Animacje demoludów, plastuś 5 000 lat p.n.e. i szamanista wreszcie ożywiający lalkę.

Jak przebiegała historia legendarnych animacji epoki PRL? Kto kontynuował i kontynuuje ich dziedzictwo? Skąd to się wzięło? Skąd wziął się charakterystyczny kształt postaci w polskich czy czeskich kreskówkach oraz folklorze Europy Wschodniej? Co to ma wspólnego ze sztuką lodową? Dlaczego ożywienie lalki przez animatora było początkowo niemal rytuałem religijnym? Najwyższy czas poważnie przyjrzeć się historii filmów Bloku Wschodniego. Co one mówią w rozumieniu antropologii i kulturoznawstwa? Bardzo wiele o narodach, które je tworzyły, a część z nich miała duży wpływ na współczesność. Niektóre mówią nawet sporo o pradawnej wierze, albo mentalności tak odległej od przyzwyczajenia, że powodującej szok, bądź nawet pewne deja vu, jakbym kiedyś widział to kilka żyć temu.



Początków typowego dla Europy Wschodniej stylu możemy doszukiwać się już w przedziale 8 000-5 000 lat p.n.e w Europie Wschodniej, a także jej następcach kulturowych. Ciągłość pewnej symboliki można dostrzec w ciągu wielu tysiącach lat, a następny okres ostatnich 1 000 lat daje znać o kształcie dzięki ludowej sztuce, która przetrwała i została wykorzystywana do ilustracji w PRL.

Weźmy np. figurki Cywilizacji Umelnickiej z Rumunii. Dziwnie przypomina Kulfona, Plastusia czy nawe postacie z reklam Zozoli…

„Janusz” z Bułgarii. Motyw takich wąsów będzie się utrzymywał w sztuce przez kolejne tysiąclecia.

„Kreskówkowe” obrazki z późniejszej Rusi. Widać rodziców i dziecko w jednoznacznym geście, oraz jednoznacznym przedstawieniu emocji. Specyficzna ramkia.



Baby połowieckie z Ukrainy, Rosji czy Kazachstanu.



Kur… nic dodać nic ująć – Bałkany.



Postać ze specyficznymi, skośnymi oczami, oraz specyficznym łukiem brwiowym, powtarzalnym w tym regionie.

Postacie z Rusi, na kijkach są dowodem na to że znano teatr kukiełkowy. Widać postać w płaszczu, przeciągniętym na skos niczym kimono i ręce złożone jak do modlitwy.

Zwierzęce motywy – ptak i baran.

No dobra, opuśćmy na chwilę temat figurek, bowiem one samo oprócz walorów estetycznych, artystycznych, rozrywkowych czy upamiętnienia np, zmarłych miały też inną rolę – religijną.

Lalki jako drewniane wizerunki ludzi, miały mieć magiczną moc posiadania dusz osób zmarłych. Lalka mogła opiekować się ludźmi jeśli była dobrze traktowana, jednak w przypadku zaniedbania mogła się brutalnie mścić, stąd też lalki traktowano były wyjątkowo ostrożnie i z szacunkiem. Szczególnie istotna była marionetka, którą poruszasz – stała się w kulturze wschodniej niemal horrory stycznym elementem. Szamanizm słowiański dążył do poruszenia w życie materii, kontroli nad życiem, a śmiercią i niemal komunistycznego zrównania ze sobą świata ludzkiego i boskiego. Ten bezlitosny egalitaryzm i płaska struktura organizacyjna musiał być przestrzegana nawet przez istoty magiczne.

A potem wszyscy wstali i odśpiewali międzynarodówkę.

Choć próba uzyskania iluzji optycznej, poprzez zmienienie ze sobą dwóch obrazów próbowano w sumie trudno stwierdzić kiedy dokładnie, to pionierem był Litwin z pochodzenia, mówiący po polsku, a mieszkający w Rosji.

Trwała jeszcze Młoda Polska, czyli druga fala Romantyzmu, a kultura Wschodnioeuropejska dominowała nadal w Europie. Władysław Sterewicz tchnął życie w lalki, używając sprytnej metody. Już wówczas można zauważyć ogromną ilość elementów, nie tylko wywodzącą się z wcześniejszej sztuki ludowej, ale też wiele, które były potem obecne w demoludach, także to jak inspirował się nimi czy to Disney czy to Tim Burton! Starewicz tworzył dalej, już niepodległej Polsce.

Odpowiadał też np. za ożywienie robaków, które zbierał (niemal jak Satoshi Tiari!), używał motywów bajek wschodnieuropejskich, szamanizmu czy legend.

Do lat 60-tych, zrealizował ponad setkę filmów, w tym czasie rozwijała się także konkurencja w Polsce, a także animacje rysunkowe. Szczególnie istotne były animacje rysunkowe pochodzące z ZSRR, które animowały baśnie wschodnioeuropejskie. Dominował animizm w tych tworach, w tym żywe przedmioty. Kiedy w Kalifornii Walt Disney rozwijał swoje filmy umieścił w nich elementy animistyczne z Europy Wschodniej, a także trochę stylu, choć miejsca akcji czy scenariusze były już odległe od idei słowiańsko-ugrofińsko-bałtowskich. Gdy ZSRR zaadaptował „Królewnę Śnieżkę” Disney zrobił to samo, zatrudniając to pracy ukraińca Vladimira Tytlę. Co doprowadziło do rozpowszechniania się szerszej popularności tych mitów. Jednocześnie po dekadach, zostało to przez to sprofanowane jako „opowieści dla dziewczynek” (choć róż to dopiero efekt agresywnej ekspansji japońskiej kultury kawaii, opartej na kolorze kwiatu wiśni), a profanacja osiągnęło apogeum w momencie wprowadzenia kontrowersyjnego YouTube Kids. Nie mniej jednak te „zatrucie źródła” Disneya już na początku przez Rosjan, przetransportowało kulturę wschodnią do mas. Tak samo jak udział Finlandii w tworzeniu pierwszych gier na Androida/iOS sprowadził, że zdominował on styl gier tego typu, w wielu produkcjach. Oba przypadki to kultura „dziecinna”, lecz nie tylko dziecięca. Ale taka jest już kultura Europy Wschodniej.

W 1947 pojawiła się animacja lalkowa z PRL – za Króla Kraka stworzona przez debiutujące studio Semafor. Fabuła była prosta – Krak kontra Smok Wawelski. Elementy pogańskie, przedstawienie Słowian z wąsami i prostymi włosami we fryzurze a ala chińczyk było dobrą rekonstrukcją, ale… Powielono schemat z śmiesznej, lecz nieco rasistowskiej (a wręcz niby lekko nazistowskiej) wersji „Wanda leży w naszej ziemi” Kornela Makuszyńskiego, gdzie Słowianie mieli włosy rodem z niemieckich filmów propagandowych (pewnie wzorowali się na kilku bajkach wschodnich, gdzie było kilka złotowłosych) co zwiększyło stereotyp. Nie mniej to nie ma znaczenia – krok w przód został dokonany.



Wkrótce powstawały kolejne animacje Wasilewskiego i nie tylko.



Trzeba jeszcze dodać, że zarówno styl animacji, jak i rysunków w PRL odzwierciedlał stare systemy ludowe, jeszcze z epoki brązu.



Postacie w książkach miały duże oczy, bladą niemal „rokokową” cerę i różowe policzki, proste włosy i specyficzne głowy.

W niektórych ilustracjach postacie wyglądały niemal jak z Sailor Moon, a skąd się wzięła ta blada cera i policzki? Taki schemat był chociażby w ludowym malarstwie rosyjskim, gdzie niektóre kobiety przypominają niemal japońskie gejsze.

Prządki złota z mitologii Estońskiej, w tle kokosznik.

Taki kokosznik był popularny w Rosji jeszcze za czasów Kijowa. Co ciekawe podobne używane były na Syberii. Zapożyczenie? W żadnym wypadku! Już w kulturach neolitycznych słowiańszczyzny można odnaleźć figurki z kokosznikiem – tak samo jak i w neolitycznych figurkach z okresu HJ

Powstawało coraz więcej animacji poklatkowych, z czasem zwiększyła się też ilość produkcji rysnkowych.

Krecik/Little Mole (1956-1979) – Czechosłowacja

W 1956 roku tuż po zwycięstwie Powstania Poznańskiego, rozpoczęła się produkcja Czechosłowackiego serialu „Krecik”. Serial zawarł w sobie specyficzny styl, oraz wiele elementów mistycznych. Jednym z najbardziej charakterystycznych odcinków, był ten o „Zielonej Gwieździe”, która spadła z nieba, ale ostatecznie musi trafić na firmament. Całość ożywiała przyroda w postaci np, żywych grzybów, które wygonione ostatecznie chcą wrócić do kopca, a gdy Krecik je przyjmuje, chronią go przed deszczem. Oprócz tego zawarta jest w nim ogromna wrażliwość na losy zwierząt, wręcz zbyt „cisnąca”, ale od kiedy to khatarsis jest lekkie?

Przygody Błękitnego Rycerzyka/Adventures of the Blue Knight (1963–1965)

Przygody błękitnego rycerzyka kontynuują motyw owadów, jako bohaterów. Całość jest poniekąd dzieckiem animacji Litwina, oraz ojcem Pszczółki Maji. Całość opiera jednak się na założeniu, iż skoro pancerze owadów, przypominają pancerze wojowników, to czemu by nie zrobić motywu Owada-Rycerza w serialu? I tak powstało uniwersum, w którym owady reprezentują jakiś tym wojowników i np. żuk przypomina samuraja itd. Całość doczekała się filmu pełnometrażowego.

Bolek i Lolek (1963–1986)

Bolek i Lolek jest uważany za symbol PRL-u w ta kim stopniu jak Coca-Cola była uważana za symbol USA. Jeden z najdłużej produkowanych seriali-tasiemców Bloku Wschodniego, doczekał się niemal 200-odcinków, oraz kilku filmów pełnometrażowych. Podzielony był na kilka sezonów, w tym sezon o górnikach, sezon w którym bohaterowie wędrują do legend czy tych, gdzie podróżują po Polsce, albo świecie. Bolek i Lolek doczekał się potem także wielu gier komputerowych, a także książek. Jest jednym nieoficjalnych symboli narodowym.

Zaczarowany ołówek/Magic Pen (1964-1977)

Jeden ze starszych serialu PRL-u opierał się na motywie, będącym odbiciem lustrzanym wizji animacji. Bohater ożywia to co narysuje i to dosłownie. Myśli twórców, ewidentnie wpływały na motyw. Wątki są różnorodne. Bohater zostaje uprowadzony, szuka skarbu, nocuje w lesie. Ołówek dostarcza mu krasnal, który pojawia się, gdy ten go potrzebuje.



Reksio/Rex (1967–1990)

Reksio to symbol miasta „Bielsko-Biała”, który doczekał się 50-odcinkowego serialu. Autor wzorował się na własnym pupilu, a akcję umieścił na wsi. Istniał podział na specjalne sezony, w tym taki który Reksio szuka ptaków. Istniał wątek kur i lisa, który je porywa, a także wiele innych. Jeden z najważniejszych seriali PRL, doczekał się wielu książek, a ostatecznie serii gier stworzonych przez Aidem Media (te same studio, co brało udział w adaptacji Bolka i Lolka), których było ponad 20-ścia. Ostatnią część wydano w 2013 roku, powstały jednak 2 fanowskie gry, na poziomie tych poprzednich, a w 2022 zorganizowano Reksiocon.

Mieszkaniec Zegaru z Kurantem/Houseman of Clock with Coock (1967)

Nieco mniej znana seria, oparta na idei domowika mieszkającego w zegarze, czyli motyw dość powszechny w tym regionie Europy, oraz gospodarza i interakcji między nim, a małym skrzatem.

Rozbójnik Rumcajs (1967)

Jedna z najbardziej znanych czechosłowackich animacji, oparta na podstawie pewnej książki. Jest na tyle istotna, że wchodzi w nurt kultury Karpack-Sudeckich rozbójników. Doczekała się kontynuacji o Cypisku – Synu Rumcajsa i Hanki.

Proszę Słonia (1968)

Historia oparta na książce o tym samym tytule, która wywarła na kraj duży wpływ. Historia zaczyna się od momentu, gdy główny bohater jest odrzucany przez grupę rówieśników, ze względu na niski wzrost (Polacy nie należą do najwyższych). Matka mówi mu aby wziął tabletki z witaminami, bo od tego urośnie i będzie żywszy. Ten jednak nie chcąc ich brać wrzuca je do skarbonki-słonia. Co się potem stało? Można się domyślić.

Przygody Misia Colargola/Adventures of Colargol the Bear (1968-1974) 

Przygody Misia Coralgola, zaczęły się jako adaptacja francuskiej książki o misiu Coralgollu, lecz ostatecznie sam miś stał się kimś praktycznie niezwiązanym z pierwowzorem. Zamiast tego dostaliśmy ponad 50-odcinkową sagę, będącą jedną z największych sukcesów animacji PRL. Fabuła opowiada o porwaniu Hektora – przyjaciela protagonisty przez wilka, będącym jego dawnym ziomalem, który chce go zachęcić by ten był „jak za starych czasów” i razem z nim znaleźli miejsce na hodowlę kwiatów zwanych enigmatycznie „tulipanami”, które bohater zdobywa w Bank of the Brazil, wchodząc w układy z grubą świnią-bankierem. Główny bohater rusza na ratunek przyjacielowi, a pościg niesie go na koniec świata. Cała akcja jest bardzo dynamiczna, wszystko jest w ruchu, a spokojniejsze sceny, aż drżą że zaraz coś się zmieni. Całość jest nie tyle dynamiczna, co wręcz rytmiczna. Zaczyna się od bardzo fajnej czołówki, a w serialu mamy pościgi samochodowe, tajne listy i wiele więcej. Pamiętam mocno scenę, gdy to aby zmylić pościg, wilk wjeżdża w Londyńską mgłę, a gdy Coralgol z niej wyjeżdża nagle zmienia się całą sceneria.

Piesek w Kratkę (1968-1972)

Serial piesek w kratkę, oparty na motywie żywej pacynki, która udaje że nic nie robi, gdy właściciel już wróci. Przedmioty żyją, szczególnie gdy gada do nich Piesek. Istotny jest odcinek z kuchnią, kiedy to czajnik staje się ciuchcią, młynek się sam kręci, a zegar hipnotycznym tonem wyśpiewuje piosenkę o godzinie (ktoś pamięta legendę Duch w Zegarze). Wszystko jest niemal „nawiedzone”. Miałem po odcinku w kuchni dziwne sny.



Wilk i Zając/Wolf and Rabbid (1969-1989) – ZSRR

Radziecka animacja, swoista odpowiedź na „Toma i Jerrrego” lecz znacznie pełniejsza. Wilk ściga zająca, który zgasił mu papierosa i przysięga mu zemstę. Odcinki przeważnie kończą się cliffhangerem, gdy to zając ucieka np. pociągiem, a wilk próbując go dogonić krzyczy „Nu pagadi”. Postać jest bezkomromisowa, grozi siekierą, jeździ na motorze, pokazuje swój gniew, pali cygaro, a całość jest znacznie realniejsza niż „zaokrąglony” Tom i Jerry. Istotny jest odcinek kiedy to Wilk przenosi się do świata baśni, gdzie to pojawia się np.



Porwanie Baltazara Gąbki/Kidnapping of Baltazar Sponge(1969–1970)

Porwanie Baltazara Gąbki to kolejna już animacja robiąca pożytek z mitu o smoku wawelskim. Tym razem jednak smok jest przyjacielem księcia Kraka, który powierza mu misję odbicia żydowskiego profesora – tytułowego „Gąbki”, z rąk Deszczowców – czyli pewnego rodzaju wodników. Kwestie historyczne są bardzo umowne, bowiem w czasach Kraka istnieją – samochody. Odcinki są ściśle powiązane, a kończą się bitwą o Pałac.

Dziwne przygody Koziołka Matołka (1968-1971)

Adaptacja komiksów Kornela Makuszyńskiego, o tytułowym bohaterze, który szuka Pacanowa. Opowieści w tej wersji są mocno, występuje np. smocza jama, którą przez przypadek odkryto podczas budowy. Postać doczekała się kilku gier komputerowych, a obecnie tworzony jest pełnometrażowy film o tym bochaterze.

Bajki z Mchu i Paproci (1968–1972) – Czechosłowacja

Licząca kilkadziesiąt odcinków seria, oparta na równie ważnej książce to szczególne przedstawienie mitologii słowiańskiej. Jej klimat został tutaj odzwierciedlony bezbłędnie i niedoścignienie. Zarówno jeśli chodzi o książki jak i serial. Głównymi bohaterami są dwa domowiki – Żwirek i Muchomorek żyjące w surrealistycznym, matriarchalnym świece, gdzie wszystko żyje, gwiazdy zjadają obiad, a rusałki, wiły i śnieżne panienki wywołują u dwóch pantoflarzy dziwne stany hipnotyczne, biorą co chcą odchodzą – w końcu są bóstwami wyższego rzędu niż krasnoludki… Oni zaś próbują nie dać się rozpaść domkowi w kręgu dziwadeł czy gasnących żywych ogników niczym z Popielnika na Wojtusia. W jednym z odcinków wypędzają Strzyboga (żywego wiatru) co komina, a w innym zostają uprowadzeni przez wodnika, który przypomina raczej wodnicę, bo żyje w stadni. Powiedzieć, że jest to „Czeski film” to mało powiedzieć, lecz to element takiego statusu naszej „mitologii”. Nawias dodałem nie bez powodu. Serial często leciał na TVP1 w poniedziałek, co wraz ze smutnawą muzykę, sprawiało że poniedziałek był jeszcze gorszy. Ale serial był wybitny.

Kochajmy Straszydła/Lets love the monsters! (1970)

Tytuł, który dzisiaj zapewne zyskał by sporą krytykę Sławomira Kostrzewa swoim tytułem. Powieść opowiada o diabłach, wodnikach i innych słowiańskich demonach i stworach.

Kiwaczek/Czubaraszek (1971) – ZSRR

Historia z ZSRR o małym niby misiu-niby niewiadomo co, w stylu „postaci o dużych uszach” podobnych do figurek glinianych, wspominanych na początku. Cieszy się dużą popularnością, także poza Rosją. W Japonii jest masa gadżetów związanych z tą postacią, która wpisuje się w standard kawaii.

Makowa Panienka (1971-1972) – Czechosłowacja

Kolejna już Czeska bajka, tym razem opowiada o małej rusałce „Makowej Panience”, z wiankiem żyjąca w trawie. Na tym można zakończyć podsumowanie. Mak w Europie Wschodniej ma bardzo dużą rolę kulturową, od kuchni, przez kolor, znaczenie narodowe, magię, aż po czarny rynek (różne narkotyki miały dużą rolę w kulturze, nie tylko marihuana).

Pies, kot, i…/Dog, cat, and… (1972–1976) – kooprodukcja

Pies, kot i… to próba stworzenia czegoś, gdzie w przeciwieństwie do zachodu – kot i pies nie są wrogami, choć jednocześnie popadali w konflikt, jako dwóch różnych bohaterów komicznych.

Miś Kudłatek (1971–1973)

Drugi miś w zestawieniu, tym razem zwany „Kudłatkiem”. W serialu występuje popularny w filmach PRLu motyw żywego słońca, czyli hipostazy Jutrzenki/Zorzy/Najświętszej/Jarilo, które jest popularne w kulturze Wschodniej Europy. Posiadaczką misia jest blondynką o imieniu Agnieszka, która to opiekuje się misiem, gadają ze sobą normalnie i nikt się nie dziwi, że miś gada. Sam miś przeżywa różne przygody jak np. zapobiega porwaniu kur przez Lisa, który jest dziwnie podobny do tego z Reksia… W jednym odcinku Agnieszka dostaje lalkę, która ożywa.

Dziwny świat kota Filemona i Przygody kota Filemona/Strange World of Philemon the Cat (1972–1974; 1977–1981) 

O ile na zachodzie dominuje motyw „Kot zły, myszy dobre” (Tom i Jerry, Pixie i Dixie, Kor Sylwester), to u nas jest odwrotnie. Europa Wschodnia od dawien dawna jest oparta na Cywilizacji Zbożowej. Objawia się to w różnorakich aspektach, od roli świecenia chleba, (jako nośnika siły ziemi Mokosz, wydestylowanej przez Smiergała i obrobionej w piecu przez Swaroga), przez kulturę wsi, aż po herby Republik Radzieckich (wieniec zbożowy jako tamga). Nic więc dziwnego, że wymagano kota, do łapania myszy. Rejon nasz jest jednym z najbardziej powiązanych z kotami. Kot Filemon odzwierciedla to w odpowiedni sposób. Bohaterami jest para kotów, należącej do góralskiej, starszej pary. Filemon jest nieostrożny, ale jednocześnie logiczny, zaś Bonifacy jest mądry, ale za to często zbyt pochopny. Czasami występują sceny specyficzne jak np. Bonifacy, który walczy z własnym cieniem, a także to jak w nocy nagle wydaje się że garnki ożywają. Pojawia się też wiejski wróg… kto niby inny… Lis, podobny do poprzednich dwóch, co świadczy o kolejnym elemencie pewnego kanonu kulturowego.

Pomysłowy Dobromir/Smart Dobromir (1972-1975)

Serial jest kontynuacją serii „Pomysłowy Wnuczek”, a opiera się o wnuczku, który jak typowy Polak, kombinuje jak wymyślić własnoręcznie maszyny dla dziadka. Motyw w którym świetlista kulka, pęka mu nad głową dając pomysł, jest obecnie popularnym memem. Całość zawinięto w bardzo dobrą muzykę i schemat w jaki Dobromir projektuje maszyny i rozwiązania, a towarzyszy mu zielony ptaszek.

Pszczółka Maja/Maja the Bee (po 1972) – kooprodukcja

W owym czasie apogeum i bardzo kultowa produkcja. Przykład okresu Gierkowskiego, kiedy to zaczęto powoli zezwalać na kontakty ze światem spoza Bloku Wschodniego. Pszczółka Maja to kooprodukcja podczas, której współpracowano z Austriakami oraz Japończykami. Ci pierwsi to naród słowiański, tylko niemieckojęzyczny, zaś ci drudzy mają podobną do Słowian kulturę. Mitologia słowiańska oraz shinto dobrze współgrały. Chodzi bowiem o podejście do kwestii natury. To kolejna już produkcja, która opiera się na schemacie owadów, skojarzenie z „Błękitnym Rycerzykiem” jest jak najbardziej zrozumiałe. Całość jest jedną z dłuższych serii w tym zestawieniu, a fabuła opowiada o pszczółce rodem z Ulów na Ukrainie, która ucieka z Ula, próbując odnaleźć zaginioną opiekunkę, którą traktuje jak matkę. Za nią rusza Gucio i już na początku wpadają w tarapaty, gdy to na bagnie pojawia się zagrożenie.

„Czy zdajesz sobie sprawę, że jeśli mnie użądlisz to sama zginiesz?”

Dalej fabuła opiewa w między innymi próbę ratowania przyjaciół przed śmiercią z rąk modliszki, zjedzenia przez pajęczycę Tekle, pomagają gąsienicy dokonać wewnętrznej przemiany (przy czym odzwierciedla ona nie tylko ciało, ale i mentalną przemianę wewnętrzną), pomagają głodnemu dezerterowi-mrówce, wrócić do dowódcy i mrowiska, przekonując go że tylko w grupie jest sens życia, gubią się w jaskiniach larw osy, pomagają cykadzie osiągnąć przemianę i wyjść z larwy, jako wspaniały owad grający na wiolonczeli (potem w tle, opiewa fantastyczny utwór z muzyki klasycznej, którego nie mogę nigdzie znaleźć, ale jest on fenomenalny), co przedstawia też przemianę wewnętrzną i wiele więcej, a to wszystko z fantastyczną ścieżką muzyczną, jak na tamte czasy, oraz różnorodnością postaci i wątków, którą bez wątpienia wspierał odpowiednio dobry entomolog, oraz typowym dla listy przedstawieniem aorystycznym roślinności.

Jest to na tyle duży fenomen, że stał się w sumie archetypem. Doczekał się kilku gier, parodystycznej piosenki „Pszczółka Maja sobie lata”, nazwą „Pszczółka Maja”, nazwano też płytę retro zespołu „Amadeo” śpiewającej covery Anny Jantar „Nic nie może wiecznie trwać”, czy miks „Dashingis Chana” i „Kathushy”. Gra studia Play.pl „Pszczółka Ula” zapewne było inspiracją.

Zapowiedź nowego docinka, po końcu pierwszego to pomysł Japończyków. Całość jest oparta iście Mickiewiczowskimi, albo Goethowymi motywami, albo jak by to powiedzieli Japończycy „Mono no Aware” Murakamieniego.

„Gdzie się podziało to błękitne niebo, które mi obiecywała mama? Na dworze wcale nie jest tak pięknie…”

Kaśka o Baśka (1972-1973)

Pomysł opierał się na stworzeniu żeńskiej wersji Bolka i Lolka, wypadł niespodziewanie dobrze. Serial o dwóch koleżankach, okazał się też dość kontrowersyjny. Zawierał dość pikantny humor, rodem z „Blok Ekipy”, lecz odpowiednio przemycony.

Rusałka Amelka (1975)

Kolejna już bajka, oparta na postaci rześkiej, tym razem znów Czechosłowacka. Rusałka posiada oczywiście stereotypowe blond włosy, oraz wianek.

Miś Uszatek/Bear Flappyear (1975–1987)

Jeden z największych symboli PRL. Serial stop-motion doczekał się ponad setki odcinków i został przetłumaczony na 27 języków. W USA/Anglii/Australii/Nowej Zelandii jest znany jako Bear Flappyerar, a w Japonii jako Kuma-Chan. Postać znana jest nawet w Afryce, Egipcie i Iranie! Całość zaczyna się od momentu, gdy to Miś Uszatek kładzie się spać i opowiada co to mu się w dniu wydarzyło. Całość zawiera masę wątków, w tym zawsze wynikał z nich jakiś specyficzny morał. Pojawiały się takie wątki jak dziwne zniknięcie Misia Uszatka, ślimak ostrzegający Misia by uważał na purchawkę, czy świerszcz szukający u Misia miejsca na zapiecku. Pojawiają się też czasami elementy nadprzyrodzone. W jednym z odcinku pojawia się żywy bałwan, który odchodzi na krze kiedy zaczyna się wiosna, a by powrócić w momencie gdy nadejdzie znów Zima, co jest nawiązaniem do historii Śnieżynki. W jednym z odcinków pojawia się nawet sam Dziadek Mróz!

Mis Uszatek doczekał się serii, gier przygodowym o tym samym tytule. Każdy odcinek tego serialu, tworzonego studio Semafor, kończył się krótkim podsumowaniem historii przez Misia-Narratora, który następnie gasi światło i rozpoczyna się ending. Jak nietrudno się domyślić, serial emitowano pod wieczór.

Pampalini łowca zwierząt (1975–1980)

Twór studia z Bielsko-Białej, opierający na tytułowym podróżniku, który łapie zwierzęta. Każdy odcinek to inne zwierzę, ale nie tyko bo w jednym z odcinków pojawia się Yeti.

Kangurek Hip-Hop/Hip-Hop the Kangooro (1975–1980)

Postać Kangura jest mocno związana z popkulturę Polski, choć wydaje się to dziwne. Początków tego można się dociekać w przedwojennej powieści „Tomek w Krainie Kangurów”, w której protagonista, pragnąć ujrzeć swojego ojca, jedzie na wyprawę do Australii, aby łapać zwierzęta do Zoo, na Pradze w trakcie podróży, hartując się na mężczyznę, na skutek niespodziewanych wydarzeń (inspiracje Sienkiewiczem?). Kangurek Chi-Chop to kreskówka, która opowiada o tytułowym Kangurze, który spotyka inne zwierzęta. Serial miał duży wydźwięk w Polsce, tak że przekazał dalej pałeczkę w kwestii Kangura. Skutkiem tego było powstanie gry Kangurek Kao, studia Tate Interactive, która doczekała się ostatecznie trylogii, specjalnej wersji na PSP i na Game Boy Advance. W 2022 wyszła głośna, czwarta część wzbudzając sensację.

Przygody Myszki/Adventures of the Mice (1975-1983)

Tym razem nieco pozytywniejsze przedstawienie postaci myszy, niż tylko pożeracza ziarna. Jeden z nieco mnie znanych filmów PRL, gdzie myszka np. wędruje do lasu.

Wodnik Szuwarek (1976-1983) Czechosłowacja

Serial Czechosłowacki, o wysokiej analogii do Żwirka i Muchomorka, znów oparty na tej samej mitologii, lecz skupiający się na postaci wodnika. Co ciekawe – na cześć „Wodnika Szuwarka” nazwano Warszawski pub nadwiślański na Nowodworach.

Opowiadania Muminków/Tales of Mommins (1977–1982) 

Integracje między Polską, a Finlandią istnieją nie bez powodu. Kraje słowiańskie posiadają bowiem wysoką analogię, do krajów ugrofińskich. Mitologia Polski i Finlandii jest niemal identyczna w wielu sprawach (motyw drzewa świata jako windy dusz, gwiazdy polarnej czy bóstw wodnych), podobieństwo ozdób, bóstw czy nawet identyczność wiele wzorów ludowych. Muminki to powieść i komiksy Tove Jonson, pisarki fińskiej, publikującej po szwedzku. Mitologia fińska, w postaci buki, przodków muminków (na lampie), duchy-myszy czy innych elementów, są w muminkach niezwykłe i bardzo analogiczne do mitologii słowiańskiej. Wyprodukowane przez studio Semafor Opowieści Muminków, doczekały się niemal stu odcinków, a także kilku filmów pełnometrażowych. Niedawno wyszedł nowy film kinowy, produkowany przez nowe, ale też polskie studio, a w produkcji jest kolejny. Jakiś czas po premierze serialu Muminki Semafora, pojawił się serial kreskówkowy „Dolina Muminków” w koprodukcji fińsko-japońskiej, która też okazał się znacząca. Która wersja jest lepsza? Konflikt pozostaje do dziś nierozstrzygnięty.

Przygody Pyzy Wędrowniczki (1977-1983)

Serial zaczyna się na iście animistycznym motywem i doprawdy dziwnym. Dzieci gotują z mamą/babcią pyzy, ale nagle Pyza ożywa i okazuje się że kluska zaczyna biegać, w postaci całkowicie gołej (sic!!!) dziewczynki. Ona chowa się za liściem i próbuje znaleźć ubranie, proszą obraz, gdzie Łowiczanki dają jej ciuchy, następnie rusza przez pola. Spotyka różne zwierzęta, spotyka zbójników, oraz różnorodne istoty mityczne, w tym te nieco mniej znane, a także lata na góralskim kogucie-flecie niczym Pan Twardowski. Wszystko podparte specyficznym klimatem, muzyką a na dodatek wszystkie dialogi są rymowane!

„Nie mam spodni, bluzy, nic sam liść. Jak tu takiej golusieńkiej przez świat iść”?

Wyprawa Profesora Gąbki/Expedition of Prof. Sponge (1978–1980)

Serial zaczyna się na iście animistycznym motywem i doprawdy dziwnym. Dzieci gotują z mamą/babcią pyzy, ale nagle Pyza ożywa i okazuje się że kluska zaczyna biegać, w postaci całkowicie gołej (sic!!!) dziewczynki. Ona chowa się za liściem i próbuje znaleźć ubranie, proszą obraz, gdzie Łowiczanki dają jej ciuchy, następnie rusza przez pola. Spotyka różne zwierzęta, spotyka zbójników, oraz różnorodne istoty mityczne, w tym te nieco mniej znane, a także lata na góralskim kogucie-flecie niczym Pan Twardowski. Wszystko podparte specyficznym klimatem, muzyką a na dodatek wszystkie dialogi są rymowane!

„Nie mam spodni, bluzy, nic sam liść. Jak tu takiej golusieńkiej przez świat iść”?

O gajowym Robatku i jeleniu Wietrzynku (1978)- Czechosłowacja

Swoista odmiana „Rumcajsa” – wątek zbliżony lecz oparty na motywie leśnika i jego przygodach.

Plastusiowy pamiętnik/Plasteline Diary (1980)

Kolejny już przykład animizmu, czyli plastuś – ożywiony ludek z plasteliny, który po ulepieniu ożywa niczym pinokio. To kolejny już „wielkouche” stworzonko, a całość oparta jest na książce. Lepienie Plastusia i wsadzanie go sobie do piórnika było w latach 80-tych, częstą praktyką wśród uczniów.

Lis Leon/Leon the Fox (1981–1984)

Swoista odwrotność, gdyż w tym przypadku Lis jest postacią pozytywną.

Dixie (1981-1982)

Adaptacja książki, o dwójce bochaterów podróżujących gadającym samochodem, wraz z Współdopiątkiem i sympatycznym czartem Kelem. Po raz kolejny mamy już specyficzną wielkouchą postać.



Trzy misie/Three Bears (1982–1986) 

Powieść oparta, na motywach książki brytyjskiej, lecz zrobiona w swojskim stylu. Nawiązania do „Złotowłosej” też wydają się obecne. Serial miał dość długie odcinki, bo sięgające 26 minut, zaś odcinki animacji z PRLu, nie przekraczały 20 minut.,

Przygód kilka wróbla Ćwirka (1983-1989)

Jeden z licznych historii, poruszającej tematykę ptaków. We wróblu ćwirka mamy między innymi bociany i wiele więcej.

Plastelinki (1980–1990) 

Historia o ludkach będących plasteliną, które posiadają umiejętność istnego „morfingu”, Np. wychodzą z żóżka-pudełka zmieniając swój kształt, który zmieniają potem by się zmieścić.

Leśne skrzaty i kaczorek Feluś/Forest Dwarfs and Felus the Duck (1982–1985)

Kolejna opowieść o krasnoludkach, tym razem oparta na motywie ratowania kaczorka. Pojawiają się takie wątki, jak np. domki w grzybkach.

W krainie czarnoksiężnika Oza (1983-1989)

Swoista adaptacja „Czarnoksiężnika z Krainy Ooz”, tylko że bardziej swojska.

Kolorowy świat Pacyka/Colorfull World of Pacyk (1981–1990) 

Twór Semafora, łamiący czwartą ścianę. Pacyk, główny bohater znajduje się w świecie z papieru, a modyfikacja papieru pozwala mu zakrzywiać rzeczywistość, pojawie się też żywe słońce.

Tydzień przygód w Afryce/Week of Adventures in Africa (1984-1986)

Rodzima wersja, egzotycznego wątku. Tydzień Przygód w Afryce opiera się na przygodach zwierząt. Oryginalnie, każdy odcinek emitowano innego dnia tygodnia.

Maurycy i Hawranek (1986–1990) 

Jedna z bardziej charakterystycznych animacji lalkowych, opiera się na dwóch czarnowłosych bohaterach. Odcinek zaczyna się od „leśnego kronikarza”, który notuje ich przygody. Pojawia się motyw lasu, a jako wróg występuje, po raz kolejny… wodnik.

Podróże kapitana Klipera/Travels of Capitan Clipper (1986–1990)

Parodia filmów o piratach, twórców z bielskiego studia. Obecnie trwają prace nad jego kontynuacją.

Mały pingwin Pik-Pok/Pik-Pok the little penguin (1989–1992)

Animacja lalkowa, produkowana na początku lat dziewięćdziesiątych, choć kojarzona z PRL-em to w realu, robiona głównie w latach 90-tych. Kultura słowiańska jest bardzo podobna do kultury ludów ugrofińskich, takich jak Komiacy, Finowie, Lapończycy, a także odleglejszych ludów uralskich, takich jak Nieńcy, Samojedzi czy Jamalczycy. Po za tym nasz kraj, należy do znacznie zimniejszych niż kraje na zachód, ale w tej samej wysokości geograficznej. Zima ma u nas szczególną rolę, także jeśli patrzyć na sposób obchodzenia gwiazdki. Często nawiązujemy do śnieżnych motywów. Mały Pingwin Pik Pok, to historia, która miała tak duży wydźwięk, że spowodowało bardzo specyficzne zjawisko. Twórcy gier ze studia Play.pl wydali w podobnym klimacie grę Ice Land, z pingwinem Mortimerem, która potem doczekała się drugiej części. TATE Internacie umieściła w swojej grze Kangurek Kao, lodową krainę z Pingwinami, które wystąpiły też w drugiej części. Play.pl podpisało umowę o silnik gry i zrobił grę Pingwinek Kelvin. Jakiś czas potem pojawiła się cześć Papatki, zrobiona przez Rat Square na zlecenie Egmont Polska – „Pingwin Zenek w Opałach”. W ten sposób pinguinofilia rozpowszechniła się w Polsce na dobre.

Kasztanki/The Little Chestnuts (1990-1998)

Kasztanki to animowana historia z lat dziewięćdziesiątych, jedna z najbardziej specyficznych z Polski. Utrzymywany w specyficznym, leśnym klimacie, operując ciemnymi barwami, dając klimat lasu iglastego. Żywe kasztany (co jest nawiązaniem do polskiej tradycji robienia ludków z kasztanów), szukają ślimaków, mrówek i wielu innych rzeczy.

W Kangurku Kao: Runda 2 pojawia się motyw przeciwnika w postaci żywych kasztanów, zaś jedna z najsłynniejszych słodyczy Wawela, nazywa się „kasztanki” co nie jest chyba przypadkiem.

Bąblandia/The Bubbleland (1991-1993)

Plastelina ma w polskiej kulturze i popkulturze szczególną rolę. Bąblandia zawiera przygody różnych plastelinowych ludków, w tym kolejnego już żywego słoneczka. Zawiera szczegółowe odwzorowania budynków czy roślin.

Lis Leon II (1992–1993)

Drugi sezon Lisa Leona, tym razem unowocześniony. Użyto też akwareli.

Bajki Pana Bałagana/Tales of Mr. Mess (1993)

Historia oparta na książce o tym samym tytule.

Mordziaki (1993–2000)

Swoista wariacja na temat domowików/ubożąt czyli ludków pomagaących w domu. Ludki te często wchodzą do książek, albo też biorą z nich inspiracje. Dobrze wypadła czołówka, w której śpiewają dwie dziewczyny, z czego jedna kładzie akcent na przedostatnią, a druga na ostatnią sylabę.

Karrypel kontra Groszki/Karrypel versus Peas (1995–1996)

Jeden z licznych motywów występowania grochu jako ważnego elementu kulturowego. Żywy groszek wywodzi się z mitu, o groszku który ożył by uciec z patelni, a potem pękł i się zszył, co wyjaśnia dlaczego groszki mają szew. Motyw stał się inspiracją dal polskiej reklamy Bundelle z śpiewającym groszkie, która używana jest do dziś.

Sceny z życia smoków/Scenes from the dragons life (1996–1997)

W Polskich miastach, według legend gnieździło się, bądź gnieździ się kilkadziesiąt smoków. Wraz z Ukrainą i Czechami, jesteśmy głównymi krajami w Europie gdzie mówi się o tych stworzeniach, jeśli nie głównym. Początkiem idei smoka sięga Cywilizacji Kama, w Rosji, Ukrainie, Białorusi, Tatarstanie i Jamalu. Poźniejsze źródła pochodzą z Polski, Węgrzech i Bułgarii. Stamtąd idea rozeszła się na Europę i Azję. Serial to jeden z kolejnych już tworów, które poruszają tą tematykę – nic dziwnego.



Zwierzojeż/The Porquepine Adventures (1997)

Zwierzojeż powstał pod koniec lat 90-tych, lecz warto dodać, że miał jeszcze inną rolę. Był to jeden z pierwszych produkcji, która została wyemitowana na nowym kanale – TVP ABC. Szczególne są rysunki, w typowym dla naszej części Europy stylu. Całość zaczyna się od rapu o jeży i śpiewu ptaków, co jest groteskowe, ale cóż – w końcu to Polska… tutaj wszystko wygląda inaczej. Co ciekawe rap o jeży, pojawił się też w jednym z filmów, Eko-Dzieciaki PL „Hej czy ty wiesz, że wołają na mnie jeż”. Dziwiono się czemu akurat jeż, ale to jest proste, tak samo jak to że w nowej reklamie Bakoma, też mamy śpiewającego jeża. Jeż to po prostu jeden z narodowych symboli Wschodniej Eueopy. Gdzieś tam istnieje motyw „Złotego Jeża”, który pojawia się w np. kołysance, a także w „Feliksie, Necie i Nice” czy książce Ewy Zalzburg-Zerembiny. Coś w tym jest. Po za tym jest saga „Jeżycjada”, oparta na dzielnicy Poznania o tej nazwie, motyw Jeża-Rycerza w Wiedźminie (motyw z legend), czy też Jerzyki, jako przekąski. Krótko mówiąć – „Eiriciofilia”. Nic dziwnego, jeż jest mocno związany z folklorem, występuje w wielu legendach. Wierzono też że jeż to reinkarnacji człowieka, który był zbyt napalony.

Między nami bocianami/Storcks betwen Us (1997–2003)

W Polsce kult ptaków jest od tysięcy lat. Szczególne znaczenie miał mieć bocian, który był hipostazą Jutrzenki, a więc i też Najświętszej Maryi Panny, który zbierał żaby, które zgubił, a także przynosił w worku dusze dzieci. Jest wszechobecny w logach firm, filmach i motywach. W końcu musiał się pojawić film animowany, oparty właśnie na tym. „Między Nami Bocianami”, opowiada o parze bocianków chcącej uwinąć gniazdo, ale zrobienie go na szczycie kominu, niemal powoduje ich zaczadzenie, uciekają więc. Dalej fabuła się rozwijają, zakończona finałową akcję w odcinku, gdzie pod hasłem „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!” dostają wspracia całego stada dzików. Było to jedno z najbardziej charakterystycznych produkcji przełomu mileniów.

Film pod strasznym tytułem/Straszna Góra/Movie under the creepy title (1997-1999)

Specyficzny twór, w którym mamy i dziwnych ludzi i stworzenia, ale to już standard. Uważa się że specyficzny klimat serial zawdzięcza reżyserowi, Leszkowi Markowi Gałyszowi.

Bukolandia/Beechland (1997-2006)

Kolejny, szczególnie ważnych twór przełomu mileniów. Bukolandia (co kojarzyło się początkowo niepokojąca bo z Buką, ale Buki tam nie było), zaczyna się od odcinka, kiedy to Borsuk wprowadza się do dziury na dnie drzewa. Postacie mieszkają w wielkim drzewie, co jest typowe dla popkultury w Polsce, może jakoś związane z Drzewem Świata (takie drzewa pojawiają się też w Kao i Papatce). Pod koniec mamy specyficzny ending, gdzie jedna z postaci śpiewa piosenkę, przy księżycu, a „Bukolandia zasypia”. Serial emitowano pod wieczór.

Baśnie i Bajki Polskie (2002 – 2005)

Początek wielokrotnie nagradzanej Sagi i jeden z najważniejszych bajek III RP, drugiej dekady. Stworzony przez poznańskie studio mamy takie motywy jak walka ze smokiem wawelskim, bazyliszkiem czy mit o Dwunastu Miesiącach.

Król Maciuś Pierwszy/King Matt the First (2002-2006) – koprodukcja

Swoisty symbol drugiej dekady. Koprodukcja Polski, Węgier i nie tylko. Fabuła oparta na powieści Janusza Korczaka. Akcja zaczyna się, gdy małemu księciu Maćkowi umiera ojciec, a zgodnie z prawem to teraz on jako młody musi objąć władzę. Koło niego kręci się generał, chcący zostać faktycznym władcą (nawiązanie do Tajlandzkiego feldmarszałka zokresu II WŚ?), oraz jego przyjaciele. Same motywy są ciekawym nawiązaniem, szczególnie do sytuacji politycznych z dawnych monarchii konstytucyjnych, które zrozumieją tylko starsi. Serial doczekał się kilku gier produkowanych przez Aidem Media, ma też bardzo rozpoznawalną czołówkę.

Tytus Romek i Atomek wśród Złodzeji Marzeń (2002)

Pierwsza adaptacja animowana Tytusa Romka i Atomka (była też adaptacja growa), utrzymywana w klimatach podobnych do Króla Maciusia. Tytuł spowodobał się nawet osobom, które uważały kreskówki polskie za zbyt dziwne i „obce” by je wytrzymać. Dziwność jest tutaj związana, także z tym że same komiksy „Tytus, Romek i Atomek” były bardzo dziwne. Może dlatego, że zrobił je Polak z Warszawy.

Piotruś i wilk/Peter and Wolf (2006-2007) – kooprodukcja

Nagrodzony Oskarem film Semafora, opierający się na historii tytułowego chłopca oraz wilka. Film zrealizowano metodą lalkową, bardzo dokładnie. Zadbano o odpowiedni styl przytody czy postaci

Miś Fantazy/Fantasy the Bear (2006-2008)

Adaptacja książki „Miś Fantazy w Krainie Wiecznego Słońca” to jeden z trzech najważniejszych seriali animwoanych drugiej dekady III RP. Serial stworzono z mistrzowskim artystycznym drygiem, szczególnie tła. Wykreowano wyspę-uniwersum ze specyficznymi miejscami, postaciami takimi jak gadająca żaby Kapa Kapa (nawiązania do japońskiej Kappy i jednocześnie odgłosu kapania wody) czy elfy. Ważną postacią jest mędrzec żyjący koło morza – Prospero. „Lecę w górę”, piosenkę która zaczyna się gdy dziewczynka gra na flecie, była jedną z najbardziej rozpoznawalnych w całym zestawieniu. Postać ta nosząca imię Julka, to kolejna już po Agnieszce, blondwłosa posiadaczka misia, co nie jest przypadkiem. Inspiracje Kułakiem są widoczne. Miś fantazy zdobył ponad 40 nagród filmowych.

Gdzie jest Nowy Rok (2006)

Specjalny film puszczany w ostatni dzień stycznia, stał się bardzo rozpoznawalny jako swoisty symbol nowego roku, a jednocześnie przesiąknięty mitologią Słowiańską, choć nieco inaczej. Fabuła opowiada, o grupce bohaterów Starym Roku – Dziadku i Nowym Roku- Bobasie. Wszyscy czekają na narodziny Nowego Roku, Jedność czasu przyrodniczego i postaci, jest typowa dla animizmu. Tak samo jak 4 pory roku były bóstwami, oraz 12 miesięcy też, tak samo przedstawiono w tej postaci stary i nowy rok. Czy był u Słowian, odpowiednik takiej postaci, tak jak w przypadku pór roku? Najpewniej tak. Dobrze, że poruszono taki motyw, bo sam film był odpowiednio specyficzny. Obejrzenie go wówczas było klimatyczne w unikatowy sposób. Pod koniec [spoiler] dziadek uzasadnia, to że to on uprowadził Nowy Rok, gdyż chciał jeszcze trochę zostać z nimi zanim odejdzie. Film sprawdzał się gdy oglądałeś go czekając na 00:00, a potem szedłeś patrzeć na Fajerwerki na Moście Grota, z przyjaciółmi, koło Wisły w Warszawie. Polacy to w końcu Słowianie – dla nich wszelkie zmiany pór i okresów, są magiczne.

Podróże na Burzowej Chmurze/Travel on the Stormy Cloud (2008-2009)

Historia opowiada o jednej z postaci, która padła ofiarą Bazliszka, który zamienił ją w figurę gipsową. By ją uratować bohater wędruje ba „Burzowej Chmurze”, i podróżuje po mitologii różnych części Europy, wraz z dziwnycm stforkiem. Całość dopełnia znów znakomity klimat, artystyczny. Bohaterowie muszą znaleźć np. włosy Rubezahla, z Dolnego Śląska.

Baśnie i Bajki Polskie/Polish fables and fairytales Sezon 2 (2008 – 2009)

Drugi sezon „baśni”” to między innymi historia o licho, utopcach czy złotej jabłoni.

Gwiazda Kopernika/The Star of the Coppernicus (2009)

Pełnometrażowy twór bielskiego studia, oparty na znanym naukowcu i twórców współczesnej astronomii, 17 w rankingu najbardziej wpływowych osób w historii, gdzie wyprzedził między innymi Einsteina i Juliusza Cezara, a ustąpił Jezusowi i Newtonowi. Ktoś bowiem, może wstrzymać słońce, jak nie członek narodu, wierzącym że słońce żyje? Film został bardzo dobrze zrobiony technicznie, czasami ma się wrażenie, że była inspiracja „Baśniami Braci Grimm” niemickiego studia Hagi.

Kuba i Śruba (2011– 2016)

Kolejna animacja studia z bielska, tym razem serial. Jeden z najbardziej specyficznych „Czeskich Filmów” tylko że z Polski. Mamy np. motyw gdzie kru, wchodzi do samochodzika, zmienia się w kierowcę i odjeżdża pod łóżka. Kuba i Śruba czołają się za nim pod Żółków i… wchodzą do innego świata, tam się coś zmienia, ta postać coś reprezentuje i muszą coś zrobić by odzyskać samochochodzik i wrócić żywymi. A to tylko pojedyńczy przypadek. Tak właśnie wygląda animizm i monizm. To normlane dla Polaków.

Mami Fatale (2012-2013)

Twór specyficzny, bo animowany metodą „marionetki”, ale trzymający się kanonu krajowego. Babcia i świnia przeżywają dziwaczne przygody na wsi i w lesie, zamieszkanym przez dziwaczne stworzenia.

Parauszek i przyjaciele (2013–2014) 

Seria studia Semafor w Łodzi, które chciało stworzyć kontynuację Misia Uszatka, ale ostatecznie stworzył coś nowego. Fabuła opowiada o tytułowym zającu, oraz jego przyjaciołach. Narratorem jest sowa, które komentuje wydarzenia ze swojego mądrego punktu widzenia. Inspiracje Misiem Uszatkiem są pewne i jawne, całość stworzono metodą lalkową, wykorzystają nowe możliwości techniczne.

Baśnie i Bajki Polskie Sezon 3 (2014 – 2017)

Trzeci sezon „Baśni” tym razem opowiada o historii Serca z Piernika, kotach czy realnej wersji Kopciuszka, tego którego duch zmarłej matki zamieszkał w drzewie, które wyrosło z jej ciała, a jego przesłanie jest (jak często u Słowian), antyfatalistyczne.

Pamiętnik Fiorki/The Diary of Fiorka (2014-2016)

Kolejna animacja robiona metodą „marionetki”, lecz tym razem bardziej skupiono się na animacji (któa jest taka celowo) i przesłaniu, niż na egzotyce i przygodach. Adaptacja książki o tej samej nazwie. Ryjówka opowiada o swoich życiu. Mamy np. motyw zniszczonego przedmiotu (porcelanowego kubka), który Fiorka próbuje za namową taty wykorzystać ponownie, aby dać mu nowe życie. Motywy są trzy, ekologii, swoistego mono no aware (czyli nieochronnego odchodzenia), oraz motywu animistycznego, który mówi o tym że rzeczy przechodzą z różnych form, zachowując swoją duszę (tak jak inspirowana tym powieść Andersena o Latarni i Świecy).

Bałtyk/The Baltic (2015)

Animacja pełnometrażowa Serafińskiego opowiądająca o Bałtyku

Kaktus i Mały

Serial utrzymujący styl, dość przypominający „Kubę i Śrubę”, lecz związany z ekologią.

Rodzina Treflików/Family of Treflics (2016-2020)

Najważniejsza animacja lalkowa ostatniej dekady, czyli Rodzina Trelików. Opowiada o tytułowej rodzinie, która wraz z rudą postacią, która podejrzanie przypomina „Leśnego Kronikarza” przeżywa przygody w najróżniejszej formie. Szczególnie istotna, jest niezwykła szczegółowość, w której przedstawiono np. trawę – jest ona porażająca. Serial doczekał sie wielu sezonów i dystrybucji na Netflix. Wiele gier zasłużonej firmy Treflx, obecnie adaptuje ich przygody w tym jedno z odmian „Grzybobrania”.

Przytul mnie/Hug me (2017-2022)

Kolejny serial, który jest dostępny też na Netflix, utrzymwany w jednym ze stylów charakterystycznym dla regionu. Bochaterem jest niedźwiedź, być może inspiracja Misiem z Maszy.



Zabij to i wyjedź z tego miasta (2019)

Film pełnometrażowy z ostatnich lat, oparty na stylu horroru. Fabuła opiera się na demonie stworzonym ze smutków po stracie rodziny, a programista zostaje uwięziony w alternatywnym świecie, gdzie jego bliscy żyją, ożywają nagle jego idole z przeszłości (trochę jak w „Koralinie”), lecz z czasem wszyscy zaczynają się starzeć i umierać, a on musi uciec z tego świata, przy pomocy swoich przyjaciół. Morał jest iście Maciejowski – nieśmiertelność nie istnieje.

Agatka (2019)

Kolejny twór w specyficznym stylu, lecz zawiera rodzime elementy. Główna bohaterka bawi się wycinankami, czy wchodzi do świata robaków.

Opowiadania z piaskownicy/The Tales from Sandbox (2021)



Specyficzny twór, bo oparty na książce Agaty Piątkowskiej, opowiadający o przygodach chłopca z piaskownicy. W jednym z odcinków pojawia się temat mniejszości azjatyckiej w Polsce.

Odo (2021-dziś)

Historia sowy Odo stworzony przez studio Letko, która „nie chce ić spać” i szaleje w „nocy” czyli w dzień, wraz z innymi ptakami, które budzą się rano i śpiewają. Towarzyszą im różne ptaki, w tym oczywiście bociany.

Kajko i Kokosz (2021-dziś)

Druga próba adaptacja komiksów „Kajka i Kokosza” (wielotomowa seria, doczekała się oficjalnej kontynuacji, filmu i wiele gier), za styl postaci odpowiada Sławomir Kieubus, jeden z rysowników nowej serii (Christy podrobić się nie dało). Serial dostępny jest na platformie Netflix i opowiada o przygodach słowiańskich wojów, których akcja pokazuje problematykę współczesną, w sposób parodystyczny.

Toru Superlis

Historia o Lisie, który pomaga zwierzętom. Lisowami nadano japońskię imię „Toru”, co jest najpewniej nawiązaniem do Dziewiecioogoniastego Lista se Shinto.

Sol i Liw/Sol and Liv (2018-dziś)

Zdecydowanie najbardziej istotna seria ostatnich lat i ta wywołująca największy szok. Jest poniekąd adaptacją studia Animoon lapońskiej powieści „Saga o Ludziach Lodu” (czyli już kolejne powiązania Polaków z dziełami ugrofinów), utrzymywaną w klimatach słowiańskich i wołoskich, opartych na mitologii słowiańskiej, której prowadzenie opeirało się na analogii do fińsko-lapońskiej. Historia rodziny, która to mimo mrozów trzyma się razem, dobrze odzwierciedla ideo słowiańszczyzny, a także jej Karelskich korzeni.

Nie z tej Ziemi

O tej bajce nie wiadomo zbyt dużo, bo dopiero jest w proukcji, ale widać trzymanie się kanonu stlu otoczenia i postaci.

Bella w Bruszku

Twór tak uroczy, że mógł powstać tylko w tym regionie. Bella nie widzi ale słyszy swojego braciszka, a on rysując coś na brzuszku mamy, sprawia że pojawia się to w środku u Belli, która może się tym bawić (coś jak zaczarowany łówek). Szczególny twór, zwłaszcza zrozumiały dla osób, które wyczekiwały młodszego rodzeństwa.



Nawet Myszy idą do Nieba (2021)

Nazwa parodiuje zapewne „Wszystkie psy idą do nieba”, zaś sam tytuł tylko potwierdza, że w Polsce, przeciwieństwo do Zachodu, to mysz jest zła, a kot dobry, oczywiście z wyjątkami, co pokazuje ten film, bo w końcu wszyscy żujemy na tym świecie i musimy się nim dzielić. Kolejna już technika lalkowa, na dodatek w odpowiednim stylu. W jednej scenie pojawi się totem słowiański.



Kazka (2021)

Kolejny film pełnometrażowy, tym razem pojawia się połączenie motywów futurystycznych z tradycyjnymi.

Tęcza w Piekle/Rainbow in Hell (2021)

Jeszcze jeden twór pełnometrażowy, póki co jest w produkcji. Dusze rodziny głównej bohaterki, zostały porwane przez diabły, gdyż ze względu na kłótnie stały się one nieczyste i łakomym kąskiem dla nich. Bohaterka rusza do piekła, by je odbić.

Szmatkowe Królestwo/The Rag Kingdom (2022-dziś)

Fleak (w produkcji)

Kolejne wykorzystanie analogii w legendach polskich i fińskich. Tym razem oficjalna koprodukcja polsko-fińska. Póki co – w produkcji, elcz już teraz widać pewne elementy stylu.

ARyjówka przeznaczenia (w produkcji)

Nadchodząca adaptacja komiksu „Ryjówki Przeznaczenia” na rysowej prze zapalonego miłośnika przyrody – Tomasza Samojika, odpowiedzialnego między innymi za niektóre rozdziały „Kajko i Kokosz – Nowe Przygody”.

Foczka Flo

Nieco prostsza historia, ale opowiadająca o znanym na motywie – fokach na Bałtyku.

Mała Zagłada

Animowana Zagłada to opowieść animowana, o ludobójstwie dokonanym przez Hitlerowców w jednej z wsi. Całość pokazano z perspektywy dziecka. Rymowanki dziecka, przypominają dawne „Baby Pruskie” i pomniki. Pewnie stąd wziął się ich styl u polskich dzieci, w końcu dawne figurki z gliny w tym kształcie, były robione niezależnie od wieku, tysiące lat temu.

Ala ma Koty

Historia bazowana na pewnym językołamaczu doczeka się animacji, stworzonej przez Animoon. Kolor kotów – czarny i biały, zapewne jest nawiązaniem do Filemona i Bonifacego.

Pomagacze

Film pełnometrażowy oparty znów na szamanizmie, st Tym razem motywem są „Pomagacze” czyli małe duszki, pomagające człowiekowi w najmniejszych aktach, o których nawet nie zauważa jak są istotne i jak bardzo duszki zmieniają to co się dzieje. Duszki np. utrzymują go na powierzchni wody, gdy płynie, ale trzymają jego głowę, by mu nie opadła gdy jest zmęczony, a on nawet o tym nie wie. Bohaterem jest pracownik urzędu, chorujący na typowy dla polski pracoholizm i przemęczenie.

Potwory S.O.S

Próba stworzenia czegoś w styl polskiej wersji „Scooby-Doo”, obecnie w produkcji, Ewolucja stylu postaci o „wycinanych” włosach i rodzaj oczy, sprawiło że bohaterowie przypominają coś w stylu anime, jednak jak spojrzymy na ilustrację do książki „Księżniczki Głogu” z PRL, to nie jest to nowością, więc wykształciło się niezależnie. Chyba, że uznać iż skoro style animacji w Europie Wschodniej, wyrosły z nasionka stylów Cywilizacji Winka/Kama, a Cywilizacja Jomon w Japonii, była podobne do Vinca, to można wytłumaczyć te zjawisko.

Film w stylu „Piotrusia i Wilka”, robiony w stul animacji lalkowej. Jej fabuła, opowiada o polskich dzieciach-uchodźcach z Rosji, których Japończycy przyję pod swoje skrzydła, ratując je przed wojną. Historią oparta na faktach.

Dodaj komentarz