaleźć azjatycką swastykę, typową dla ludów syberyjskich (a występującą też między innymi w Japonii i Nepalu), a także różne odmiany krzyża słonecznego, który jest popularny w regionach Azji Północnej i ludów ałtajskich.



  1. 
  2. 
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-22.png
Popielnica z Białej
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie images.jpeg
Symbole Kazachskie
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie a-small-roadside-shinto-shrine-in-japan-efppfx-1.jpg
Swastyka w Japonii z dziwnie znajomą kapliczką.

Można się też doszukiwać podobieństw do symboli kultury Łużyckiej, oraz pierwszych Piastów.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie dsaasdasdasdasdad.png

Co ciekawe, można znaleźć też jedną z odmian tzw. „lunuli” czy symbolu jagby półksiężyca, z wysuniętym kawałkiem czegoś co przypomina jakieś słońce. Podobny motyw był na herbie Chanatu Mongolskiego jako jedna z odmian tamgi, oznaczała słońce wschodzące nad doliną, jedna z jego odmian to herb Ukrainy, a nawet wzór orła w Europie Wschodniej (bliźniaczy do Gockiej fibuli). Co ciekawe przedstawiony powyżej krążek, jest IDENTYCZNY jak znak jednego z rodów Japońskich. Do tego podobny symbol odnaleziono na Pomorzu z czasów pierwszych Piastów.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-43.png
Od góry, od lewej: Fibule Gotów (IV-V wiek n.e.), ozdoby Ukraińskie (XIII wiek), herb Mołdawii, flaga Mongolii (XII wiek), herb Ukrainy.
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 91607043_2623202291117371_2238113329165893632_n.jpg
Skarb z Pomorza – czasy wczesnopiastowskie.

Coraz więcej świadczy o tym, że Germanie Wschodni = Ałtajczycy = Słowianie. Do tego trzeba dodać fakt, tego jak analogiczne symbole to tamgi tworzono. W Polsce i na stepach Euroazji motów „słońca nad doliną” jest masa (używali go między innymi Piastowie Śląscy). Używano do niego często też motyw krzyża słonecznego (Polska wersja pochodzi co najmniej z 1 000 late p.n.e, a pierwowzór jest znacznie starszy).

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-44.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-45.png

W Polsce południowej (szczególnie Górny Śląsk i Śląsk Opolski) motywów takich jest masa, a większość jest analogiczna do barw Ukrainy. Jedną z odmian jest np. słońce w postaci krzyża „żelaznego” w którego przypadku dolinę zastępuje podkowa. Stąd wziął się zwyczaj dawania podkowy na drzwiach, niektórzy mówią że powinna być umiejscowiona tak, by otwarta część była na dole, lecz na tych herbach zawsze, gdy jest krzyż słoneczny, to ta część jest na dole. Dzięki temu zgadza się z Pan-ałtajskim motywem i archetypem. Na przykładzie jest godło Sokolna. Jakie są najważniejsze zwierzęta dla Kazachów (co mają podobną flagę)? Sokoły i orły, oraz konie. Co noszą konie? Podkowy. A jakie zwierzęta palono, w ramach pochówku całopalnego, w raz z ludźmi, w obrządku Wandalów? Konie i „jakieś” ptaki. Co ciekawe, Sokolnictwo jest w Polsce wysoce popularne.

Totemizm

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-25.png

Totemy wschodnioeropejskie wcale nie są ograniczone do czasów Kultury Praskiej. Można je odnaleźć też w innych okresach, jednym z nich jest Kultura Przeworska czyli okres Germanów Wschodnich i Sarmatów. Najbardziej znanym przypadkiem są trzy, specyficzne posągi z czego jeden jest wyższy od drugich. Wzorem pasują zarówno do Bab Pruskich, Światowida jak i częściowo nawet „Kobiety z Rybą”.

Posągi takie występują masowo, także na terenach Kazachstanu, Uralu czy Mongolii i są często bardzo stare. W przypadku Mongolii analogia (sposób trzymania rogu chociażby). Skoro lud oddalony od 4 000 kilometrów miał takie same, to musiał być spokrewniony, tym bardziej że pierwsze kontakty Mongolia-Europa to wojna Mongolsko-Rusińska. Do tego trzeba dodać genetycznie potwierdzone pokrewieństwo na linii Słowianie-Germanie Wschodni-Kirgizi-Uzbecy-Ałtajczycy-

Ujgurzy-Scytowie-Tadżycy.

Moty stawiana totemów dotyczy bardzo dużego obszaru Azji Północne. Zaczyna się od Połabia, Prusy, Polski i Ukrainę, przez Kazachstan, Ural, Ałtaj, Mongolię, Buriację, Jakucję, kończąc na Japonii, Kamczatce i Kanadzie. Słupy miało zapewnić duchom kontakt z naszym światem, niczym antena. Czasami ich elementem były kule w środku słupa. Zimą budowano je też ze śniegu.

Antyczny totem z Czadyr (Mongolia) i totem antyczny z Mołdawii.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-48.png

Najstarszy totem jest z drewna, pochodzi z Uralu i jest najstarszym posągiem na świecie – ma 9 000 lat p.n.e. Już wówczas możemy zauważyć, że ma większość specyficznych cech, dla późniejszych „bałwanów”, zarówno Mongolskich, Słowiańskich jak i Wandalskich. Oraz wzorki Nieńckie.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-46.png
idol Szygirski – Ural, koło Jaketynburga

Można także pewne motywy odnaleźć w kulturze Jomon w Japonii, która z kolei jest jednoznacznie uznawana za bliźniaczą z Serbską kulturą Vinca.

Totemizm ten miał duży wpływ na stworzenie kultu totemiczno-solarnego zwanego „krzyżem” (czyli słupa, z mniejszą linią na górze do którego modlą się dziś Polacy), a najlepszym dowodem, na to jest to jak motywy syberyjskie i krzyża słonecznego (włącznie z postaciami ze Światowida z Zbrucza), wykorzystano do budowy X-wiecznego krzyża, który sprowadzono potem do Irlandii.

W wielu totemach można dostrzec czapką tatarską, jest ona podobna do Ruskiej, Kazachskiej, ale przypomina też jeden z „lejków”, w które okładano potem koński (nawiązanie do roli konnicy?) ogon. Takich samych „lejków” jak nosili Wandalowie i Goci.

Pewne w miarę podobne posągi można znaleźć też na pograniczu Germańsko-Celtyckim, lecz biorąc pod uwagę duży zasięg w głąb Azji kręgu „bałwanizmu”, były to wpływy wschodnie (można je znaleźć np. w Galii, ale w Irlandii czy UK już nie.), łączone z celtyckimi elementami (takimi jak budowle w stylu Stonehenge, triskalion, czy wszechobecna postać dzika).

Zbieżność z Podhalem

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie c5a43e48f60f274fa7d0d69a58eeb1b9.png

W latach II Wojny Światowej, część polskich Górali ogłosiła się potomkami Gotów – uznali to w związku z niezwykle wysoką analogią gockich ozdób do ozdób góralskich. Podobieństwo było ewidentnie uderzające. Używali tego jako element tego, aby przyłączyć się do Hitlera. On sam choć raczej nie interesował się Gotami (raczej Allemanami czy Bawarami) zadowolił się i utworzył kolaborancki oddział.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-51.png

Najbardziej charakterystyczna wydaje się rozeta zakopiańska, jedna z odmian perunicy. Przeciwnicy teorii używali argumentu o tym, że podobną odnaleziono w Grecji, lecz północna Grecja (czyli Macedonia Południowa) to nie potomkowie Hellenów, tylko Macedończyków, czyli potomków plemion słowiańskich takich jak Wajunitowie, Jeziercy czy Milingowie. Najpewniej to właśnie sąsiedztwo odmiennych ludów, doprowadziło do powstania unikalnego tyngla językowego zwanego Greką. Pochodzenia północnego są najpewniej takie słowa jak logos czy tenebris (po cieńszym rosyjskim „temno”). Po za tym Kultura Wołoska, jest słowiańską kulturą transnarodową i sięga od Ukrainy, aż po Bułgarię,

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie zamoscspr.jpg



Bardzo istotne są przede wszystkim też fibule, nie tylko można zauważyć, że przypominają kształtem zakopiańskie ozdoby, ale też mają bardzo ałtajski wzór, który przypomian wzory na fladze Kazachstanu, a takie wzorki można znaleźć nawet u Ainów na Sachalinie i Hokkaido. Wzór ten stał się w średniowiecznej Europie jednym z najpopularniejszych do ozdabiania bram i krat (szczególnie na wschodzie). W Polsce jeszcze w latach PRL-u był niema monopolowym motywem.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie asddasasdda.png

Fibule przypominają bardzo mocno zakopiańskie ozdoby. Do tego jeszcze bardziej widać powiązania Podhale-.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-53.png

Do tego widać w nich również powiązania z innymi Gockimi i Wandalskimi ozdobami.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-52.png

Język?

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-28.png

Czy wiemy cokolwiek o języku Gotów? Często mówi się że dowodem na jego istnienie jest Biblia Gotów. Problem w tym że jej oryginał nie zachował się do naszych czasów, a jedynie przepisania. Jedyną pozostałością jest jedna „strona” , która pochodzi z VI bodajże wieku i użyty w niej alfabet, dał początek pismu „Gothic”. Problem w tym, że trudno ją przetłumaczyć, bo jedyne tłumaczenie to te z przepisani, a te są podawane w wątpliwość. Przede wszystkim tłumaczenie transkrypcji nie jest pewne, robione zazwyczaj poprzez analogię do języków Skandynawskich. Problem jest taki, że język ten jest za miękki, ma za dużo samogłosek i dość mocno „Połabskie” i „Bałtowskie” zgłoski, włącznie z końcową rolą „s” typową dla bałtów i ludów azjatyckich (na temat Greki już się wypowiadałem, Łacina to osobny temat). Widać gołym okiem parę słów germańskich, ale to raczej wygląda na ciasto wschodnie z zachodnimi rodzynkami.

Są tylko dwa przekłady na alfabet łaciński, gockiego języka pochodzącego z Kodeksu Karolińskiego.

Jah witubnijs g(u)þ(i)s

Jako dowody z kolei na nieautentyczność przedruków Biblii Gotów, podaje się takei fakty jak:

  • Istnienie, aż czterech odmian przez przypadki, a języki Skandynawskie mają dwa .
  • Dziwny, maszynowy druk, gdy już od 100 lat znana była maszyna Guttenberga
  • Brak run nordyckich, choć Goci według tej teorii byli Normandami, a Wulfilla miał korzystać z ich run, między innymi przy tworzeniu alfabetu
  • Pojawiły się ona nagle i w dość tajemniczy sposób dopiero w XVI w. w benedyktyńskim klasztorze w Werden, w Niemczech, który znany jest raczej z pisania i przepisywani ksiąg, niż ich przechowywania
  • Kilka wersji przepisani jest zrobiona jakby innymi wersjami alfabetu

Wracając jeszcze raz do tematu, trzeba zaznaczyć że „miękkość” języka w biblii gotów wyjaśnia się, w ten sposób, wyjaśniając tym że jest to język „Staroskandynawski”, problem w tym że to by nie wyjaśniało np. jakim cudem języki niemiecki jest taki twardy. Szwedzki jest trochę miększy (a nawet Duński) od Niemieckiego czy Holenderskiego, ale to najpewniej efekt przenikania się ludności Wikińskiej i Lapońskiej, więc języki i społeczeństwa się mieszały. Za najbardziej „staroskandyanwskiego” uważa się Islandzki, który miał być w separacji. Pomija się jednak to, że około połowa z 300 000-cznej ludności Islandii, to nie-normandzka ludność Slawoidalna i tak było od początku. Najpewniej w wyprawie na Islandię wzięli udział też Lapończycy (którzy mają dużo genów typowych dla Słowian) czy też może nawet sami Słowianie. To wyjaśnia między innymi, dlaczego posunięcia Islandii, są tak inne od np. Norwegii. Trzeba dodać, że elementy zgłosek czy pewnych trendów w słowach typowe dla Lapończyków czy np. Połabian występują w dużej mierze w Islandzkim. A w języku Gotów – szczególnie. Pytanie tylko, jak to rozczytać.

Inną kwestią jest spraw z królami Gotów, Wandalów czy Burgundów. Wśród nich można znaleźć spory zbiór imion wyglądających na Skandynawskie (w przeciwieństwie do Bibli Gotów – z autentyczną gramatyką Skandynawską), ale też trochę imion przypominających, autentyczne imiona Słowiańskie, a nawet parę imion brzmiących jak z Uzbekistanu. Problem jest w tym, na ile zapisano je poprawnie, skoro zostały oryginalnie zlatynizowane. Czy mogli zapisać wszystkie głoski i czy dobrze Rzymianie je usłyszeli (niemal przypowieścią stała się scena z ‚Jak rozpętałem drugą wojnę światową”, w której Niemiec, pobuduje napisać „Brzęczyszczykiwicz)? No i na ile był to rdzenne imiona, władców a na ile tzw. Lingua Franca? Jordanes był Gotem, ale jego imię inspirowano biblią…

Teraz zacytujmy blog „Taraka” jeden z nielicznych, autochtonicznych blogów „nie-turbosłowiańskich”.

Królowie Wandalów czy innych ludów podobnych, to miał być między innymi: Visislaus, Radagaisus, Alaric, Corisco, Spośród 23 wymienionych w tabeli władców herulskich i wandalskich wyróżnić można aż 10 osób noszących imiona o słowiańskim brzmieniu, 7 osób noszących imiona o brzmieniu germańskim, 4 noszące imiona o nieznanej etymologii, 1 osobę noszącą imię łacińskie i 1 osobę bezimienną.

Visislaus (N.: Wisilaus)Wyszesław, Wisław, Wiesław
6. Vitislaus (N.: Witislaus)Witosław, Witsław, Wicsław, Wicław
11. WisimarWyszemir, Wyszemiar, Wyszomierz, Wizymiar
12. Miesiclaus (N.: Miceslaus)Miecisław
13. Radagaisus (N. również: Rhadagastus)Radogost, Radegast, Radogoszcz
14. Corisco (N.: Corsico) [7]Gorzysław, Korzysk?, Korzęsko?, Korzeńsko?
14. Godegisl (N.: Godegisilus; inne: Godigisclo) [8]Godzisław
16. Gensericus (N.: Genseric; inne: Geisericus) [9]Gęsiorek, Gęsiorzyk, Gąsiorek [10]
17. Visislaus (N.: Wislau lub Visilaus).
21. Radagaisus (N.: Rhadagastus)
22. Visislaus

Imiona o germańskiej etymologii (7 osób):
7. Alaric, 8. Dieteric, 9. Temeric (N.: Teneric), 10. Alberic, 15. Gundericus, 18. Alaric (N.: Alaricus), 19. Alberic (N.: Albericus).
Imiona o nieznanej etymologii (4 osoby):
1. Anaras (N.: Anavas) , 2. Alinar (N.: Alimer), 3. Anthyrius (N.: również Anthur), 4. Hatterus (N.: Hoter lub Hoterus).

Imiona o łacińskiej etymologii (1 osoba):
20. John (N.: Johannes; pol. Jan).[13]

Bezimienni (1 osoba):
23. … of the Wenden (król Wenedów o nieznanym imieniu). [14]

Corisco (Corsico) utożsamiany jest czasem z imieniem Krak [znanym z np. Kroniki kadłubka – mój przyp.]. Inne łacińskie formy tego imienia to: Croscus, Crocus, Crusco.

[koniec cytatu]

Trzeba uwzględnić też to że oprócz danych ówczesnych czasów, kronikarze z średniowieczni w późniejszych okresach (patr, poprzednie punkty) łącząc Wandalów ze Słowianami, opisywali też władców, aż do VIII wieku – to jedno z niewielu momentów gdzie spinana się niemiecki szacunek co do dat panowania Dynastii Lechitów (czyli dynastii, której ostatnim władcą miał być Popiel), która miała się zacząć w VII wieku. King of the Wenden to księżna Wanda? Kto wie.

Jeśli z kolei uwzględnić królów Burgundów, to część z nich pokrywa się z wieloma postaciami władców z tzw. Kroniki Prokosza, czyli Kroniki rzekomo napisanej w IX wieku przez Prokosza, w realu na pewno młodszej o wieki.

No i patrzmy też na to że władcy mogli się różnie nazywać pod względem językowym. Mieszko (Mieczysław?) czy Bolesław mieli słowiańskie imiona. Ale już Ludwik Węgierski czy Kazimierz Wielki, mieli imiona obcojęzyczne. Nie wiemy jak długo Wikingowie wpływali na dzieje Polski, lecz mówi się o tym że dopływali także do Gniezna. Mogło to sprawić przyjęcie obcych imion. Kontakty na linii Wschód-Północ był bardzo dobre jeszcze za czasów Rusi Kijowskiej. To ludność Francja i Anglii była w konflikcie z Normandami.

Kilak władców Cherusków ma imiona podobne (-mir), Rzymianie łączyli ich tez z Etruskami, którzy jak się okazało, byli imigrantami z okolic dzisiejszej Ukrainyco pewnie wpłynęło na kształt łaciny.

A co z językiem Alanów? Byli Scytami, a na temat jeżyka Scytów jest tylko parę zdań, odnalezionych gdzieś w okolicach Azji Środkowej i trudno je intepretować.

  Inna kultura archeologiczna

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-27.png



Kwestia poruszana pośrednio w poprzednich tematach, ale jednocześnie warto zwrócić uwagę na to, że Wandalowie należą do Kultury Przeworskiej, zaś Goci do Kultury Wielbarskiej. Częściowo pokrywa się to z poprzednimi kulturami regionu. Patrząc na wiele takich kultur, można doszukiwać się w nic grani ludów i państw (nawet rzekomo „młodej” Białorusi). Kultura Longobardów pokrywa się dość mocno z mapą Słowian Połabskich. Czasami ludność tą nazywano zbiorowo „Saksonami” (słynne „s”) lecz te określenie dotyczy też ludności Dolnej Saksonii. Czy tutaj kończy/kończyło tak naprawdę granic Germanie/ludy azjatyckie? Trudno powiedzieć, raczej Sasowie nie pochodzili z Danii, a więc skąd? Zaznaczę tylko, że rejon Łużyc po jej wstąpieniu w szeregi unii Świętego Cesarstwa Rzymskiego, zwano Górną Saksonią (a też była ona częścią Połabii). Dynastia Sasó wywodzi się właśnie z tej drugiej (a może pierwszej?) Saksonii.

Widać tutaj, tez unikatową kulturę dla Wolina i Uznamu. Ten rejon ma unikalną, występującą tylko tutaj, odmianę/mutację genu R1a (tak jak Olsztyn). To nie tylko potwierdza silną tożsamość, ale i też jest jednym z dowodów, na to że przesiedlenia w 1945-1950 był w jakichś 95% komunistycznym fałszerstwem.

Dziwnie znajome nazwy plemion

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 86st5r1.png
A.

Mapa Tacyta versus Mapa Geografa Bawarskiego. Choć Geograf Bawarski nie odwiedził całej Polski, to jednak można dostrzec podobieństwa nazw ludów regionów. Potwierdzenie tożsamości tych civitas jest jednak możliwe przede wszystkim dzięki testom DNA.

Wyglądów to jakoś tak

Goci i Gepidzi – Goplanie

Wandalowie – Wiślanie

Luigowie – Lenduzi

Silingowie – Ślężanie

Trzeba zaznaczyć, że to nie tylko aż cztery szokujące podobieństwa nazw, ale też idealnie pokrywające się lokalizacja. Jedna osoba sugerowała kiedyś, że Lugowie, należy czytać (tak jak po włosku) Luidziowie, co by było jeszcze podobniejsze do Lędzianie. Po z tym – Sillingians jest zdecydowanie podobniejsze do Sillesia niż Sleenzene. Na dodatek Jordanes wspomina o znajdującym się niedaleko krainy Gotów, grodzie Sillestina. Na temat Wandaló/Wiślan warto dodać, że takie też było stanowisko Kadłubka. Goplanie, wydają się wspólnym określeniem Gotów i Gepidów.

Wenetowie, są na mapie dosyć na zachód, lecz zazwyczaj są bardziej kierowani na wschód, ale w tej samej jednak osi pionowej. Pokrywają się wówczas z Ukraińskim plemieniem – Wołynianami. Tymi samymi, których niektóre potomkowie ginęli z rąk UPA, a tak naprawdę choć mówili po Polsku, mieli korzenie też Ukraińskie.

Kolejna ciekawostka, to plemię Sidinians, które jest umieszczone tuż w okolicach miasta Szczecin. Niedaleku mu też do Świnu i Świnoujścia. Etymologia wydaje ię być wspólna.

Kwestia „kontaktów”

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-55.png
Hunowie i Alanowie przeciw Rzymowi

Ta metoda jest rzadko używana, ale obecnie jest kolejnym ważnym elementem. Jak z pośród kilku „ludów” określić czy jest ot jeden lud (bądź zbiór ludów), czy kilka? Można posiłkować się kwestią kontaktów między nimi.

O jakich kontaktach (wojnach, traktatach, handlu) wspominają kronikarze? Np. o relacjach: Gocko-Wandalskich, Chazarsko-Alańskich, Gocko-Alańskich, Gocko-Swebskim, Alańsko-Mongolskich, Huńsko-Alańskich, Alańsko-Wandalskich, Awarsko-Alańskich, Alańsko-Wandalsko-Swebskich.

O jakich relacjach NIE MA WZMIANEK: Wandalsko-Sclaweńskich, Huńsko-Awarsjkich, Awarsko-Madziarskich, Scytyjsko-Sarmackich, Chazarsko-Scytyjskich, Tracko-Bułgarskich, Gocko-Sclaweńskich.

To tylko autentycznie potwierdza wnioski, że: 1. Wandalowe i Goci byli innymi nazwami plemion, bądź starymi nazwami. 2. Chazarowie i Alanowie byli odmianami Scytów z różnych regionów. 3. Hunowie połączeni z rdzenną ludnością Pannonii to Awarowie, którzy zwą się Madziarami, Węgry to przeinaczone Hungary (kraj Hunów), czyli Hunowie to nazwa Zachodniorzymska, Awarowie to nazwa Bizantyjska, Madziarzy to nazwa Węgierska. 4. Bułgarzy to Trakowie (7 rodów, Bułgaria oznacza „kraj wielu ludów”, Germania/Galia/Garia –> pol. „kraj”). 5. Dalmaci to przodkowie Chorwatów.

Oczywiście są też źródła inne na temat ostatnich dwóch przypadków, ale można je łatwo znaleźć samemu.

Równanie demograficzne

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-57.png

Kolejny, rzadki sposób udowodnienia, że Goci nie przybyli ze Skandynawii. Gocja i Wandalia był zamieszkiwane przez podobną ilość ludzi co Polska za Mieszka. A mięło pochodzić całkowicie ze Skandynawii. Dzisiejsza Skandynawia (z Lapończykami włącznie!) To 15 mln ludzi, wraz z Danią. Gdyby Wikingowie nie migrowali, to patrząc na ilość ich potomków, w Skandynawii było by ponad 20 mln. A co gdyby Goci i Wandalowie realnie pochodzili ze Skandyanwii, ale nie wyemigrowali? Dzisiaj musiało by tam mieszkać około 60 mln osób. W V wieku to my musiało być około 2 mln ludzi. Gęstość zaludnienia była by więc na poziomie najgęściej zaludnionych państw Europy i Azji Mniejszej. W realu mieszkał ich około jednej piątej tego, a jeśli odciąć Laponię i uwzględnić tylko krainę Wikingów, to liczba ta spada jeszcze dwukrotnie. Więc w tym przypadku taka teoria nie zgadza się z równaniem i łamie… prawo zachowania masy i energii (sic!). W końcu imigrująca osoba to masa z energią pędu jego migracji, ale jak widać masy nie było, więc i energii nie mogło być.

Kwestia „Skandii”u Jordanes i Skandyanawii

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-59.png

Pozostaje nadal kwestia Skandii, czyli legendarne krainy, z której według Jordanesa mieli pochodzić Goci. Jednak słowo ‚”Skandia” ma słowiańską sgłoskę „sk”, w Danii też jest (najpewniej pod wpływem, wpływów Lapońskich) ale na końcu i bez otwartej sylaby. Skandia, brzmi jak kolejna odmiana krain licznych, lokalnych ludów na „s”. Do tego motyw, wody z której przepłynęli ludzie, jeśli uznać ją za legendę, może mieć sporo wspólnego z mitem wyłowienia (kilkadziesiąt jego wersji na Słowiańszczyźnie i Syberii, od Uralu aż po Hokkaido) oraz niezwykle ważną dla Słowian sferą akwatyczną (szczególnie słodkowodną, co widać po ilości legend i bóstw wodnych). Stąd wzięło się słowo Skandynawia, kiedy to uznano że jest to kraina dosłowna. Ciekawa jest końcówka „w”. Jest ona bardzo często (bądź w podobnej wersji) jako początek wielu słów na ludy (Wenedowie, Weneci) i wiążą z taką etiologią takie narody jak Słoweńcy i Słowacy.

Bardziej ciekawa jest jednak sprawa z kwestią „nawia”. „Wia” To archaiczny element słowa, który zachował się być może jako odpowiednik łacińskiego garia (kraina).

Nawia (tutaj jest całe „nawia” nei tylko „wia”) to zachowane słowo w starych językach słowiańskich oznaczające sferę uraniczną, związaną ze światem nadprzyrodzonym, i życiem po śmierci. Nawia i Niebo (podobne słowa?) to to samo. Oznacz zarówno zjawisko meteorologiczno-atmosferyczne jak i krainę świętą. Dusza unosiła się do niebo i dosłowni w przenśni. Identycznie jak w przypadku mongolskiego Tengryzmu (ciekawe – niebo po Chińsku to „tian”), konfucjanizmu i kultu niebios, religi buriacji czy Japonii (Wysoka Równa Niebios). Potem oczywiście motyw nieba w takim wydaniu wchłonęło chrześciajańsdtwo.

Pawia to sfera piekielna, związana z jaskinią, ogniem i piecem. Należy to rozumieć bardzo dosłownie, szczególnie przez pryzmat czarta (w bibli sheol utożsamia sięz ciemnością, w Polsce piekło utożsamia się ogniem). Słowo Pawia jest związane ze słowem „piekło” (a co za tym idzie słowami „pieczara”, czy „piec”) oraz „panew”.

Być może od słów Nawia i Pawia, wzięto przedrostki „na” i „pod”, kiedy przedrostki pojawiły się u ans pod wpływem łaciny.

Na pewno należy bezdyskusyjnie wyrzucić popularne wśród turbosłowian założenie (bo na pewno nie teorię czy nawet tezę) o tym, że Nawia to kraina umarłych, pod ziemią, a Pawia (zwana przez niektórych błędnie „Prawią”) to kraina „bogów”, Nawia to odpowiednik też piekła, której królem był jakiś „Weles” a przejścia strzegł żmij, to tylko szaleńcze kopie z mitologii greckiej. Nie ma na to żadnych dowodów, to tylko wynik myślenia, że każda mitologia jest jak grecka (a także mieszania mitologii greckiej z chrześcijaństwem, w myśli renesansowej, a więc już potrójnej pomyłce), oraz mylenie rodzin językowych z rodzinami religii (przy jednoczesnym zapominaniu tego, że nie wiemy jak dokładnie wyglądały kiedyś języki i trzeba też patrzeć na takie zasady jak liczba częstych zgłosek itd.) Przedstawiona wyżej teoria zgadza się całkowicie ze słowami pokrewnymi, na dodatek ma potwierdzenie w folklorze, oraz w tradycji pogrzebowej (unoszenie się dymu w górę z pochówku ciałopalnego). No i zgadza się a szamanistycznymi założeniami religii Słowian.

Trzecim elementem miała być „Jawia” czyli po prostu tu gdzie „stoimy”.

Mamy więc Jawię, Pawię i Nawię. Skandynawia wygląda jak jakaś odmian Nawii. Biorąc pod uwagę, fakt że u Słowian była masa wątków sfery akwatycznej, wygląda na to że Skandynawia to kraina legendarna (no i na wodzie lepiej widać niebo, więc i nawię). Nie należy jej mylić z celtyckim Avalonem! Avalon to kraina za morzem Atlantyckim,. gdzie według Celtów ludzie mogli płynąć od krainy wiecznego sześcian. Jest to więc odwrotność Skandii u Gotów (któryż z niej PRZYBYLI).

Skandia (jak jest w oryginale to już inna sprawa), widać wiąże się jakoś z ludami na „S” może oznacza jakąś prakolebkę ludu? Niby Goci po przyjściu na Godiskandię (czyli na ląd), mieli walczyć z Ulmerugami (którzy byli z nimi spokrewnieni), ale jednocześnie przyznali że najpewniej pokrewni do nich są Gepidzi. Co ciekawe – udowodniono, że R1a pochodzi z Karelii nad Jeziorem Onega (koło oceanu arktycznego), skąd przed tysiącami laty, miała rozprzestrzenić się ludność ałtajska tego genu i nie tylko.

Trzeba też dodać możliwość, iż Skandia to po prostu Wyspa Helska, bowiem w mapach pojawia się zawsze w tym miejscu, gdzie w IX wieku była Wyspa Helska, koło nowo powstałych wysepek, które potem połączyły się z wyspą główną, tworząc mierzeje.

Finalna kompilacja

Ludy, które na 99% były ludami słowiańskimi: Sarmaci, Alanowie, Goci, Wandalowie, Luigowie, Silingowie, Kwadowie, Swebowie, Longobardowie, Dakowie, Trakowie, Pannończycy, Norynjcanie, Dalmaci.

Ludy, które nie był Słowianami, ale były z nimi bratnie: Scytowie, Chazarowie, Sogdianie, Hunowie, Tatarzy

Ludy, które na 99% były ludami germańskimi/skandynawskimi: Allemanowie, Bawarowie, Frankowie/Fryzowie, Anglowie, Waregowie, Brukterowie, Teutonowie

Ludy, które na 99% były ludami celtyckimi: Galowie, Brytowie, Irlandczycy, Szkoci/Piktowie, Walijczycy, Iberowie.

Społeczności multinarodowościowe z różnych grup: Italia (większościowa rdzenna ludność + wschodni Etruskowie, Sardyńczycy i Latyni oraz Wenecjanie pochodzący do Wenedów), Grecja (Hellenowie i Macedończycy), Hiszpania (Iberowie, oraz mniejszość Walencyjska pokrewna z Etruskami). Oprócz tego Bretończycy w Galii, pochodzący od Wenedów.

Po V wieczne mniejszości: Burgundczycy (Burgundzka mniejszość we Francji o tej samej nazwie), Katalończycy, mieszkańcy Galicji Hiszpańskiej, Andaluzji i być może też Kraju Basków (mniejszości pochodzenia Wandalskiego + mniejszości z innych plemion), pozostałości Longobardów i Wandalów w Italii.

Osobna kwestia: Madziarzy/Awarowie – „melanż” Hunów i Pannończyków, być może się też krzyżowali po rasa Słowiańska i stepowa są kompatybilne instynktownie i oba są podobnie dostosowane ewolucyjnie, więc i tak ewolucja by trwałą tą samą drogą.

Pochodzenie na razie niewyjaśnione: Heruskowie, Chaukowie, Hattowie.

Podsumowanie

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie dasdasdasdasdasasd-1.png

Temat nie miał nie tyle na celu potwierdzenie ciągłości osadniczej. Chodziło raczej o potwierdzenie ałtajskich korzeni ludności Wschodniej Europy patrząc na wykopaliska, jeszcze z czasów Rzymu. To jednocześnie też sposób na zaprzeczanie Normandzkiej genezy Germanów Wschodnich, a także i przy okazji paneuropeizmowi. Ze względu na zachowanie się dużej ilości w starych czasach lamentów „czystych” kulturowo można do tego podejść bez konieczności robienia destylacji co jakiś czas. Wszystko wskazuje na to że to nie brodaci germanie z toporami pokonali Rzym (choć w sumie też mieli w tym swój udział – Frankowie, Anglowie i Jutowie ) lecz ludność turanoidalna na koniach, z łukami i zbroją płytową, którzy to z Wikingami nie mieli nic wspólnego. Do tego są oni potomkami mieszkańców Europy Wschodniej, czyli 2/3 populacji Europy

Po za tym mieli ogromny wpływ, na Europę zarówno pod względem symboli (solarny symbol Wandalów, wywodzący się z tzw. „Rąk boga” szybko pojawić się w kościele i na monetach władców), czy też pod względem tego jak bardzo wpłynęli np. na heraldykę, czasami nawet flagi czy technologię i ubiory średniowieczne. Wiele rzeczy, które są błędnie uważane za europejskie, pochodzi z Azji, a azja kończy się gdzieś na Łabie. A może inaczej? Nie ma Europy – jest Euroazja. Europa Wschodnia to przedłużenie Dalekiego Wschodu, a Europa Zachodnia to przedłużenie Bliskiego Wschodu. Europa to miejsce, gdzie te cywilizacje się zderzają, a wschód bardzo wpław na zachód swoją liczebnością. Innymi miejsca zderzenia tych dwóch kultur są Indie, Afganistan, Pakistan (różna ludno), Iran (wpływy północne) czy Tadżykistan i Uzbekistan (wpływy południowe). Dawniej także Turcja (podbicie Hetycji przez turkotów).



Można by tu mówić, jak ot była dalej ja bardzo wpływało, o tym jak szamanizm wchłoną chrześcijaństwo, jak bardzo Słowianin różni się od mieszkańca Zachodu, Europa była dalej zawsze podzielona na dwie części, niema we wszystkim. Ale to już inna historia.

Dodaj komentarz