Gdyby nie oni – dzisiaj mówiłbyś po łacinie! Wszystko o Germanach Wschodnich co chciałeś wiedzieć, ale bałeś się zapytać

Germanie Wschodni bądź ludy wschodniogermańskie to określenie grupy ludów wschodniej części Europy Środkowej przełomu er do średniowiecza. Obejmował tereny Połabia i dzisiejszej Polski, Czech i Słowacji aż po Estonię, choć granica między Germanią Wschodnią, a Sarmacją jest wciąż niejasna. Termin „Germania” stworzony przez Cesarstwo Rzymskie/Zachodniorzymskie w stosunku do wschodniej części, występował często w pismach Świętego Cesarstwa Rzymskiego, jako Germania Slavica do momentu ustalenia oficjalnych nazw danych państw.

Termin używany był przede wszystkim w odniesie geograficznym – określeniu ludów wschodniej Germanii – rejonu sąsiadującego Cesarstwem Rzymskim od północnego-wschodu. Określenie lingwistyczne „Germanie Wschodni” stało się późniejszym terminem, odnoszącym się głównie do języka używanego w Biblii Gotów. Języki pozostałych grup nie zostawiły żadnych śladów, oprócz zlatynizowanym imion władców, tłumaczonych obecnie na różne sposoby.

W przeciwieństwie do Germanów Zachodnich i Germanów Północnych, będących w ścisłej więzi pokrewieństwa, Germanie Wschodni, twórcy Kultury Przeworskiej stanowili z genetycznego punktu widzenia potomków twórców Kultury Łużyckiej, oraz przodków plemion zachodniosłowiańskich, w tym plemion które dały początek takim narodom i ludom jak Polacy, Czesi, Słowacy czy Wieleci. W czasach Rzymskich, Germanie Wschodni byli blisko spokrewnieni z Sarmatami, Dakami, Trakami, Hunami, Sogdianami czy Alanami, które dali początek dzisiejszej ludności Bałkanów, Środkowej Azji i Wschodniej Europy. Zdążało się czasami że niektóre plemiona klasyfikowane zachodniogermańskie, należały do tej samej rodziny genetycznej co plemiona wschodniogermańskie (np. Longobardowie) ze względu na wysoką umowność linii podziału.

Germanie Wschodni, a Germanie Zachodni/Północni

Od XIX wieku zaczęto kojarzyć termin „Germanie” w rozumieniu starożytnych i wczesnośredniowiecznych języków germańskich, a zatem są one przynajmniej w przybliżeniu utożsamiane z ludami germańskojęzycznymi, chociaż różne dyscypliny akademickie mają własne definicje tego, co czyni kogoś lub coś „germańskim”.

Rzymianie nazwali obszar należący do Środkowej Europy, w której żyły ludy germańskie, Germanią, rozciągająca się ze wschodu na zachód od Renu po Estonię oraz z północy na południe od Danii do górnego Dunaju. W współczesnych dyskusjach na temat okresu rzymskiego ludy germańskie są czasami określane jako Germanie lub starożytni Niemcy, chociaż wielu badaczy uważa ten drugi termin za problematyczny, ponieważ sugeruje tożsamość Germanów Wschodnich z dzisiejszymi Niemcami i Skandynawami.

Określenie „ludów germańskich”, obejmująca każdy z kategorii stał się przedmiotem kontrowersji wśród współczesnych uczonych. Niektórzy uczeni wzywają do jej całkowitego porzucenia terminu „Germanie” jako nowoczesnego konstruktu, ponieważ wrzucenie do jednego worka obu kategorii „narodów germańskich” implikuje wspólną tożsamość grupową, na którą nie ma wielu dowodów. Inni uczeni bronili dalszego używania tego terminu i twierdzą, że wspólny język germański pozwala mówić o „ludach wschodniogermańskich”, lecz kwestia językowa pozostaje nieznana w przypadku większości z tych plemion.

Stanowisko kronikarzy Rzymskich

Dla Tacyta (Germania 43, 45, 46) język był charakterystyczną, ale nie definiującą cechą ludów germańskich. Wiele z przypisywanych Germanom cech etnicznych przedstawiało ich jako typowo „barbarzyńskich”, w tym posiadanie stereotypowych wad, takich jak „dzikość” i cnót, takich jak czystość. Tacyt był czasami niepewny, czy lud jest germański, czy nie, wyrażając swoją niepewność co do Bastarnów, o których mówi, że wyglądali jak Sarmaci, ale mówili jak Germanie, oraz o Aestach, którzy byli jak Swebowie, ale mówili innym języku. Przy definiowaniu Germanów starożytni autorzy nie rozróżniali konsekwentnie między definicją terytorialną („żyjący w Germanii”) a definicją etniczną („posiadający germańskie cechy etniczne”), chociaż te dwie definicje nie zawsze pokrywały się.

Rzymianie nie uważali ludów wschodniogermańskich, takich jak Goci, Gepidów i Wandalów, za germańskich w rozumieniu Germanów Zachodnich i Północnych, ale łączyli ich z innymi nie-germańskimi ludami, takimi jak Hunowie, Sarmaci i Alanowie. Rzymianie określali te ludy, w tym te, które nie znały języka germańskiego, jako „ludy gockie” (”gentes Gothicae”) i najczęściej klasyfikowały ich jako „Scytów”.[50] Pisarz Prokopiusz, opisując Ostrogotów, Wizygotów, Wandalów, Alanów i Gepidów, łączył ludy gockie ze starożytynmi Getami (żyjących w Dacji i Tracji) i opisał je jako dzielące podobne zwyczaje, wierzenia i wspólny język.

Tacyt wspomina również o tradycji, iż istniało czterech synów Mannus lub Tuisto, od których wywodzą się grupy Marsów, Gambrów, Swebów i Wandali.

Podziały u Pliniusza i Tacyta miały bardzo duży wpływ na badania nad historią i Germanii Wschodniej. Jednak poza Tacytem i Pliniuszem nie ma innych tekstowych wskazówek, że te grupy były ważne. Wspomniane przez Tacyta podziały nie są przez niego stosowane w innym miejscu jego pracy, są sprzeczne z innymi częściami jego pracy i nie dają się pogodzić z Pliniuszem, który jest równie niekonsekwentny[56].Dodatkowo nie ma dowodów językowych ani archeologicznych dla tych podgrup. Nowe znaleziska archeologiczne wykazują tendencję do wykazywania, że granice między ludami germańskimi były bardzo przepuszczalne, a uczeni zakładają teraz, że ewolucja kultur i formowanie się nowych jednostek kulturowych były stałymi zjawiskami w Germanii.

Język

Z języków wschodniogermańskich, jedynie [[język gocki]] potwierdzają teksty (głównie Biblia Wulfili; ok. 350–380). Włączenie języków burgundzkich i wandalskich do grupy wschodniogermańskiej, jest nadal niepewne ze względu na ich skąpe poświadczenie, ograniczone zazwyczaj do zlatynizowanych imion władców.

Relacje z Rzymem

Pod panowaniem cesarza Augusta (63 p.n.e.-14 n.e.) Rzymianie próbowali podbić duży obszar Zachodniej i Wschodniej Germanii, ale wycofali się po wielkiej porażce Rzymian w bitwie w Lesie Teutoburskim w 9 roku n.e. U apogeum potęgi Rzymianom udało się nawet przekroczyć linię Odry, szybko musieli się jednak wycofać pod narastającym naporem plemion. Rzymianie nadal ściśle kontrolowali poprzednią granicę ą, i zbudowali długą ufortyfikowaną granicę, Limes Germanicus łączącą technologie rzymskie i wschodniogermańskie. Od 166 do 180 n.e. Rzym był uwikłany w konflikt z wschodniogermańskim wojskiem markomańskim, kwadyjskim i wieloma innymi ludami co było znane jako wojny markomańskie. Wojny zmieniły porządek w regionie, a w następnym okresach wielokrotnie pojawiają się wzmianki o ludach wschodniogermańskich, takich jak Goci czy Wandalowie. W okresie wojny Germanów Wschodnich, Sarmatów, Franków, Jutów i Hunów z Rzymem (375–568) różne ludy (w większości wschodniogermańskie i stepowe) wkroczyły do Imperium Rzymskiego i ostatecznie przejęły kontrolę nad jego częściami i założyły własne niezależne królestwa po upadku rządów zachodniorzymskich w Italii, Hiszpanii, Bałkanach czy niektórych regionach Francji.

Cenne znaleziska archeologiczne sugerują, że źródła z czasów rzymskich przedstawiały cywilizację germanów wschodnich jako mniej zaawansowany niż był w rzeczywistości. Zamiast tego archeolodzy ujawnili dowody na złożoność społeczeństwa i wysoką wydajność gospodarki w całego regionu. Germanie Wschodni pierwotnie miały podobne praktyki religijne (w tym pogrzebowe ciałopalenie). W przeciwieństwie do Germanów Północnych, nie udało się jednak odnaleźć pisma Germanów Wschodnich, choć potencjalne symbole mogące stanowić pismo są czasami odnajdowane na wykopaliskach.

Tradycyjnie uważano, że narody germańskie posiadają prawo zdominowane przez koncepcje rodowych waśni i wandet. Dokładne szczegóły, natura i pochodzenie tego, co nadal nazywa się „prawem germańskim”, są obecnie kontrowersyjne. Źródła rzymskie podają, że narody wschodniogermańskie podejmowały decyzje w parlamencie będącym zgromadzeniem ludowym (wiec), ale miały też monarchów i przywódców wojennych, co wskazywało na monarchię patrymonialną, zmieszaną z parlamentaryzmem. Starożytne ludy wschodniogermańskie miały prawdopodobnie wspólną tradycję poetycką i legendy.

Historia

Agresja Rzymu na Germanię

Preludium

Według niektórych autorów Bastarnowie byli pierwszymi Germanami Wschodnimi napotkanymi przez świat grecko-rzymski i tym samym wymienieni w dokumentach historycznych. Pojawiają się one w źródłach historycznych od III wieku p.n.e. do IV wieku n.e. Innym wschodnim ludem znanym od około 200 roku p.n.e., a czasami uważanym za należącego do Germanii Wschodniej są Skiriowie, którzy są opisani jako zagrażający miastu Olbia nad Morzem Czarnym.

W 63 roku p.n.e. Ariowistos, król Swebów poprowadził swoją armię, oraz siły wielu innych lokalnych ludów, przez Odrę, Łabę aż po Ren do Galii, aby wspomóc Sekwana w walce. Swebowie odnieśli zwycięstwo w bitwie pod Magetobriga. Juliusz Cezar, gubernator rzymskiej prowincji Galii Zaalpejskiej w 58 roku p.n.e., wyruszył na wojnę z Swebami, pokonując Ariowista w bitwie pod Wogezami. W 55 roku p.n.e. Cezar przekroczył Ren i ruszył na wschód.

Kompania, między Renem a Odrą.

W czasie panowania Augusta — od 27 p.n.e. do 14 n.e. — imperium rzymskie rozszerzyło się na Galię. Począwszy od 13 roku p.n.e., przez 28 lat odbywały się rzymskie kampanie za Renem, dochodzące aż do Odry. Najpierw nastąpiła pacyfikacja zachodniogermańskich Usipetów, Sicambri i Fryzyjczyków w pobliżu Renu, potem nasiliły się ataki dalej na lokalne plemiona i odsiecze: Chattów, Cherusków i Swebów i Markomanów. Kampanie te w końcu dotarły do Łaby, a nawet ją przekroczyły przekraczając Odrę w okolicach dzisiejszego Zgorzelca – w 5 roku n.e. Tyberiusz był w stanie wykazać się siłą, sprowadzając rzymską flotę do Łaby i spotykając legiony w sercu Germanii. Kiedy Tyberiusz podporządkował sobie naród germański między Renem a Łabą, region przynajmniej do Wezery – i prawdopodobnie do Łaby – został uczyniony rzymską prowincją Germania. Wydarzenie to sprawiło, że Germanie Wschodni zostali postawieni pod ścianą, co ostatecznie miało ogromne znaczenie dla ich późniejszych kontrataków.

Pierwsza koalicja

Dwóch królów  zawarło sojusze. Obaj spędzili część swojej młodości w Rzymie zbierając dane na temat wroga; pierwszym z nich był Maroboduus z Markomanów, który w dzisiejszych Czechach stworzył twierdzę – kraj ten były naturalnie bronione przez lasy i góry. Zawarł , także sojusze z innymi nacjami. W 6 roku n.e. Rzym zaplanował atak na niego, ale kampania została przerwana, gdy potrzebne były siły do powstania iliryjskiego na Bałkanach. Zaledwie trzy lata później (9 n.e.) anty-rzymska kolacjia (wówczas składająca się już nie tylko z Germanów Wschodnich, ale i też Zachodnich), pod przywództwem między innymi Arminiusz z Cherusków wciągnąła duże siły rzymskie w zasadzkę w środkowo-wschodnich Niemczech zniszczyła trzy legiony Publiusza Kwinktyliusza Warusa w Bitwie pod Lasem Teutoburskim. Marboduus i Arminiusz podpali jednak w konflikt w 17 roku n.e i Marboduus uciekł do Cesarstwa.

Po klęsce Rzymian pod Lasem Teutoburskim Cesarstwu nie udało się podporządkować sobie regionu. Około 40 000 legionistów zabito. Rzym rozpoczął jedna udane kampanie za Renem między 14 a 16 rokiem n.e. pod rządami Tyberiusza i Germanika, lecz wojskom nie udało się przekroczyć Odry. Król Swebów – Arminiusz, syn Sigimera zginął w zamachu 21 roku n.e. przeprowadzonym przez spiskowców ze swojego plemienia. Teorie mówią, że jednym z powodów były napięcia związane z wojną, według innych – próby wzmocnienia władzy królewskiej, kosztem wiecu.

Defensywa Rzymu

Po śmierci Arminiusza rzymscy dyplomaci starali się trzymać Germanów Wschodnich na dystans. Rzym nawiązał stosunki z poszczególnymi królami germańskimi; jednak sytuacja na granicy była zawsze niestabilna, dochodziło do okazyjnych walk. Najpoważniejszym zagrożeniem dla zakonu rzymskiego był bunt Batawów w 69 roku n.e., podczas wojen domowych po śmierci Nerona, znany jako Rok Czterech Cesarzy. Batawowie od dawna służyli jako oddziały pomocnicze w armii rzymskiej, a także w cesarskiej straży przybocznej jako tzw. Numerus Batavorum, często nazywany germańską strażą przyboczną[143]. Powstanie było prowadzone przez Gaiusa Juliusa Civilisa, członka rodziny królewskiej Batawów i rzymskiego oficera wojskowego, i przyciągnęło dużą koalicję narodów spoza Rzymu, głównie ze wschodu, oraz kilka nacji wewnętrznych.

Cesarz Domicjan zmniejszył liczbę żołnierzy rzymskich na górnym Renie i przeniósł wojska rzymskie do pilnowania granicy na Dunaju, graniczącym z Germanią Wschodnią od północy, rozpoczynając budowę limes, najdłuższej ufortyfikowanej granicy w imperium.

Wojny Makromańskie

Po sześćdziesięciu latach status quo, w 166 roku n.e. za panowania Marka Aureliusza doszło do silnego najazdu ludów z północy Dunaju, które rozpoczęły wojny markomańskie. W 168 roku (podczas dżumy antonińskiej) Germanie Wschodni i ich sojusznicy – Markomani (Czechy), Kwadowie (południowa Polska) i Sarmaci oraz Jazygowie (dzisiejsza Ukraina), zaatakowali i przebili się do Górnych Włoch, zniszczyli Opitergium/Oderzo i oblegali Akwileę. Rzymianie zakończyli wojnę do 180 roku, przez kombinację rzymskich zwycięstw militarnych, i zawieranie sojuszy z wrogami Germanów Wschodnich. Straty jednak na tyle sterroryzowały, Marka Aureliusza, że skutecznie odstraszały go od prób ataków, na jakiekolwiek  terytorium na północ od Dunaju, a kolejne dziesięciolecia przyniosły wzrost siły defensywne na limes.[152]. Rzymianie zabronili też żyjącej w Rzymie mniejszości pochodzenia Markamańskiego i Kwadzkiego na zgromadzenia bez obecności centuriona.

Od 250 r. wschodniogermańskie plemię Gotów, wywodzące się z północnej Polski, stanowiły najpotężniejsze zagrożenie dla północnej granicy Rzymu. W 250 roku n.e. gocki król Cniva poprowadził Gotów wraz z Bastarnami (współczesna Małopolska), Karpami (północna Rumunia), Wandalami (południowa Polska) i Taifalami (Mołdawia) do imperium, oblegając Filipopolis. Tam podążył za swoim zwycięstwem z innym na bagnistym terenie pod Abrittus, bitwakosztowała życie rzymskiego cesarza Decjusza. W latach 253/254 doszło do kolejnych ataków, które dotarły do Tesaloniki i prawdopodobnie do Tracji.[163] W 267/268 miały miejsce duże najazdy prowadzone przez Herulów w 267/268 koalicję Gotów i Herulów w 269/270. Ataki gockie zostały przerwane po roku 270, gdy w walce zginął gocki król Cannabaudes. Limes rzymskie w dużej mierze upadło 259/260[165] podczas kryzysu III wieku (235–284)[56], a najazdy germańskie penetrowały Cesarstwo, aż do północnych Włoch. Lipsy na Renie i górnym Dunaju zostały ponownie opanowane w latach 70. XX wieku, a do roku Rzymianie przywrócili kontrolę nad obszarami, które porzucili podczas kryzysu.[166] Od końca III wieku armia rzymska opierała się coraz bardziej na najemnikach pochodzenia obecnego, często wywodzących się z ludów, politycznie wrogich, w tym wschodniogermańskich. a niektórzy z nich pełnili funkcję wyższych dowódców w armii rzymskiej. Zagrożenia ze stronu Germanów Wschodnich i walka z nimi stała się w tym okresie na tyle problematyczna, iż także Germanie Zachodni prowadzili silne kompanie (Frankowie, Allemanowie).

Rzymianie prowadzili politykę dywersyjną, próbując dokonać zamachów, uprowadzeń i wręczania łapówek przywódcom wschodniogermańskim.

W wojnach markoamńskich wzięli uddział Markomanowie, Kwadowie, Jazygowie, Chattowie, Longobardowie, Swebowie, Buriowie, Wandalowie, Bastarnowie, Kostoboci i inne plemiona wschodniogermańskie (dowodzeni przez Ballomara Ariogaesusa, Banadaspusa, Zantikusa i Walao), których zjednoczone siły niemal całej Europy Środkowo-Wschodniej miały wynieść, aż 970 000 wojowników, zaś przeciwko nim wysłano w sumie 13 legionów, 58 kohort pomocniczych i flotę naddunajską<ref>{{Cytuj |autor = Justin Martyr |tytuł = The Apostolic Fathers with Justin Martyr and Irenaeus}}</ref>. 

[[Plik:Invasions_of_the_Roman_Empire_1.png|mały|Ofensywa na Cesarstwo Rzymskie, Germanów Wschodnich, Alanów, Hunów i Germanów Północnych.]]

Wielka kontrofensywa

Okres tzw. „Wielkiej wędrówki ludów”, stanowił apogeum konfliktu między Rzymem, a Germanią Wschodnią i Sarmacją. Zaczął się najpewniej w 375 r. n.e. do Europy wkroczyli Hunowie, doprowadzając do walk w Pannoni. Rok później odłam Gotów – Wizygoci przebili się przez linię Dunaju. Koniec okresu wielkiej wojny między Zachodnim Rzymem, a barbarzyńcami to 586 rok, kiedy to Longobardowie (zaliczani do Germanów Zachodnich, choć spokrewnieni pokoleniowo z Germanami Wschodnimi) najechali Włochy, nie dopuszczając do ich opanowania przez Bizancjum.

Po 375 r. n.e coraz liczniejsze liczne grupy Germanów Wschodnich i innych ludów, najechały na Imperium Rzymskie i ustanowiły nowe królestwa w jego granicach.[171] Ich zwycięstwa tradycyjnie wyznaczają przejście od starożytności do początku wczesnego średniowiecza. Wbrew stereotypowi, migracje były prawdopodobnie przeprowadzane przez liczne kontengeny wojskowe i  grupy imigrantów cywilnych, a nie całe narody co umożliwiło sukcesję na terenach Germanii Wschodniej. Wśród przyczyn intensyfikacji wojny, przytacza się niesłabnące zagrożenia dla suwerenności Germanii ze stron Rzymu (wojna prewencyjna), chęć wsparcia sojuszników walczących o zniesienie ich władzy, a w kontekście migracji cywilów – chęć wykorzystania wojny, jako szansy na poprawę warunków życia, ucieczkę od problemów materialnych, w tym problemów żywnościowych. Początkowo uważano, iż pojawienie się Hunów mogło spowodować wędrówkę, lecz w rzeczywistości źródła pisane świadczą raczej o współpracy Hunów, Sarmatów i Germanów Wschodnich przeciwko Rzymowi, niż Hunach jako zagrożeniu, choć zdarzały się konflikty.

Pierwsza faza (przed 375–420)

Goci pod rządami Ermanaryka, Greutungowie – odłam Gotów – był jednymi z pierwszych ludów, którzy zawarli koalicję z Hunami. Po śmierci Ermanarica, Goci ruszyli w stronę Dniestru. Druga kompania gocka, plemienia Terwingów pod wodzą króla Atanarica, zbudowała wał obronny w pobliżu Dniestru. Jednak ostatecznie Terwingowie zawarli kolaicję z Greutungami i przebili się przez Dunaj w 376.

W 377 rozpoczęła się wojna gocka, do której dołączyli Greutungowie. Goci i ich sojusznicy pokonali najpierw Rzymian pod Marcianople, a następnie pokonali i zabili cesarza Walensa w bitwie pod Adrianopolem w 378, niszcząc dwie trzecie armii Walensa.[182][183]. Po dalszych walkach w 382 r., Goci zmusili Rzymian do uznania ich autonomii na zdobytych przez ich armię terenach. [184] Jednak część Gotów – którzy byliby znani jako Wizygoci – dokonali jeszcze wiele ataków, [185] w pod rządami Alaryka W 397, rozbite wschodnie cesarstwo poddało się niektórym z jego żądań, prawdopodobnie tracąc Epir.

Gocki Radagajsusa, który przekroczył Środkowy Dunaj w 405/6 i najechał Włochy, ale został pokonany pod Florencją. W tym samym roku jednak duże siły wschodniogermańskich Wandalów, Swebów, i Burgundów, oraz sarmackich Alanów przekroczyły Ren, szybka doprowadzając do utraty Galii i Germanii Zachodniej przez Rzym. W 409 Swebowie, Wandalowie i Alanowie przekroczyli Pireneje do Hiszpanii, gdzie zajęli północną część półwyspu. Burgundowie zajęli tereny wokół współczesnych Speyer, Worms i Strasburga. W 408, Gocki Alaric ponownie najechał Włochy i ostatecznie splądrował Rzym w 410; Alaric zmarł wkrótce potem.[196] Wizygoci wycofali się do Galii, gdzie walczyli między sobą władzę aż do sukcesji króla Wallii w 415 i jego syna Teodoryka I w 417/18.[197]. Po udanych kampaniach przeciwko nim przez rzymskiego cesarza Flawiusza Konstancjusza, część Wizygotów została osiedlena jako rzymscy sojusznicy w Galii między współczesną Tuluzą a Bourdeaux.

Inne siły Gotów, w Atanaryk trzema grupami wkraczyli na terytorium rzymskie po Tervingi. W tym samym czasie Hunowie stopniowo podporządkowywali sobie teren na północ od 376 do 400 roku n.e. Gepidzi wywodzący się z współczesnego Pomorza Gdańskiego, stanowili również ważny lud wschodniogermański, które współpracował z Hunami. Jedna grupa gocka pod dominacją Hunów była rządzona przez dynastię Amalów, która stanowiła rdzeń Ostrogotów. Sytuacja poza imperium rzymskim w latach 410 i 420 jest nieznana, ale jasne jest, że Hunowie nadal rozszerzali swoje wpływy na środkowy Dunaj.

Imperium Hunów (420–453)

W 428 r. przywódca Wandalów Geizeryk przedostał się swoją flotą przez Cieśninę Gibraltarską do północnej Afryki. W ciągu dwóch lat wypędził rzymskie wojska z terenów dzisiejszej Algerii, Tunezji i Maroka.[205] Do 434 r., granica na Renie załamała się, a aby ją przywrócić, Flavius Aetius zorganizował atak na wojska burgundów w latach 435/436, prawdopodobnie z pomocą najemników, i zorganizował kilka udanych kampanii przeciwko Wizygotom.[206] W 439 roku Wandalowie zdobyli Kartaginę, która służyła jako doskonała baza do dalszych działań na całym Morzu Śródziemnym i stała się podstawą Królestwa Wandalów. Utrata Kartaginy zmusiła Ecjusza do zawarcia pokoju z Wizygotami w 442 r., skutecznie uznając ich twór polityczn.[208] Aecius przesiedlił mniejszość Burgundzką do Sapaudii w południowej Galii.[209] W latach 430-tych Aecius negocjował pokój z Suewami w Hiszpanii, co jednak doprowadziło tylko do dalszej  utraty rzymskiej kontroli w okolicach. [210] Pomimo pokoju, Suewowie zdobyli Meridę w 439 i Sewillę w 441. [211]

Do roku 440 Attyla i Hunowie zaczęli rządzić wieloetnicznym imperium na północ od Dunaju; dwoma najważniejszymi ludami poza Hunami byli tam Gepidzi i Goci. Król Gepidów – Ardaryk doszedł do władzy około roku 440 i brał udział w różnych kampaniach huńskich. W 451 Hunowie wzięli odział w wojnie w Galii, gdy to nadszedł spór o sukcesję. W 453 Attila niespodziewanie zmarł, a Gepidzi pod rządami Ardaryka popadli w konflikt jednym z jego jego synów, pokonując jego wojska w bitwie pod Nedao. Przed śmiercią Attyli lub po niej, Valamer, gocki władca dynastii Amal, wydaje się, że skonsolidował władzę nad dużą częścią Gotów w królestwie Hunów.

Przełom epok (453–568)

W 455, w następstwie śmierci Ecjusza w 453 i zamordowania cesarza Walentyniana III w 455, Wandalowie najechali Włochy i złupili Rzym w 455, siłą 30,000–40,000 żołnierzy, głównie kawalerii. W 456 roku Rzymianie namówili Wizygotów do walki z Swebami, którzy zerwali traktat z Rzymem. Wizygoci oraz siły Burgundów i Franków pokonali Swebów w bitwie o Campus Paramus, zmniejszając kontrolę Swebamii do północno-zachodniej Hiszpanii. Mimo chwilowego konfliktu pomiędzy Germanami Wschodnimi, Rzym nie odzyskał jedna terenów, gdy Wizygoci przejęli kontrolę nad całym Półwyspem Iberyjski do 484 roku, z wyjątkiem małej części, która pozostała pod kontrolą Swebów. Ostrogoci, dowodzeni przez brata Walamera, Tudimera, najechali Bałkany w 473. Syn Tudimera, Teodoryk, zastąpił go w 476. [222] W tym samym roku najemny dowódca rzymskiej armii włoskiej, Odokare z plemienia Kwadów, zbuntował się i dokonał zamachu na cesarza rzymskiego, Romulusa Augustulusa i ogłosił się „Królem Italii” i odesłał jego insygnia do Anatolii. Tymczasem Teodoryk z powodzeniem cofał Wschodnie Cesarstwo serię kampanii na Bałkanach. Po udanej inwazji, która dobiła resztki legionów i pozostałości struktur Rzymu, Teodoryk zabił i zastąpił Odoakera w 493 roku, zakładając nowe królestwo Ostrogotów. Teodoryk zmarł w 526 r. po niemal trzech dekadach rządów.

Pod koniec okresu na początku VI wieku, źródła rzymskie nie wspominają Markomanach i Kwadach podobnie jak Wandalach (w przeciwieństwie do źródeł Frankijskich i Niemieckich, w których występują do okresu nowego tysiąclecia). Zamiast tego pojawiają się zbiorcze, Bizantyjskie określenie Sclaweni, zaś stare terminy są głównie używane do określenia mniejszości w granicach Bizancum czy Italii. Królestwo Ostrogotów zostało zmuszone do obrony Italii przed próbą odbicia jej przez Bizancjum. Około 500, pojawia się nowa tożsamość etniczna we współczesnych południowych Niemczech, Baiuvarii (Bawarczycy), pod patronatem ostrogockiego królestwa Teodoryka. Lombardowie, wywodzący się z Połabia w 568, najechali północne Włochy uniemożliwiając Bizancjum zdobycie półwyspu, umacniając dominację wschodniogermańską w tej części świata i wraz z inwazjami Sclawenów, Awarów/Hunów na Anatolię, zmuszając Bizancjum do kilku wieków strat i mozolnej defensywy. Inwazję Longobardów na Italię uważa się tradycyjnie za koniec okresu migracji. Wschodnia część Germanii, zamieszkiwana przez Gotów, Gepidów, Wandalów, Longobardów i Ruigów/Luigów, pojawią się ponownie w Geografie Bawarskim, gdzie zamieszkiwać ją miały ludy Goplan, Wiślan, Lędzian, Ślężan i innych ludów, stanowiących przodków Polaków, Czechów, Słowaków i Słowian Połabskich. Ludność wschodniogermańska oraz zachodniosłowiańska, stanowi jeden ciąg pokoleniowy, lecz o ile kwestia pokrewieństwa jest współcześnie znana, to o tyle kwestia zmian w używanym języku pozostaje do dziś niewyjaśniona, gdyż okres ubogi w źródła na temat języka zakończył się dopiero wiele wieków, po rozpoczęciu chrystianizacji tych terenów, gdy to alfabet łaciński zaczął docierać do pisarzy nie-łacińskojęzycznych.

W następnych epokach, znacznie istotniejsze były działania Germanów Wschodnich i Północnych, gdyż okres wydarzeń w Germanii Wschodniej zachował się głównie poprzez opisy podróżników, historię ustną, czasami mieszaną z legendami.

Wojsko

Wojna stanowiła stały element społeczeństwa wschodniogermańskiego, na skutek ich konfliktów z Rzymem. Informacje historyczne o wojnach germańskich prawie całkowicie zależą od źródeł grecko-rzymskich, (z wyjątkiem Jordanesa). Trzon armii tworzył comitatus (ortyna), grupa wojowników podążających za generałem. Wraz ze wzrostem orszaków ich imiona mogły kojarzyć się z całymi ludami. Sposób walki Germanów Wschodnich walczących pod przywództwem swoich królów, bardzo różnił się od grup najemników walczących po stronie Rzymu, którzy między innymi rzadko używali konnicy. Jednak standardowe armie ludów wschodniogermańskie, jak Goci posiadały bowiem rozwiniętą kawalerię podobnie jak sąsiedni Hunowie i Sarmaci.

Różnica sił między dobrze uzbrojonymi żołnierzami Germanów Wschodnich i i rzymskimi była równa, albo z przewagą dla germanów;

Późnorzymskie pomniki propagandowe, nagrobki, grobowce często pokazują późnorzymskich żołnierzy z jedną lub dwiema włóczniami; jeden nagrobek przedstawia żołnierza z pięcioma krótszymi oszczepami. Dowody archeologiczne, pochodzące z rzymskich pochówków pokazują jednak na znacznie bardziej rozwinięte i inne uzbrojenie.

Znaleziska archeologiczne, głównie w postaci dóbr grobowych, wskazują, że większość wojowników była uzbrojona we włócznie, tarcze, łuki i miecze różnego typu. Osoby o wyższym statusie były często chowane z ostrogami do jazdy konnej (konie chowano też razem z zmarłymi, podobnie jak sokoły).

Ze znalezisk archeologicznych wiadomo że prócz kolczug Goci i Wandalowie powszechnie używali  zbroi lamelkowych/płytowych. Zbudowany z nakładających się na siebie metalowych płyt, splecionych ze sobą, lamelka była sztywniejsza niż zbroja kolcza i zapewniała znacznie lepszą ochronę przed uderzeniami niż zbroja rzymska łuskowa. Zbroja tego typu była używane na ogromnym terytorium Euroazji, od Germanii Wschodniej i Sarmacji, przez Kazachstan i Mongolię, po Japonię.

Zbroja lamelkowa używana przez ciężką kawalerię, obejmujące ręce, nogi i ramiona, w technologii niemal identycznej jak zbroja używana przez Awarów, Mongołów czy Chazarów. Podobną analogię zauważono w przypadku hełmów, z ochroną na uszy, wysokim sklepieniem i miejscem na „koński ogon” z tyłu głowy, „wianek” z ciepłego materiału w wokół niej oraz ochronę na szyję – typ hełmu popularny także wśród ludów stepowych. Podobnego używali też późniejsi wojownicy Rusi Kijowskiej i Państwa Gnieździńskiego (szyszak). Po pierwszych najazdach Germanów Wschodnich i Sarmatów na Rzym, niektórzy Rzymianie zaczęli nosić hełmy z elementami technologii wschodniej, w szczególności najemnicy.

Uczesanie

Zachowały się zapisy mówiące o splataniu włosów w kok przez Germanów Wschodnich, szczególnie Swebów.

Teraz muszę zająć się Swebami, do których nie należy tylko jedno plemię, jak Chatti i Tencteri; zajmują bowiem większą część Germanii i wyróżniają się także specjalnymi nazwami narodowymi, choć stylizowanymi ogólnie na Swebów. Jedną z cech rasy jest czesanie włosów z boku głowy i zawiązywanie ich nisko w kok z tyłu: to odróżnia Swebów od innych Germanów, a urodzonych na wolności Swebów od niewolnika. W innych plemionach, czy to z jakiegoś związku z Swebami, czy, jak to często bywa, z naśladownictwa, można znaleźć to samo; ale jest rzadki i ograniczony do okresu młodości. U Swebów, nawet do siwych włosów, szorstkie loki są skręcone do tyłu i często zawiązane na samej koronie: wodzowie noszą je nieco bardziej ozdobnie, do tego stopnia zainteresowani wyglądem, ale niewinnie.

Gospodarka i kultura materialna

Rolnictwo

W przeciwieństwie do rolnictwa w prowincjach rzymskich, które było zorganizowane wokół dużych gospodarstw znanych jako villae rusticae, rolnictwo germańskie było zorganizowane wokół wsi. Kiedy ludy wschodniogermańskie rozszerzyły wpływy Galię w IV i V wieku ne, przyniosły ze sobą rolnictwo oparte na wsi, co zwiększyło produktywność rolną tej ziemi; Heiko Steuer sugeruje, że oznacza to, że Germania Wschodnia była bardziej produktywna rolniczo, niż się powszechnie uważa, a na pewno bardziej wydajna od Rzymu, obejmującego często skaliste tereny[346]. Wioski nie były od siebie oddalone, często były w zasięgu wzroku, wykazując dość dużą gęstość zaludnienia i wbrew twierdzeniom źródeł rzymskich, tylko około 30% Germanii Wschodniej było pokryte lasami, mniej więcej taki sam procent jak dzisiaj. Na podstawie próbek pyłku oraz znalezisk nasion i szczątków roślin, głównymi zbożami uprawianymi w Germanii Wschodniej były jęczmień, owies i pszenica (zarówno płaskurka, jak i płaskurka), podczas gdy najczęściej spotykanymi warzywami były fasola i groch. Uprawiano także len. Rolnictwo w Germanii Wschodniej w dużym stopniu opierało się na hodowli zwierząt, głównie na hodowli bydła, które było mniejsze niż ich rzymskie odpowiedniki349. Zarówno metody uprawy, jak i hodowli zwierząt z czasem uległy zmianie, czego przykładem jest wprowadzenie żyta, które rosło lepiej w Germanii Wschodniej, oraz wprowadzenie systemu zmienno-odłogowego. Wykazano uprawianie gruszek, jabłoni, grochu.

Rzemiosło

Nie jest jasne, czy w Germanii istniała specjalna klasa rzemieślników, jednak znaleziska archeologiczne narzędzi są bardzo częste. Wiele przedmiotów codziennego użytku, takich jak naczynia, zostało wykonanych z drewna, a archeologia znalazła pozostałości drewnianej konstrukcji studni. Statki Nydam i Illerup z IV wieku ne wykazują wysoce rozwiniętą wiedzę na temat budowy statków, podczas gdy elitarne groby ujawniły drewniane meble ze skomplikowanym stolarstwem. Produkty wykonane z ceramiki obejmowały gotowanie, picie i przechowywanie, naczynia, a także lampy. Chociaż pierwotnie formowany ręcznie, ostatecznie upowszechniło się koło garncarskie.

Kształt i dekoracja ceramiki germańskiej różnią się w zależności od regionu, a archeolodzy tradycyjnie używali tych odmian do określania większych obszarów kulturowych. Wiele ceramiki było prawdopodobnie wytwarzanych lokalnie w paleniskach, ale odkryto również duże piece garncarskie i wydaje się jasne, że istniały obszary wyspecjalizowanej produkcji.

Hutnictwo

Pomimo twierdzeń pisarzy rzymskich, takich jak Tacyt, który twierdził że Germanie mieli mało żelaza i brakowało im doświadczenia w jego obróbce, złoża żelaza były powszechnie znajdowane w Germanii, a kowale germańscy byli zręcznymi rzemieślnikami. Kuźnice znane są z wielu osad, a kowale często chowano wraz ze swoimi narzędziami.[360] Kopalnia żelaza odkryta w Rudkach, w Łysogórach współczesnej Polski centralnej, działała od I do IV wieku n.e. i obejmowała pokaźny warsztat hutniczy; podobne obiekty znaleziono w Czechach.[361]. W największym rejonie, umieszczonym w Górach Świętokrzyskich stało obok siebie kilkaset tysięcy pieców hutniczych. Jest to póki co największy na świecie ośrodek metalurgiczny świata starożytnego, jaki udało się odkryć archeologom. Współegzystował jednocześnie z największymi kopalniami świata starożytnego, umiejscowionymi w rejonie Gór Świętokrzyskich .[355]Germańskie piece do wytapiania mogły wytwarzać metal najmniej tak wysokiej jakości, jak ten produkowany przez Rzymian. Oprócz produkcji na dużą skalę, wydaje się, że prawie każda pojedyncza osada produkowała trochę żelaza do użytku lokalnego.[362]

Żelazo było używane do narzędzi rolniczych, narzędzi do różnych rzemiosł i do broni.[365]

Ołów był potrzebny do produkcji form i biżuterii, jednak nie jest jasne, czy Germanowie byli w stanie wyprodukować ołów. Istnieje teoria, że ołów był eksportowany do Rzymu.[367] Sąsiednie rzymskie prowincje Germania superior i Germania inferior wyprodukowały duże ilości ołowiu, który został znaleziony jako plumbum Germanicum („germański ołów”) we wrakach rzymskich statków.[368] Złoża złota nie występowały naturalne w regionem Sudet, dzisiejszego Głogowa i Częstochowy. Najwcześniejsze znane złote przedmioty wykonane przez germańskich rzemieślników to ozdoby pochodzące z późnego I wieku n.e.[369] Podobnie działające srebro pochodzi z I wieku n.e., a srebro często służyło jako element dekoracyjny w połączeniu z innymi metalami.[371] Od II wieku wytwarzano coraz bardziej skomplikowaną złotą biżuterię, często inkrustowaną drogocennymi kamieniami i w stylu polichromii.[372]. Germańscy rzemieślnicy zaczęli również pracować ze złotymi i srebrno-złotymi foliami na sprzączkach pasów, biżuterii i broni.[358] Przedmioty z czystego złota wyprodukowane w późnym okresie rzymskim obejmowały naszyjniki z wężowymi głowami, często przedstawiające prace filigranowe i cloisonné, techniki, które dominowały w całej Germanii Wschodniej.[373]

Odzież

W przeciwieństwie do niektórych typów zbroi, cywilna odzież jest bardzo trudna do rekonstrukcji, ze względu na jej słabą zachowalność. Chociaż Tacyt wspomina o bieliźnie wykonanej z lnu, nie znaleziono takich w wykopaliskach. Zachowane przykłady wskazują, że tkaniny były wysokiej jakości i w większości wykonane z lnu i wełny. Zachowane przykłady wskazują, że stosowano różne techniki tkackie. Skóra była używana do butów, pasków i innego sprzętu [382]. W germańskich osadach często spotyka się wrzeciona, czasami wykonane ze szkła lub bursztynu, oraz ciężarki z krosien i kądzielnic.

Handel

Archeologia pokazuje, że co najmniej od przełomu III wieku n.e. istniały w Germanii Wschodniej większe osady regionalne, które zajmowały się zajęciami pozarolniczymi, a główne osady były połączone brukowanymi drogami. Całość Germanii była objęta systemem handlu dalekosiężnego. Handel morski rozwijał się w portach na Bałtyku.[386]

Handel rzymski z Germanią jest słabo udokumentowany.[387] Kupcy rzymscy przekraczający granicę Germanii Wschodniej są odnotowani już przez Cezara w I wieku p.n.e.[383] W okresie cesarskim większość handlu odbywała się prawdopodobnie w placówkach handlowych w Germanii lub w głównych bazach rzymskich.[388] Najbardziej znanym germańskim towarem eksportowym do Cesarstwa Rzymskiego był bursztyn, którego handel koncentrował się na wybrzeżu Bałtyku.[389] Istnieją teorię, że oprócz bursztynu (glaesum) Rzymianie sprowadzali także pióra germańskich gęsi (ganta) i farbę do włosów (sapo). Odkrycia archeologiczne wskazują, że ołów był również eksportowany z Germanii. Produkty sprowadzane z Rzymu znajdują się archeologicznie w całej sferze germańskiej i obejmują naczynia z brązu i srebra, wyroby szklane, garncarskie, broszki; inne produkty, takie jak tekstylia i artykuły spożywcze, mogły być równie ważne. Zamiast kopać i wytapiać same metale nieżelazne, germańscy kowale często woleli topić gotowe metalowe przedmioty z Rzymu, w tym monety, metalowe naczynia. [394] Tacyt wspomina w 23 rozdziale Germanii, że Germanowie mieszkający nad Renem kupowali wino, a wino rzymskie znaleziono w północnej Polsce. Znalezisko rzymskich srebrnych monet i broni mogło być łupem wojennym lub wynikiem handlu, podczas gdy srebrne przedmioty mogły być prezentami dyplomatycznymi. Monety rzymskie również mogły działać jako waluta.

Genetyka i sukcesja

Wykorzystanie badań genetycznych do zbadania ludności Germanii budziło początkowo kontrowersje, gdyż uczeni tacy jak Guy Halsall sugerowali, że mogły by zostać wykorzystane do reaktywacji XIX-wiecznych idei rasy aryjskiej. Sebastian Brather, Wilhelm Heizmann i Steffen Patzold uważali jednak, że badania genetyczne są bardzo przydatne dla historii demograficznej, choć kwestia kultury wymaga badań archeologicznych i analizy źródeł pisanych.

Haplogrupa męskiego chromosomu

Każde badanie genetyczne na temat Germanów Wschodnich i Słowian Zachodnich, po interpretacji jest opisywane jako dowodzące ciągłości osadniczej. Zauważono, że Germanie Wschodni posiadali haplogrupy typowe dla zarówno wcześniejszej, jak i późniejszej ludności Polski, Czech, Słowacji i Połabia – R1a z mutacją R1a1a7 oraz I2 na wschodzie. R1a występowała wówczas powszechnie wśród Sarmatów (czasami wiązanymi w starożytności z Germanami Wschodnimi), Chazarów, Hunów, Tocharów, Wedów, Chorasmian czy Sogdian, nie zaś ludności Skandynawskiej którą wcześniej wiązano pochodzeniowo z Germanami Wschodnimi, u których na dodatek pewna mniejszość z R1a posiadała  inny, unikalny typ mutacji. Współcześnie oprócz mieszkańców Europy Wschodniej, gen R1a posiadają między innymi Kirgizi, Uzbecy, Tadżycy, ludność północnych Indii, Tatarzy, Ujgurzy i Ałtajczycy, zamieszkujące głównie te same regiony co grupy scytyjskie, ciągnąc gen przez kilka tysięcy kilometrów. Granica między genami typowymi dla pobliskich Germanów Zachodnich i Północnych, jest nagła i skokowa, głównie na linii Łaby, gdzie dominuje jednoznacznie nieobecny u Germanów Wschodnich gen R1b i I1. Ciągłość potwierdzają także badania DNA mitochondrialnego.

Źródła pisane

Kwestia sukcesji po Wandalach i Gotach jest w źródłach pisanych jednoznacznie wiązana z ludnością słowiańską, bądź awarską. Niemiecka, polska, skandynawska, angielska i frankijska literatura wspomina ich tożsamość wielokrotnie. Wandalami czy Winnulami (dawniej – synonim Longobardów) nazywano Polan, Połabian a nawet odleglejszych do nich Awarów. Najpowszechniejszy jest termin „Wandalowie” (ludność dzisiejszej południowej Polski), który prócz tego przeplata się z terminem „Wenedowie” (ludność dzisiejszej wschodniej Polski i Białorusi).

Słowiańszczyzna, największy z krajów germańskich, jest zamieszkana przez Winnilów, których dawniej zwano Wandalami. Jest to kraj przypuszczalnie większy nawet od naszej Saksonii; szczególnie jeżeli uwzględnimy w nim Czechów i Polan zza Odry, jako że nie różnią się te ludy ani obyczajem, ani językiem – Adam z Bremy, Czyny Biskupów Kościoła Hamburskiego

Tam więc, gdzie się Polonia kończy, przychodzi się do bardzo rozległej krainy Sławian, którzy w starożytności Wandalami, dziś zaś Winitami albo Winulami się nazywają […] Druga rzeka, to jest Odra, zdążając ku północy, przepływa przez środek ziemi Winulów i oddziela Pomorzan od Wilców.[…] Liczne są wszakże, jak to wyżej powiedziano, ludy sławiańskie, z których te, które się nazywają Winulami albo Winitami, po większej części do dyecezyi Hammenburgskiej należą […] Książętami Sławian, noszących imię Winulów lub Winitów, w owym czasie byli: Mieczysław, Nakkon i Seredych […] W owych czasach trwały pokój nastał w ziemi sławiańskiej dlatego, że Konrad, który objął państwo po Henryku pobożnym, w częstych wojnach Winitów pokonał – Helmond z Bozowa, Kronika Słowian

Król Karol ponownie w Saksonii z wielkim wojskiem Franków. On opustoszył i zdobył kraj, przywiózł stamtąd 7070 zakładników i wrócił z pokojem. Wandalowie zostali podbici, książę Zotan przyszedł z Panonii do Akwizgranu do króla Karola, poddał się i oddał [mu] ojczyznę, którą władał; przyjął chrzest, a wraz z nim przyjęli go wszyscy ci, którzy z nim przyszli – Wielkie Roczniki

Tak wielka zaś miłość do zmarłego władcy [Kraka], ogarnęła senat, możnych i cały lud, że jedynej jego dzieweczce, której imię było Wanda powierzyli rządy po ojcu”. I dalej: „Od niej, mówią, pochodzić ma nazwa rzeki Wandal, ponieważ ona stanowiła środek jej królestwa; stąd wszyscy, którzy podlegali jej władzy, nazwani zostali Wandalami – Wincenty Kadłubek, Kronika Polska.

Legendę o Wandzie, lecz w nieco innej wersji, przytacza również Kronika wielkopolska. Łączy on imię księżniczki ze staropolskim słowem ”„węda””. W tej kronice samobójczą śmiercią miała zginąć sama Wanda, a nie odrzucony przez nią ”książę lemański”. W Kronice Wielkopolskiej Wanda rzuca się do wód Wisły, wyjaśniając nazwę rzeki (Wandal) i zamieszkałego w jej dorzeczu plemienia (Wandalowie).

Przede wszystkim należy wiedzieć, że Polacy pochodzą z rodu Jafeta, syna Noego. Ów Jafet, wśród licznych spłodzonych przez siebie synów, miał również jednego imieniem Jawan, którego Polacy zwą Iwan. Jawan zrodził Philirę, Philira zrodził Alana, Alan zrodził Anchizesa, Anchizes zrodził Eneasza, Eneasz zrodził Askaniusza, Askaniusz zrodził Pamfiliusza, Pamfiliusz zrodził Reasilwę, Reasilwa zrodził Alanusa, Alanus — który jako pierwszy przybył do Europy — zrodził Negnona, Negnon zaś zrodził czterech synów, z których pierworodnym był Wandal, od którego wywodzą się Wandalici, zwani obecnie Polakami – Kronika Dzierżaw

Trzeci na koniec syn Alana, Negno, czterech synów był ojcem, a tych imiona są: Wandal, od którego nazwisko wzięli Wandalowie, teraz Polakami zwani, i który rzekę dziś Wisłą pospolicie zwaną chciał mieć rzeczoną Wandalem […] Sąsiednie przecież narody, a mianowicie Rusini, którzy w kronikach swoich chełpią się pochodzeniem od Lecha, nazywają Polaków i ich kraj Lechitami. Po dziś dzień u Słowian, Bułgarów, Kroatów i Hunów toż samo utrzymuje się nazwisko, chociaż w wielu miejscach pisarze niektórzy mienią ich i piszą Wandalitami, od rzeki Wandal, która jedno znaczy co Wisła – Jan Długosz, Roczniki

Inne

* W ”Rocznikach Alemańskich”  znajduje się opis wojny Karola Wielkiego ze Słowianami połabskimi. Przybycie króla Franków zawiera się w sformułowaniu „”perrexit in regionem Wandalorum”” (”przybył do kraju Wandalów”).

* W X wieku Gerthard z Augsburga w pisanej w latach 983 – 993 hagiografii świętego Ulryka (”Miracula Sancti Oudalrici”) niejednokrotnie nazwał Mieszka I wodzem Wandalów (dux ”Wandalorum, Misico nomine)”

* W kronice ”Annales Augustani” z XI w. opisana jest klęska chrześcijan w bitwie ze Słowianami. Autor użył tam słów: ””exercitus Saxonum a Wandalis trucidatur”” (”armia Sasów została rozbita przez Wandalów”).

* Ksiądz katolicki Gerwazy z Tilbury w dziele pt. ”Otia imperialia” wspomina m.in. o ziemiach polskich używając nazwy ”Polonia” i tłumacząc jej rozumienie. Kraj miał zamieszkiwać wówczas „”okrutny lud Wandalów””, który miał żyć w sąsiedztwie „”innych” ”ludów sarmackich””. ”„Ziemie wandalskie”” leżeć miały miedzy ”„Morzem Sarmackim”” [”Morze Swebskie”, Bałtyk] a ”„Alpami Węgierskimi”” [Karpaty]. Do ”„Morza Sarmackiego”” wpadają rzeki: „”Sarmaticus””  oraz „”Wandal”” [Wisła]. Autor stwierdza, że Polacy ”„określani są mianem Wandalów i sami siebie tak nazywają”.”

* Wilhelm z Rubruk, żyjący w XIII w, flamandzki franciszkanin, misjonarz i podróżnik napisał: ”Język Rusinów, Polaków, Czechów i Sklawenów jest taki sam jak język Wandalów

* W muzeum Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie istnieją inskrypcje dawnych władców Pomorza Zachodniego.  Można z nich wyczytać, iż władcy Pomorza panowali m.in. nad ludem Wandalów. Napisy na inskrypcjach w języku łacińskim brzmią ”Ducis Vandalorum”, a na inskrypcjach niemieckich brzmią one ”Herzog der Wenden”, tłumaczonego jako Wendowie lub Wenedowie.

* Kazimierz Wielki wznosząc katedrę gotycką grobowiec dla Bolesława Chrobrego, na jego płycie umieścił napis ”Regnum Sclavorum, Gothorum sive Polanorum/Król Słowian, Gotów czyli Polan”.

* Albert Krantz (1450 – 1517) w ”Wandalia sive historia de Wandalorum vera origine, (…)”, gdzie konsekwentnie łączył historię starożytnych Wandalów z historią Słowian. Powtórzył to również Flavio Blondi i Maciej Miechowita w ”Traktacie o dwóch Sarmacjach” z 1517 roku.

* Miasta hanzeatyckie, takie jak: Lubeka, Wismar, Rostock, Gdańsk, Królewiec, Ryga określane były mianem „miast Wandalów” – ”Vandalicae Urbes.”

* Student uniwersytetu w Wittenberdze, pochodzący z Trzebiela (Lubuskie), do pierwszej połowy XVII w. zamieszkanego niemalże wyłącznie przez ludność używającą języka Łużyczan, określanego w źródłach jako ”Wendyjska Osada” został wpisany do księgi uniwersyteckiej w roku 1528 r. jako ”Matheus Wundalo” (Mateusz Wandal”)’.’

* W latach 1669-1686 na ziemi słupskiej wydzielono „Okręg Wandalski” wśród ludności pamiętającej jeszcze języki słowiańskie, z odprawianymi po polsku nabożeństwami dla ludności określanej po łacińsku jako ”Vandali”.

* Żyjący w XVI w. tłumacz Nowego Testamentu na język łużycki, Mikołaj Jakubica nazywany był ”Vandalicus interpres” (Wandalski tłumacz).

* Monarchowie duńscy, oprócz tytułu króla Duńczyków, nosili tytuł „króla Słowian”, ze względu na obecność Połabian na ich ziemiach. Początkowo brzmiał on ”„Rex Sclavorum”” , lecz w XVI w. został zmieniony na tytuł króla Wandalów – ”„Rex Vandalorum.”

* Jednym z najstarszych zabytków języka łużyckiego jest pochodzący z 1610 r. podręcznik pt. ”Enchiridion Vandalicum”.

* Stanisław Staszic opisując swą podróż po Górnych Łużycach w 1804 roku, na przemian pisze o osadach ”Wandalów, języku wendyjskim”, potem znów o Budziszynie wywodzącym się od: ”Wendów czy Wandalów”.’

* Pozostałe teksty pojawiają się między innymi u Macieja Miechowita, Marcina Bielskiego, Albert Krantza, Flavio Blondiegoi czy Thomas Nugenta, a także w sagach skandynawskich, gdzie Polska określana jest jako Wandalia, Gocja, albo Wendlandia.

* Żyjący w VI wieku Joradnes, pochodzący od Gotów pisze; ”Wenedowie zaś,” (…) ”pochodząc z jednego pnia, występują dzisiaj pod trzema nazwami: Wenedów, Antów i Sklawenów””. Termin Wenedowie i Wandalowie był używany był zamiennie, zaś termin Sklaweni był wykorzystywani przede wszystkim przez źródła Bizantyjskie pisane greką.

Dodaj komentarz