1931-1960 – dlaczego to Japonia wygrała wojnę na Pacyfiku i na dodatek miała rację w w tym konflikcie

Skoro są publikacje próbujące uniewinnić Stalina, a czasami nawet Hitlera (!) to może czas aby zrobić to samo z Japonią? O ile w pierwszych dwóch przypadkach, można co najwyżej zredukować ilość winy, to w tym drugim przypadku należy de facto od nowa przepisać dane o Wojnie na Pacyfiku. Bowiem wszystko wskazuje, że obecna w Mass Mediach wersja, jest zwykłą mitologia prawdziwą w takim stopniu jak rosyjska Wielka Wojna Ojczyźniana.

Dziennik RP w artykule „Japońskie zwycięstwo po klęskę” ogłosił, że Japonia zrealizowało swój cel na wojnie, wypychając znienawidzoną UK, Francję i Holandię. To obecnie jedyna strona internetowa w Polsce, która jawnie stanęła po stronie Japońskiej ideologii podczas drugiej wojny światowej. Podają również informacje zawarte w jednym z japońskich muzeów, które przedstawia dowody świadczące o tym. Do takich wniosków można dojść samemu i przyznać rację tej stronie jak i temu muzeum. Coś w tym jest skoro niezależne osoby wpadają na ten sam wniosek.

W propagandzie alianckiej od końca drugiej wojny światowej, do następnych kilkunastu lat postulowało przekonanie, że celem Japonii w czasie II Wojny Światowej był „imperializm”, zaś oni próbowali ją powstrzymać, podobne tezy głosił przez lata PRL Związek Radziecki, który próbował wykorzystać to jako element propagandy przeciw Japonii, z którą stosunki miał napięte od dłuższego czasu. Problem, w tym że nie mato zbyt dużo wspólnego z prawdą.

Począwszy od XVII wieku Japonia uznała Europejczyków za zagrożenie najwyższego stopnia, gdy to rywalizacja wysłanników krajów protestanckich i katolickich, zaczęła rywalizować o wpływy w kraju, zaś Japonia zdecydowała się ich brutalnie wypędzić. Wybuchło powstanie chłopskie, którym broń dostarczyli Portugalczycy, znaleziono też bodajże Hiszpańskich szpiegów. Japończykom udało się stłumić powstanie i skazać jego uczestników za kolaborację i zdradę stanu. Ogłoszono stan wyjątkowy, nałożono embarga (z wyjątkiem Holandii, Korei, Ainów, Riukukańczykó i Chin), zamknięto granicę i postawiono kraj w stan najwyższej gotowości. Przyczyną był imperializm Hiszpanii, która podbiła Meksyk i pas And w Ameryce, a także wątpliwe zamiary innych państw.

Czy patrząc na rozmiar zbrodni dokonywanych przez Hiszpanów w Meksyku, Japonia mogła czuć się bezpieczna?

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-22.png

W XVIII, a szczególnie XIX wieku Japonia stopniowo zezwalała na kontakty zagraniczne. Szczególnie, że upadło Hiszpańskie Imperium Kolonialne, a Brytania i Francja nie zdążył jeszcze zbudować swojego, w formie jaką znamy. Kilkadziesiąt razy próbowano zgłośnić Japonię do handlu, część statków groziła Japonii armatami, zaś część kilkukrotnie ostrzelała jej porty, co tylko sprawiło że Japonia budowała nowe twierdze, rozkazano też samurajom na zabicie każdego obcokrajowca, który dotknie stopą ląy. Ostatecznie zezwolono na handel, w zamian za układ o nieagresji. Japonia prowadziła handel, brała udział w rewolucji przemysłowej, a także współpracowała z antagonistycznymi do zachodu Prusami i Rosją (z ostatnią – do momentu nieudanej inwazji Rosji na Sachalin, co było jawnym złamaniem traktatu) wysyłano szpiegów na każdy kontynent świata.

Czy kraje, które grożą innemu krajowi armatami i dokonują ataków terrorystycznych jako odwet, gdyż kraj się nie otworzył na handel, gdy się gdy zamknął się ze względu na totalitaryzm w Europie, mogą być uznane za poczytalne?

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-23.png

Sytuację zmienił wzrost ekspansji UK i Francji na przełomie XIX i XX-wieku. Skłoniło to Japonię do przygotowania się na rozstrzygnięcie konfliktu sprzed 300 lat. UK popadła w konflikt z Chinami o handel opium, czego efektem było wysłanie 10 000 żołnierzy na wielu statkach i Wojny Opiumowe. Ukazały one że UK może spróbować walczyć nawet z większymi od siebie. Francja stopniowo podporządkowywała sobie części Indochin Francuskich, a w 1912 roku zdobyła w wojnie Wietnamem i okolicami, zakładając marionetkowe Indochiny Francuskie. Do tego podczas Powstania Bokserów, siły Rosji wkroczyły do Mandżurii i tam już zostały. Wielka Brytania uzyskała częściową władzę na Malajami, a Holandia siłą zdobyła Sumatrę, Jawa, czy Flores. Jedynie większość Borneo, oparło się władzy Holenderskiej. Doszło też do inwazji na Birmę, w skutek której UK uzależniło ją od siebie jako Birmę Brytyjską, zaś USA okapywało Filipiny, W skutek tego Królestwo Tajlandii zostało otoczone i obawiało się że może stać się ofiarą państw Europejskich. Było to istotne dla Japonii, tym bardziej że Chiny zawierały traktaty z państwami Europy, na mocy których mogły one prowadzić wolny handel, przemieszczanie się statków, a nawet stacjonowanie wojsk. Część dzielnic Szangaju, zyskało działki dla obcych państw, a nie był to koniec. Przykładem był też Portshmount, gdzie stacjonował wojska rosyjskie. Działania te, zyskiwały poparcie dla Chin w oczach Europejczyków i skłaniało kupców do rozwijania biznesu w Chinach, jednak jednocześnie jednoznacznie stawiały Chiny w pozycji państwa współpracującej z kolonistami i dający im doskonałą bazę wypadową w drodze do podboju Japonii. Ogromnie liczne siły Chińskie mogły spokojnie nie bać się o okupację europejczyków, lecz mimo tego Cesarz wolał dogadywać się z kolonistami, obiecując im różnego rodzaju łapówki, ulgi i koncesje. Bardziej niż kiedykolwiek, pojawiło się zagrożenie ataku na Japonię (a także Tajlandię) przez Europę. Korea pozostałą neutralna w konflikcie, zaś Chiny współpracowały z Europejczykami w zamian za korzyści importowe i inwestycyjne.

Skoro USA miało mieć dobre intencje – czemu ciągle okupywała Filipiny?

Skoro Holandia najechała na Indonezję, Anglia na Birmę, a Francje na Tajnlandię to czy Japonia mogła czuć się spokojna, że nie będzie następna?

Czy kraj taki jak Chiny, który dawał Europejczykom wszelkie ustępstwa, mimo że z 4 miliową armią 1/3 PKB świata mógł robić co chce, zapewniał Japonii bezpieczeństwo czy też narażał ją na atak ze strony Europy?

Po zwycięstwie nad Rosją, Japonia postrzegana była jako potencjalne kontruderzenie na wszelki imperializm. W latach 20-stych i 30-stych, prasa japońska szeroko poruszała problem rządzenia Wietnamu czy Birmy przez Francję i UK zarzucając im rasizm. Zwróciła również uwagę na złe traktowanie azjatyckich imigrantów przez władze Australii i Kanady.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie japrop03-1.jpg

Po za tym Japonia nie uznawała praw Chin do Mongolii i Mandżurii.

Na przełomie wieków Rosja zaatakowała Sachalin, Hokaido i Kuryle, została jednak wyparta szybko przez Cesarską Armię Japońską, a statki rosyjskie zatopione, także te znajdujące się koło wybrzeży Chin. Spowodowało to szeroki odzew anty-kolonialistów chwalący Japonię i uważając ją za doskonałe „antidotum” na ich zapędy. Padł też mit niepokonanej Rosji.

W krótce wybuchła I Wojna Chińsko Japońska, gdyż Japonia uznała, iż wyspy Riukyukan dokonały separatyzmu od Japonii wieki temu (jako efekt wygnanego 1 200 lat temu ważnego samuraja-zbiega), a także armia zajęła chińską wyspę Taiwan, wycofując koncesje europejskie na tym terenie.

Japonia na przełomie wieków odebrała Europejczykom część wysp na Pacyfiku, a trakcie I Wojny Światowej zlikwidowała kolonie II Rzeszy na Oceanii.

W roku 1915 Cesarstwo ogłosiło ultimatum wobec Chin – zażądało wypowiedzenia wszelkich traktatów z Francją, Wielką Brytanią, Holandią i innymi państwami Europy jakie zawarła.

Rząd Chin nie odda, ani nie wydzierżawi, żadnemu innemu Mocarstwu, żadnej przystani, zatoki ani wyspy wzdłuż wybrzeża Chin.

Japonia żądała nie tylko wypędzenia wojsk Europejskich, ale też zaproponowała że wyśle Chinom uzbrojenie potrzebne do ewentualnego ataku Europejczyków. Chiny jednak nie spełnił prośby i dalej utrzymywały wojska Europejskie w Chinach, tym bardziej że po Powstaniu Bokserów, kiedy to zaatakowany ambasady ich ilość się zwiększyła.

Czy kraj taki jak Chiny, który dawał Europejczykom wszelkie ustępstwa, mimo że z 4 miliową armią 1/3 PKB świata mógł robić co chce, zapewniał Japonii bezpieczeństwo czy też narażał ją na atak ze strony Europy?

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-24.png

W 1931-1933 roku siły Japonii wkroczyły do Mandżurii, zabijajające wojska radzieckie i pro-rosyjskich bojowników, a w 1935 wypędziła je z zachodniej flanki. 1937 roku Armia Kwantuńska dokonała prowokacji w Mandżurii by zmylić Chińczyków, a Cesarska Armia Japońska wkroczyła do do Chin, ustanawiając Królestwo Mandżurii i ustawiając u władzy lokalnego przywódcę Aisiana-Gioro Puyi tym samym zapobiegając potencjalnemu zajęciu terenu przez ZSRR.

Skoro Rosjanie okupywali Mandżurię, a Chiny nie reagowały, to czy Japonia może być uznana za agresora, skoro mimo sprzeciwu Chin, zapewniła odmarsz obcych wojsk, nielegalnie przebywający w Chinach? Jaki inny wybór niż założenie Mandżurii mieli Japończycy, skoro Chiny nie dbały o własną prowincję? Czy obecność ZSRR w Mandżurii nie zagrażało bezpieczeństwu Japonii, która niedawno została przez Rosję zaatakowana?

W 1938 wojska japońskie wkroczył do głównych Chin, zajmując w okupacji wybrzeża i w krótkim czasie pokonując stacjonujące tam wojska europejskie czy amerykańskie, likwidując też wszystkie posiadłości działek w Szanghaju należące do Europejczyków i całkowicie niszcząc ich kapitał, zatapiając statki handlowe, i burząc ambasady, zabijając kontyngeny europejskie. Na północnej części wybrzeży Japonia zamontowała kolaborancki rząd, który miał zapobiec próbie odzyskania posiadłości przez Europejczyków, zaś wybrzeża południowe zajęła ramia japońska. Armia Chin, została uznana za zdrajcę i kolaboranta Europejczykami pokonana w wielu bitwach, w tym Oblężeniu Nankinu.

Cesarstwo Japonii zaznaczało, że to elita Chin, taka jak dawny Cesarz doprowadziła do ograniczeń Chin, w zamian za korzyści finansowe i że nie mogą oni reprezentować interesów całego narodu Chińskiego. Do tego w momencie przeprowadzania akcji istotne był też ruchy na rzecz wolnego Tybetu i kraju Ujgurów, które wsparły Japonię. Współpracowano również z Chińską Armią Kolaboracyjną. Biorąc jednak pod uwagę obecność w Chinach też organizacji komunistycznych, oraz status prowincji Tybetu – wielowładza w Chinach nie była w tym okresie czymś niezwykłym.

W 1940 roku Japonia podczas konferencji prasowej potwierdziła wojnę jako walkę między rasą żółtą, a białą. Minister spraw zagranicznych Yōsuke Matsuoka stwierdził na konferencji prasowej w 1940 roku, że „Misją Naordu Yamato jest zapobieganie diabelstwu rasy ludzkiej, uratowanie jej przed zniszczeniem i poprowadzenie jej do światła świata”. Wiele ludzi w azjatyckich koloniach mocarstw europejskich powitali Japończyków jako wyzwolicieli od Europejczyków.

W 1940 roku Japonia, wraz z Wietnamską Narodową Ligą Odrodzenia zlikwidowała Indochiny Francuskie, zabijając, rozbrajając, bądź biorąc do niewoli ponad 80 000 żołnierzy Francuskich. W tym samym roku proklamowała powstanie „Strefy Wspólnego Dobrobytu Wielkiej Azji Wschodniej”. Sojuszu antykolonialnego pod przywództwem Japonii. Rozpoczęła też likwidację kolonialnej administracji na wyspach Oceanii, skutecznie likwidując kolonie Brytyjskie na Oceanii. Zabito wszelkich, europejskich urzędników kolonialnych, aby zapobiec potencjalnej kontroli tych terenów przez okupantów europejskich w przyszłości. Nawiązywała współpracę z dziesiątkami organizacji niepodległościowych na terenie Azji południowo-wschodniej.

Skoro Japonia zlikwidowała Francuzów okupujących bezprawnie obce państwa, wraz z jednostkami które były w stanie reprezentować ich narody, to czy można uznać ją za agresora?



Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie adsadsads-colorized-2.jpg

W 1941 Japonia napadła na Pearl Harbor wykorzystując przewagę militarną nad USA i zniszczyła 18 statków w bazie, oraz 347 samolotów stojących na lotniskach i lotniskowcach. Nawiązała również symboliczny sojusz z III Rzeszą, razem uznając Zachód za wspólne zagrożenie (nie wzięła jednak udziału w walkach w Europie).

Skoro USA okupowało Filipiny, to czy nie bezpieczniej było dla Filipin i Japonii, że zaatakowała głównę bazę wypadową kraju-okupanta?

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-7.png

W 1941-1942 roku Japonia najechała na Holenderskie Indie Wschodnie, likwidując administrację kolonialną, oraz zabijając wojska Holendrów, UK, USA, Australii, Nowej Zelandii i Portugalii. Zabito 148,000 żołnierzy, strącono 234 samoloty, zatopiono bądź uprowadzono 74 statki, tracąc przy tym tylko 800 z 100 000 własnego kontyngensu. Utworzono komitet Badan Penyelidik Usaha Persiapan Kemerdekaan Indonesia (BPUPKI) pod dowództwem władzy pro-japońskiego Sukarno, powstały podlegające mu organizacje zbrojne Pembela Tanah Air (PETA) i Barisan Hizbullah, Sukarno w 1942 r. stworzył formułę „Trzech A” – Japonia Światło Azji, Japonia Obrońca Azji i Japonia Przywódca Azji.

Skoro Holandia okupywała od początku XX wieku Indonezję powołując się na konwencję wiedeńską, której Indonezja nie była stroną, to czy Japonia nie miała przypadkiem prawa interweniować, tym bardziej że miała sojuszników w Indonezji?

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-126-colorized.jpg

W tym samych latach około 150 000 żołnierzy japońskich prowadziło walkę na Filipinach, ostatecznie eliminując kolonię amerykańską na wyspach, zabijając 150 000 żołnierzy amerykańskich, o kolejnych biorąc do niewoli, zadając wysokie straty w sprzęcie. 108 czołgów zostało zniszczonych bądź przechwyconych, a 277 samolotów alianckich zostało strąconych. Wspomagał ich Komitet Niepodległości Filipin, utworzono także takie organizacje militarne jak Bisig Bakal ng Tagala, Makapili, Policja Filipińska, KALIBAPI.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-21.png

Takie same sukcesy osiągnięto w Malajach, i szybko zlikwidowano wojska i doradców brytyjskich przez Japończyków, Tajlandczyków oraz Unię Młodych Malajów i partyzantki komunistyczne. Siły Brytyjskie, Holenderskie, Indii Brytyjskich, Australi i nowej Zelandii zostały rozbite, tracąc 138 000 żołnierzy. Padł też Singapur, gdzie UK, Australia i Nowa Zelandia straciły 80 000 żołnierzy. W obu przypadkach, straty Japończyków były nieliczn. Japonia zorganizowała w Malezji kolejne, lokalne anty-kolonialne armie:  Giyu-gunFujinkaiJikeidanSeinendanGokkukotaiKeibodan.

Aby uniemożliwić Australii wsparcie UK, prowadzono rajdy na wybrzeża, zabijając kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy Południowego Lądu, zaś w momencie dekolonizacji wybrzeży Papui zabito około 50 000 żołnierzy Brytyjskich.

Jakim prawem ktokolwiek mógł ogłosić Papuę-Protektoratem czy Terytorium Mandatowym, skoro nie miał zgody miejscowych władców?

Prowadzono też walki w okolicach Indii. W Japończycy, wraz z Tajlandczykami oraz Birmańską Armią Niepodległościową zlikwidowali Birmę Brytyjską, zabijając 200 000 żołnierzy alianckich, niszcząc 206 samolotów i 200 czołgów (głównie Brytyjskich). Razem z Birmańską Armią niepodległościową utworzyli Państwo Birmy.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-12.png

Po dekolonizacji Papui doszło do intensywnych walk na wyspach Salomona. USA i UK próbowały zapobiec dekolonizacji wysp, więc Japonia zmusiła ich siłą niszcząc 40 statków, oraz strącając gigantyczną liczbę ponad 800 samolotów.

Porażki armii Brytyjskiej i Francuskiej doprowadziły do osłabienia pozycji tych krajów na Bliskim Wschodzie oraz umocnieniu pozycji ruchów antykolonialnych, które poparły idę Japońską. Wówczas to władzę Brytyjczyków zrzucił Jordan, Kuwejt, Irak, oraz różne, mniejsze państwa arabskie. Doszło do nasilenia się ruchów żądających zerwania przez Indie powiazań z UK (połowa Indii znajdowała się pod kontrolą UK, wspieraną przez kilkanaście królestw Indyjskich), zaś w Afryce nasiliły się ruchy antykolonialne i zaczęły się przygotowania do wyparcia Brytyjczyków, Francuzów i innych Europejczyków z Czarnego Lądu.

W 1941 do wszystkich żołnierzy wysłano broszury:

Ci biali ludzie spodziewają się, że od chwili, gdy wyjdą z łona swoich matek, zostaną im przydzielone mniej więcej dziesiątki tubylców jako ich osobiści niewolnicy. Czy to naprawdę boska wola?

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-13-colorized-1.jpg



W 1943 roku doszło do Konferencji Wielkiej Azji, w której przedstawiciele Birmy, Tajlandii, Japonii, Filipin oraz kolaborantów Chińskich oświadczyły jednoznacznie:


Podstawową zasadą ustanowienia pokoju na świecie jest to, że każdy z narodów świata ma swoje właściwe miejsce i cieszy się wspólnym dobrobytem dzięki wzajemnej pomocy i pomocy. Stany Zjednoczone Ameryki i Imperium Brytyjskie w dążeniu do własnego dobrobytu uciskały inne narody i ludy. Zwłaszcza w Azji Wschodniej oddawali się nienasyconej agresji i wyzyskowi, starając się zaspokoić nadmierną ambicję zniewolenia całego regionu, aż w końcu poważnie zagrozili stabilności Azji Wschodniej. Na tym polega przyczyna niedawnej wojny. Kraje Wielkiej Azji Wschodniej, mając na względzie przyczynienie się do sprawy pokoju światowego, zobowiązują się współpracować w celu pomyślnego zakończenia wojny w Wielkiej Azji Wschodniej, wyzwolenia ich regionu z jarzma dominacji brytyjsko-amerykańskiej i zapewnienia ich samoistność i samoobronę oraz budowanie Wielkiej Azji Wschodniej.

Prócz państw i ich reprezentantów w postaci ministrów i prezydentów, uznano też kilka innych organizacji.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-202.png
Rozmieszczenie statków japońskich w 1943



W 1945 roku ustalono dokładną kwestię państwowości na terenie dawnych Indochin Francuskich – Japończycy ustalili trzy państwa: Cesarstwo Wietnamu, Królestwo Kambodży, Królestwo Luan Prabang (Laos). Kraje te były już na początku mocno niezalężeni od decyzji Japonii, wcześniej zanim usamodzielniała się reszta, zaś Japonia zezwalała na ruchy komunistyczne na północy Wietnamu (podobnie jak w rejonie północnej Birmy) wiedząc że dodatkowa siłą zabezpieczy te kraje przed konkwistą z rąk Francuzów lub Anglików.

Czy kraj który oferuje innym niepodległość, może być uznany za dążący do imperializmu, gdyż z każdym rokiem zmniejszał swoją kontrole bezpośrednią nad tym krajem?

W 1945 członkami Wspólnej Strefy Dobrobytu Wielkiej Azji Wschodniej byli:

• Cesarstwo Japonii, rządzona przez Cesarza Hirohito
• Cesarstwo Mandżurii rządzone przez Cesarza Puyego Kangde
• Państwo Mengijang rządzone przez Demchugdongruba
• Państwo Wang Jingwa
• Druga Republika Filipin rządzona przez prezydenta José P. Laurela (był on Filipińczykiem mimo nazwiska)
• Cesarstwo Wietnamu, rządzone przez cesarza Bảo Đạia
• Królestwo Kambodży, rządzone przez Norodoma Sihanouka
• Królestwo Luan Prabang (Laos) rządzone przez księcia Phetxarāta
• Państwo Birmy rządzone przez Ba Mawa
• Królestwo Tajlandii, rządzone przez Feldmarszałka Plaeka Phibunsongkhrama
• Prowincjonalny Rząd Wolnych Indii, rządzony przez Subhasa Chandra Bose (obecnie bohater narodowy w Indiach

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-18.png

Oprócz tego do strefy zaliczały się między innymi organizacje dowodzone przez:
• Księcia Yi Eun z Domu Cesarskiego w Korei w Generalnym Gubernatorstwie Korei
• Sułtana Ibrrahim i Sułtana Musa Ghiatuddin Riayat Shaha (Malezja)
• Sukarno (Indoenzja)
• Muhammada Amin Bughra, emira Pierwszej Republiki Wschodniego Turkestanu (Ujguria).

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie b94e70aae219e96a17320ca7ebb9edf5.png

Alianci podczas Konferencji Poczdamskiej zadeklarowały, że chcą aby Japonia spełniła kilka warunków: zaprzestanie walk, odrzucenie zwierzchnictwa nad terenami okupowanymi, zmniejszenie autorytetu i wpływów osób głoszących imperializm, zapewnienie wolności słowa i religii, a także pozwolenie pojmanum żołnierzom japońskim na powrót do domu, kiedy ci odejdą od walk, oraz zagwarantowali nienaruszalności wysp Japońskich. Dodali, że inną alternatywą dla Japonii jest porażka w walce. Dla Cesarstwa, które przetrwało jednak tsunami i huragany, wojna była czymś szczególnie łagodnym i nie zrobiła na nich wrażenia. Dla nich najważniejsze było co innego – zapewnić sobie, że jakiekolwiek państwo w Azji nie będzie nigdy niczyją kolonią, a państwa Europejskie nigdy nie wynajmą w Chinach działek. Wszystko to mogło w przyszłości stanowić zagrożenie dla Japonii, ale Europa nie zamierzała rezygnować z kolonii.

Delegaci wybrali się do ZSRR aby zaproponować Stalinowi (neutralnym w kwesti wojny na Pacyfiku) o negocjacje z aliantami w kwestii potencjalnego rozejmu, ten jednak potajemnie umawiał się zarówno z Japonią jak i z Aliantami, którzy chcieli aby zaangażowany w komunizację Europy kraj, walczył z Japonią.

Latem po zakończeniu wojny w Europie państwa Alianckie, skondensowały uderzenia na linii Pacyfiku. Wzięły w tym udział USA, Holandia, UK, Francja, Australia, Nowa Zelandia i inne kraje (także Chińczycy).

Największe bombardowanie w historii świata dokonane na jednym z wybrzeży (800 000 000 bomb), doprowadziło do śmierci co najwyżej 2% populacji miasta 6 milionowego miasta, które było celem. Po pierwszym miesiącu skończyły się bomby zapalne, a po trzech miesiącach – wszystkie zapasy bomb klasycznych. W maju naloty i minowania powietrzne w jednej chwilę stanęły z braku amunicji. W Japonii leżało ponad 700 wraków strąconych przez japońskie OPL amerykańskich samolotów w trakcie tej akcji.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-8.png



Ponadto, gdy zauważymy, że uwzględnimy zniszczenia w granicach miasta, patrząc na gęstość zabudowy, a nie granice realne (zabudowa rozwijała się tak szybko, że nie nadążano za włączaniem jej do miasta), to zauważymy, że zniszczono nie jakieś 30% Tokyo, lecz jedynie 7-10%. Chwalenie się zniszczeniami procentowi Tokyo przez Aliantów, to tylko sztuczka polegająca na wykorzystaniu sprytnej luki prawnej w definicji miasta w Japonii, w tamtym okresie. To samo dotyczy bombingu Jokohamy, Nagaoki i Osaki. Nieco więcej sensu miały ataki na Kobe, gdzie zaatakowano port z marynarką wojenną (choć do Pearl Harbor bardzo mu było daleko), lecz Alianci nie byli wstanie dostać się wgłęb lądu dalej niż marne 10 km (dla porównania – to tyle co promień Bielan!). Każdy z bombardowań to strata kilkudziesięciu samolotów.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-9.png



Próbowano bombardować dalej, lecz po dwóch miesiącach okazało się ze zapasy bomb się wyczerpały. Użycie kilku milionów bomb, ostatecznie skończyło się z tym że magazyny i rezerwy USA, Anglii czy Francji w końcu stały się całkowicie puste, a kontrakty na nowe wymagały, przetargów, odwołani przetargów, nowych przetargów, kolejnych odwołani przetargów, kolejnych już przetargów, studiów wykonalności, projektów, umów, dat umów, zwolnienia taśm, uchwały budżetu, pożyczek, kilku lat stopniowych zamówień, itd… Siłą można zniszczyć, ale nie można siłą przyspieszyć produkcji.

Warto też dodać, że zniszczenia były to w duże mierzej propaganda USA. Na zdjęciach pokazywano tylko najbardziej zniszczony przybrzeżny obszar. W praktyce „zniszczeniem” nazywano efekt, gdy w jakimś miejscu, było np. 5% zniszczeń. Wyglądało to następująco:

Podczas Bitwy o Okinawę, która mimo zajęcia niewielkiej wyspy, okazała się gigantyczną porażką aliantów. Stracili 70 000 ludzi, 153 czołgi, oraz niewyobrażalną liczbę 763 samolotów, oraz (co jest najbardziej niezwykłe) stracono 412 alianckich okrętów, flota Sił Sprzymeiżonych w krótkim czasie przestała istnieć. Zdobycie małej wysepki na Riukyukanach, kosztowała aliantów dwa i pół miesiąca walk i straty godne Pyrrusa. W maju załamała się ofensywa powietrzna, zaś w czerwcu trawle zakończyła się jakakolwiek ofensywa morska i lądowa USA.

o była ostatnia terytorialna kontrofensywa, na którą było stać Stany. Statki, którymi można było dokonać desantu leżały na dnie, dryfowały bezładnie bez silnika, bądź czekały niezdolne do walki na holowniki z drugiej strony oceanu. Rezerwy bomb świeciły pustkami, bo ostatnie zużyto to ataków na bombardowania wybrzeży równiny Kanto i Nagoji. Nie było czym transportować czołgów, których USA jeszcze przed wojną nie miała wiele. Flota powietrzna zmieniła się w 240 000 ton złomu. Lotniskowce zostały rozbite. Brakowało paliwa. Indonezja, Malezja i Papua pozostawały pod władzą Japonii i Rządu Sukarno. Na Bliskim Wschodzie panowała anarchia, złoża z Afryki nie były jeszcze odkryte. USA by sprostać mogło importować ropę tylko z Ameryki Południowej, lecz te kraje również miały swoje potrzeby. Z kolei Indonezja Sukarno, dostarczała Japonii największe złoża ropy w całej Azjii. Francja i Anglia były w jeszcze gorszej sytuacji. Do tego alianci ponieśli też straty w Europie. ZSRR miała mimo strat liczne siły lądowe, ale słabiej wyszkolone niż siły Japońskie, co szybko okazało się w walce o cieśninę Hokkaido-Sachalin – wojskom ledwo udało się zdobyć słabo strzeżone Wyspy Kurylskie.

Wydarzenie to głęboko sterryzowało państwa alianckie, które co prawda odważyły się kilka nalotów podjazdowych, lecz bez większych sukcesów. Nie pomogły nawet zrzeczenie bomb na najbliższe miasta – Hiroszimę i Nagasaki. Bomba w Hiroshimie miała trafić w twierdzę wojskową, ale spudłowała o kilka kilometrów niszcząc jedynie cywilne domy z drewna i słomy ryżowej przez wywołane pożary (około 30-40% domów drewnianych) podobnie jak bomba w Nagasaki. Również ofensywa ZSRR w Mandużuri nie przekonała Japonii.

Jedynymi fuksami Zachodu było zwycięstwo na Wyspach Marshalla, Bismarcka, Midway i Okinawa. Birma i Filipiny, uznały swój sprzeciw wobec Japoni w zamian za uznanie ich niepodległości przez UK I USA, co jeszcze bardziej umocniło ich status quo, dokładnie tak jak Japonia zaplanowała.

Wydarzenie to głęboko sterryzowało państwa alianckie. Nie pomogły nawet późniejsze zrzeczenie bomb na najbliższe miasta – Hiroszimę i Nagasaki. Bomba w Hiroshimie miała trafić w twierdzę wojskową, ale spudłowała o kilka kilometrów niszcząc jedynie cywilne domy z drewna i słomy ryżowej przez wywołane pożary (około 30-40% domów drewnianych) podobnie jak bomba w Nagasaki. Również ofensywa ZSRR w Mandużuri nie przekonała Japonii.

Po za tym bardzo istotny był status żołnierzy japońskich. Kraj ten przez 350 lat przygotowywał się do wojny z Europą. Każdy mężczyzna musiał w ramach obowiązkowej nauki szkolnej, nauczyć się karate do pasa określonego, wysokiego stopnia oraz kendo do określonego, wysokiego poziomu. Każdy musiał potem odsłużyć 6 lat w Cesarskiej Armii Japońskiej. Inna część Armii to byli też Samurajowie. Jeszcze niedawno stanowili 25% populacji jako wojsko, doskonaląc się w walce. Do wojska brano często też ich. Szkolili też młodsze pokolenia. Japończycy dbali o formę normalnie, codziennie czy to trenując czy dbając o formę ogólną. W razie czego Japonia mogła mobilizować ludzi, którzy albo znali karata i kendo, oraz mieli ponad 6 letnie doświadczenie wojskowe, albo osoby które przez kilkanaście-kilkadziesiąt lat trenowały walkę (z bronią palną włącznie. Do tego sposoby poruszania się, były znacznie doskonalsze niż u treningów w Europie. Jeden japoński żołnierz „poborowy” był jak wiele poborowych radzieckich, a weteran-samuraj był niczym elitarny komandos – tyle, że takich „komandosów” było niezbyt „elitarnie” bowiem było ich pełno. Japończycy mogli zmarłego żołnierza zastąpić albo żołnierzem znającym kendo i karate, albo żołnierzem znający kendo i karate z ponad 6 letnim szkoleniem wojskowym, albo żołnierzem z kilkudziesiątletnim doświadczeniem ze sztukami walki, broni białej i palnej jako samuraj. Z pośród 40 mln obywateli o statusie „zdolnych do walki w czasie wojny”, 11 mln posiadało kilkudziesiątletnim doświadczenie jako mistrz sztuk walki wręcz, bronią białą i strzelectwa, a reszta była też po przeszkoleniu. Nawet osoby starsze były w świetnej formie, na skutek japońskich technik stanu ciała, często nawet lepszej kondycji niż ich synowie i wnukowie, przez lata treningu.

Armia Japonii nadal była niezwykle liczna (6,7 mln w 1945), dysponowała liczną flotą (350 do 700), pojazdami i samolotami, w liczbie na miarę III Rzeszy, a czasami i więcej. Wsparta była przez Armię Tajlandii, a także armie sojuszników – Wietnamu czy Wojsk Sukarno. Do tego wspierało ją ponad 40 armii partyzancko-kolaboranckich, głównie składających się z pro-japońskich sił. Armie nowych państw były już po 4-3 latach bardzo intensywnego szkolenia, a cały proces był masowy z powodu militaryzacji ich. Sukarno dysponował wieloamin siłami zbieranymi z całej Indonezji. Jak pokażą dalsze działania – były wystarczająco silne by same pokonać aliantów a co dopiero wraz z Japonią?

Do tego trzeba dodać ewolucyjną cechę Azjatów, a szczególnie takich ludów jak Mongołowie i Japończycy. Rasa ta istnieje biologicznie w jednym celu – przetrwać w warunkach mroźnych, czyli najbardziej niekorzystnych dla człowieka. Są więc najlepiej dostosowaną rasą, bo dostosowani są do warunków najmniej właściwych dla tego rzędu ssaków. Ich komórki dostosowane do produkcji wyjątkowo nadprogramowej ilości ATP (w celu zapobiegnięciu egzotermii). A ponieważ czasy się zmieniły i Japończycy mieszkali na bardziej południu i mieli ogrzanie, to hiper-produkcja, nie musiała już być wykorzystywana do ogrzewania, na skutek tego Japończyk miał nadprogramową produkcję ATP, co sprawiło że mógł walczyć niczym Niemiec po Peravicie i to całkowicie naturalnie, a ich mięsnie sercowe i gładkie były przygotowane na takie obciążenie genetycznie. Samemu można przekonać się o takim efekcie, jeśli przez długi czas jest się na mrozie, a potem wejdzie do ciepłego pomieszczenia i energia nie ma gdzie ulecieć, lecz w tym przypadku było to stale genetycznie zmodyfikowane. Jakkolwiek mówić o tak wnikliwych cechach ras, to nie można jednak pominąć tego faktu – tak jak w pewnych warunkach są silniki o mniejszej i większej mocy.

USA potajemnie obliczyła, że próba wdarcia się Aliantów do Japonii w obecnym staniem może teoretycznie spowodować większe straty (6 mln), niż wynoszą wszystkie wojska USA razem wzięt0e (2,5 mln), co może oznaczać rychły koniec, ze zdobyciem USA przez Japonię włącznie. Po za tym, Japonii pozostało jeszcze wiele terenów do manewrów i sojusznicy. Nie dali by rady pokonać samej Japonii, a co dopiero ich wszystkich?

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-10.png



Pod sam koniec Wojny na Pacyfiku sytuacja wyglądała dla Aliantów beznadziejnie. Obronili Hawaje, wyparli wojska Japonii z wysp Marshalla, Sachalinu, Kurli, za to stracili kolejne duże miasta w Chinach (ofensywana na południe). Japonia kontrolowała najważniejsze regiony Chin, miała sojusznika w postaci Tajlandii, kontrolowała Malaye, gigantyczne Indie Wschodnie w tym Borneo, Javę czy Sumatrę (kolaborancki rząd Sukarno), zdecydowaną większość wysp na Pacyfiku, część Papui czy Indochiny (kolaborancki Wietnam, Kambodża czy Luan Prabang), a kraje te dysponowały własnymi, coraz silniejszymi siłami zbrojnymi. Filipiny i Birma miały status specyficzny. Kraje te w zasadzie działały dla własnych interesów, ale jednocześnie dokładnie tak jak Japonia sobie to zaplanowała, bo Filipiny i Birma ogłosiły że nie będą zależne ani od Japonii… ani od Aliantów.

W ramach tego z pośród terytoriów kontrolowanych od początku wojny:

  • 70% kontrolowały wojska Japonii i/lub wojska ich sojuszników.
  • 20% kontrolowała Narodowa Armia Birmy i wojska Filipin.
  • 10% kontrolowali Alianci i ZSRR.

Alianci, Chiny i ZSRR stracili od 1938- do 1945:

  • 936 okrętów
  • 11 lotniskowców
  • 80 łodzie podwodne
  • Ponad 21 555 samolotów, czołgów, ciężkich pojazdów bojowych itd.
  • Niezliczoną ilość innych pojazdów
  • 4 000 000-6 000 000 żołnierzy

Wszystkie wskazywało na to że megalomania Brytyjskiego Imperium Kolonialnego, buńczuczność Francuskiego Imperium Kolonialnego, pazerność Holenderskiego Imperium Kolonialnego i megalomania Ameryki po prostu rozleciała się jak wydmuszek przed siłą prawdziwych Japończyków, których mięśnie sercowe i mitochondria ATP napędzały tony fenyolalaniny

Nawet ostrza banzai okazały się finalnie nie do zdarcia, bowiem Europa okazała się tak nieodpowiedzialna, że nie zwróciła uwagi na to że broń białą jest z bliska skuteczniejsza niż broń o długim przeładowaniu (Sowieci wiedzieli) i nie byli nawet szkoleni do tego jak walczyć z banzai. Na dodatek ruchy Japończyków o charakterze impulsywna konwulsyjnym (typowe dla sztuk walki nagłe zwiększanie stopnia przyspieszenia ruchu m/s kwadrat i spowolnienia ruchów) powodowały spięcie w białkach łuku odruchowego wrogów, gdyż ich mużdżek wysyłał naprzemiennie sygnał „-atakuje-jednak nie atakuje-atakuje-jednak nie atakuje-atakuje-jednak nie atakuj [BLUE SCREEN!!!]. w tępie co sekundę, co powodowało mimowolny paraliż mięśni wroga, na poziomie rdzenia kręgowego.

Sytuację zmienił jednak Hirohito, który mimo sprzeciwu Izby Reprezentantów, izby Arystokracji i Ministerstw, a także wbrew Konstytucji zdecydował się że wojna trwa już za długo, sojusznicy są zdenerwowani przedłużaniem się konfliktu, albo po prostu – Europa jest już militarnie dawno pokonana. Wygłosił wówczas orędzie. Grupa 1 000 oficerów usiłowała przejąć nagranie nie dopuszczając do jego emisji. Zamachowcy zabili dowódcę gwardii cesarskiej gen. Zostali jednak odparci przez odziały wierne cesarzowi. Zamachowcy podobnie jak wielu innych dowodów wojskowych popełnili samobójstwo.

Wypowiedzieliśmy wojnę Ameryce i Wielkiej Brytanii z Naszego szczerego pragnienia zapewnienia samozachowania Japonii i stabilizacji Azji Wschodniej, dalekie jest od Nas myślenie, czy naruszać suwerenność innych narodów, czy też rozpoczynać powiększanie terytorialne. […] Ale teraz wojna trwa już prawie cztery lata. Pomimo tego, co najlepsze, co zrobili wszyscy — dzielnej walki sił wojskowych i morskich, pracowitości i wytrwałości Naszych sług państwowych oraz oddanej służby Naszych stu milionów ludzi — sytuacja wojenna nie musi być korzystana, podczas gdy ogólne trendy na świecie obróciły się przeciwko jej interesom. Nie mogę powstrzymać smutku ,gdy myślę o ludziach, którzy służyli mi tak wiernie o żołnierzach i marynarzach, którzy zostali zabici lub ranni w dalekich bitwach, o rodzinach, które straciły wszystkie swe dobra doczesne, a często i życie. Nie trzeba mówić że jest nie do zniesienia dla mnie widok dzielnych i lojalnych wojowników Japonii. […] Z tych powodów zdecydowałem się przystać na warunki Deklaracji Poczdamskiej.

Ponieważ Cesarz nie był zdolny do decydowania, o tym to minął jeszcze miesiąc zanim rząd podjął decyzję. Odbyło się podpisanie symbolicznego dokumentu przez Japońskiego Premiera na statku amerykańskim, co ostatecznie spowodowało zawieszenie broni. Mimo że dokument nie miał mocy wiążącej umowy, (co najwyżej zawieszenie broni zgodn1e z Konwencją Haską), to zakończyło to walki z USA. Nie miało to już znaczenia. Amerykanie nie mogli już wrócić na Filipiny. Na skutek wojny utracili ten teren permanentnie. Kilka dni później podpisano dokument podobny z Chinami, gdyż tam walki nadal trwały. To nie miało już znaczenia, gdyż Japonia zmusiła wcześniej rząd Chin do wypowiedzenia Traktatu Nankińskiego (oraz innych z XIX wieku, formalnie pozbawiając Europejczyków kilkudziesięciu przywilejów) z resztą ich porty dzierżawione zostały już zniszczone.

Dokument, nie sprawił jednak że walki Japończyków się zakończyły i to nie tylko przez to że część zbuntowanych żołnierzy walczyła jeszcze przez wiele lat, a inni współpracowali z Indonezyjczykami i Malezyjczykami. Bowiem Japonię zaatakował ZSRR, dokonując rajdu na Hokkaido i licząc na dotarcie dalej, często nie szanując ludności cywilnej. Został jednak natychmiast rozbity i po miesiącu walk ostatecznie został całkowicie wyparty.

Warto dodać, że choć podpisano zawieszenie broni z USA i Chinami, to jednak nie znalazł się jakikolwiek dokument dotyczący Anglii czy Francji. Ponadto Japonia nie mogła zrobić zawieszenia z krajami takimi jak Indochiny Francuskie czy Holenderskie Indie Wschodnie, gdyż kraje te siłą zlikwidowała. Ich urzędy leżały w gruzach, władze i urzędnicy w grobie, a dokumenty w popiele. Istniały zaś tam rządy założone przez Japończyków, mające poparcie miejscowych. Sytuacja na południu, czyli miejscu gdzie Japończycy planowali główne ofensywy była dla nich doskonała. Przedłużanie się frontu na zachodzie, pozwoliło Japonii zwabić aliantów w miejsce, gdzie tracili swobodnie swój sprzed, nie mogąc atakować na południe – w ten sposób, Japonia przeciągając walki na Oceanie, pozorując walkę o zdobycie paru wysp umocniła pozycję we właściwym regionie.

Cesarz Hirohito, jak każdy Cesarz jest czczony jako bóstwo, jednak stał się szczególnym symbolem w latach 40-stych i od drugiej połowy tych lat ma własne święto. Krótko po wydarzeniu powiedział „I tak Japonia będzie najlepszym narodem świata”. Żołnierzy, którzy zginęli zostali uznania za bógów i do dziś modli się do nich w chramie Inakui, gdzie robią to też politycy.

Było już za późno dla krajów europejskich, by cokolwiek zmienić. Niemal wszyscy żołnierzy japońscy, których alianci uważali za zbrodniarzy nie zostali wydani przez rząd japoński, a w przypadku wydań fałszowano zeznania tak aby były one korzystne. Okazało się także, że na zdecydowaną większość oskarżonych ostatecznie… nie znaleziono dowodów! Podczas prób osądzenia o ludobójstwo, w większości przypadków okazało się że plotki nie miały potwierdzenia w niezależnych świadkach, nie znaleziono też jakichkolwiek rozkazów, ani ustaw, a nawet podsłuchów czy świadków, że przypadki miały miejsce. Ilość ciał cywili nie zgadzała 99% szacowanych zabitych cywili, okazała się pozbawiona dowodów, nie odnaleziono ciał, świadków, nagrań, podsłuchów… nic. Jedynymi poszlakami wydawały się luźne słowa rzucane przez dziennikarzy, które nie podały źródła, a często autorów nie udało się nawet znaleźć. Część potem tłumaczyła się że podała takie nagłówki, które umożliwiły by gazetom, uzyskanie większego zainteresowania reklamodawców i nigdy nie traktowała swoich „szacunków” poważnie. W 1947 sąd zwrócił uwagę na to że choć nie znaleziono jakichkolwiek dowodów czy świadków aby rząd Japonii nakazał np. zabijanie cywilów, to są dowody na to że rząd USA nakazał takie rzeczy (bombardowanie mieszkalnego wybrzeża Tokio, bomby jądrowe). Gdyby Japonia w trakcie tych bombardowania poznawała władze USA do ich własnego sądu, McArtur czy Rosswelt zostali by skazani na śmierć, przez sąd własnego kraju. Władza sądownicza zlikwidowała by ustawodawczą, gdyż musieli by wykonywać rozkazy zapisów tekstowych, a cały kraj zachorował by na „białaczkę” – zaczął zwalczać by się sam. USA było tak zdecentralizowane, że taki algorytm aktywował by się automatycznie i po złożeniu pozwu, prezydent i rząd i wojsko, nie mogło by już tej procedury powstrzymać.

Francją nie była wstanie odbić Wietnam, Laos i Kambodżę, gdzie już wkrótce odbywały się wybory. Już w 1945 roku Francja spróbowała odbić Indochiny, lecz poniosła porażkę z siłami Cesarstwa Wietnamu, Królestwa Kambodży i Królestwa Luan Parabang i przez kolejne lata jej wojska były niszczone przy każdej próbie (Pierwsza Wojna Indochińska). Francja dopiero w latach 1954-tych uznała te trzy kraje, kończąc próby ich odbicia mimo że formalnie i realnie powstały w 1945 roku, co było tylko próbą tuszowania własnej porażki. Skoro sam Wietnam, Kambodża i Laos dał radę tak łatwo pokonać Francję, to jakie Francja miała by szansę, gdyby jeszcze wspomagała ich Japonia?

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-25.png
Wojska Cesarstwa Wietnamu przygotowują się do skutecznego zastrzelenia wojsk spadochronowych Francji.

Podobnie jak w przypadku Państwa Birmy, gdzie w 1945 roku generał armii, stanął na czele nowego rządu i ogłosił Konstytucję Republiki Birmy, zmuszając w 1947 roku do uznania przez UK granicy wyznaczonej przez Japonię. Na Filipinach zorganizowano wybory i ogłoszono konstytucję krótko po zakończeniu wojny (tzw. Trzecia Republika Filipińska). Zamontowany przez Japończyków Sukarno ogłosiła jesienią w 1945 powstanie Stanów Zjednoczonych Indonezji, zaś zaraz potem doszło do inwazji UK i Holandii, którzy chcieli aby Holandia odzyskała Holenderskie Indie Wschodnie. Rząd Sukarno i jego armia, przez cały czas finansowana przez Cesarstwo Japonii pokonała siły Brytyjsko-Holenderskie, zmuszając je w 1949 roku do uznania Indonezji. Podczas walk Holendrzy zabijali jeńców, a Brytyjczycy podpalali domy cywilów. Skoro sama Indonezja Sukarno dał radę tak łatwo pokonać UK i Holandię, to jakie UK i Holandia miała by szansę, gdyby jeszcze wspomagała ją Japonia?

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie asdasdasd-colorized.jpg
Wojska Nieskonfederowanych Stanów Malajów ruszają przeciw Brytyjczykom

Na dodatek w 1945 na skutek wojny, doszło do samorozwiązania się ONZ, wiec i Terytoriów Mandatowych, które jeszcze nie zostały zniszczone przez Japończyków (Papua) i Arabów (Irak, Syria). Europejczycy nie mogli już nawet próbować odzyskać kontroli nad częścią Papui. ONZ w 1946 i 1947 głosem większości państw ustaliło, że kraje mają pomóc Papui i wyspom Pacyfiku zorganizować własne rządy, które mogły by je reprezentować na arenie międzynarodowej, tym samym pomagając Japonii odsunąć Europejczyków od Nich. Mimo tego kraje te był niechętne do współpracy. W niektórych krajach do lat 70-tych, albo nawet do 90-tyc, nawet na wybrzeżach trwały rządy plemienne, które zdobyły władzę po zlikwidowaniu Europejczyków przez Japończyków.

Zaraz po końcu drugiej wojny światowej, Wielka Brytania ogłosiła powstanie „Federacji Malaji”, co doprowadziło do masowych manifestacji przeciwko próbom narzucenia władzy kolonialnej, zaś wojsko brytyjskie próbowało stłumić je siłą. W 1947 roku armie Malezji wypowiedziała wojnę UK, zabijając dyplomatów, którzy próbowali narzucić kolonializm. Do uzyskania Malezji UK, została wsparta przez Australię i Nową Zelandię, którzy razem zrzucili na półwysep 15 000 ton bomb, używali broni chemicznej, tortur i uprowadzeń. To jednak nie pozwoliło na odzyskanie kontroli nad Malezją, zaś sami stracili około 150 samolotów. W 1954 UK przestała próbować odzyskać Malezję. Nie lepiej poszło też Anglii w Oceanii, oraz w Indiach (niepodległość Indii, UK uznała w 1947).

Do tego państwa europejskie, po raz pierwszy od ponad wieku nie mogły dzierżawić działek w Chinach, a pojedyncze regiony eksterytorialne już nie mogły być takie. W 1946 poddały się rezygnując z renegocjacji. Oznaczało to że europejczycy tym bardziej nie mogli dzierżawić działek, stacjonowania wojsk i eksterytorialnych praw w Chinach. Status polityczny Chin powrócił do stanu z początku XIX wieku, Załamał się cały system. Na dodatek prowokacja japońska Chińskiej Armii Rewolucyjnej, która doprowadziła do przejęcia portów przez komunistów tylko pogłębiła anty-europejskość Chin.

W 1955 roku Indonezja zorganizowała Konferencję Bandung, zrzeszające azjatyckie państwa, zdekolonizowane w latach II Wojny Światowej, a także parę innych państw darzących do niepodległości już wcześniej. W konferencji wzięło udział: Cesarstwo Japonii, Unia Birmańska, Królestwo Kambodży, Cejlon, Republika Indonezji, Republika Indii, Królestwo Iraku, Królestwo Jordany, Królestwo Laosu, Republika Libanu, Republika Filipin, Republika Syrii, Królestwo Tajlandii, Wietnam Północny i Wietnam Południowy, Królestwo Jemenu i kilka innych. Niemal, każdy z członków stanowił jednocześnie państwa Strefy Wspólnego Dobrobytu Wielkiej Azji wschodniej, bądź państwa zdekolonizowane bezpośrednio, lub pośrednio przez Japonię i jej sojuszników, zdekolonizowany dzięki Japonii i jej sojusznikom. Kraje zobowiązały się do ochrony własnej niepodległości, zakazały wszelkich prób odbicia kolonii oraz braku poszanowania samostanowienia narodów i rasizmu. Kraje sformułował też doktrynę neutralności wobec konfliktu NATO-UW (Japonia już w 1947 zdecydowała neutralność wojskową w konfliktach państw-trzecich, co wywołało sprzeciw podczas Wojny w Wietnamie), co dało początek idei „Trzeciego Świata” potem błędnie i niemal rasistowsko kojarzonego z zacofaniem (głównie przez brak liczenia szarej strefy przez Europejczyków).

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-15.png

Po za tym – stworzono Unię Południowo-Azjatycką, w której wkład wchodziły państw utworzone przez Japonię. Przez wiele lat Japonia finansowała kraje tego regionu w kwestiach gospodarczych i militarnych.

W międzyczasie w ciągu kilku lat Japonia podpisała specjalny traktat z Birmą i Indiami (jeszcze przed konferencją), oraz Filipinami, Wietnamem czy Indonezją (krótko po konferencji), tym samym dopełniając nowy porządek, Strefy Wspólnego Dobrobytu Wielkiej Azji Wschodniej.

A w 1957 UK już formalnie uznała niepodległość Malezji. Walki z Malezyjczykami toczyły się jednak dalej, aż do 1960 gdyż ci próbowali jak najbardziej zaszkodzić resztkom sił UK w Azji. zmuszając je w 1949 roku do uznania Indonezji. Skoro sama Malezja, Singapur i Brunei dali radę tak łatwo pokonać UK, Australię i Nową Zelandię, to jakie mieli by szansę, gdyby jeszcze wspomagała ich Japonia?

UK, uznała niepodległość niektórych państw na Bliskim Wschodzie dopiero w latach 60-tych, a Brunei najpóźniej (mimo, że Sułtan znacznie wcześniej ogłosił ją niepodległym państwem), lecz państwa te były niepodległy od połowy Drugiej Wojny Światowej.

To jednak jeszcze nie wszystko, bowiem trwał rebelia w Afryce, którą wywołała Japonia. Wybuchły przez następne lata trakcie powstania jak „Młodych Bantu” (inspirowane zapewne „Młodymi Malajami”) dekolonizujące Kenię i inne. Do końca lat pięćdziesiątych, UK, Francja i inne kraje utraciły 27 kolonii w Afryce, a resztki upadały zaraz potem. Proklamowały dekolonizację, także regiony faktycznie pozbawiony od początku kontroli kolonialnej (Południowy Suda), lecz Europa nie uznawała ich. Podobnie jak państwa, które dawały tak naprawdę krajom tylko koncesje (Madagaskar, Niger, Tanzania) i nie uznawały się same za kolonie, wypowiedziały koncesje z Europą.

Oceniając wszystko to co zaszło, nie mamy wątpliwości że Japonia jako największa wówczas armia świata, doskonale wyszkolona, masowo uzbrojona i przygotowana pod względem tradycyjnych metod walki i mentalności, wspierana przez sojuszników nie tyle wygrała II Wojnę Światową, co wręcz dokonała całkowitej destrukcji potęgi kolonialnej na całym świecie. Europejskie „wunderwaffe” okazało się ostatecznie bezsilne wobec działań japończyków od początku wojny, gdyż było głównie urojeniami mieszkańców UK czy Francji, które sztucznie pompowały swoje zdolności. Do dziś w Japonii rządzi partia wywodząca się ze środowisk przedwojennych, a zezwolenie na użycie sił zbrojnych w celu „obrony sojuszników” de facto umożliwia jej to co dawniej. Żołnierze japońscy, którzy zginęli podczas wojny zostali uznani za bóstwa, do których modlą się politycy, podczas oficjalnej pielgrzymki do chramu Chram Yasukuni, gdzie znajduje się Księga Dusz z nazwiskami żołnierzy japońskich i pracowników cywilnych, którzy należeli do Cesarskiej Armii Japońskiej, a potem Japońskich Sił Samoobrony. Uznawani są lud „będący w służbie Cesarzowi”. Ponad 2 mln z 6,7 mln uczestników IIWŚ jest uznawane za bogów, to których modlą się posłowie, ministrowie i żołnierze, a także cywile podczas oficjalny pielgrzymek do chramu koło Pałacu Cesarza.

Japonia zwyciężyła już w momencie, gdy w pierwszych latach wojny zlikwidowała kolonie i umieściła tam pro-japoński, antykolonialny rząd kolaborancki i wzniecił nastroje antykolonialne, a w 1943 roku alianci byli już militarnie i politycznie pokonani. Wydarzenia z jesieni nic w tej kwestii nie zmieniły, tak samo jak mit o wpływie Hiroszimy na wynik wojny – to tylko propaganda UK, Francji i ZSRR, którzy uroili sobie zwycięstwo i rozpowszechnili błędną tezę w prasie nie móc pogodzić się z porażką, stosując metodę wypierania uważaną często za zaburzenie psychiczne. U aliantów można stwierdzić zwycięstwa, za to zdecydowanie schizofrenię. Alianci mogli by zrzucić nawet tysiąc bomb atomowych na Japonię, to by nie zmieniło nic. Japończycy usiedli by na ziemi, siedli po turecku i medytowali twierdząc, że nie słyszą i nie widzą aliantów. Krzyczą na nich: „Płać na haracz”, „Wykona urzędniku wreszcie k@#@! naszą dyrektywę!!!” a oni „Chmm? Ktoś pukał? Chyba mi się przesłyszało. Ommmm”… Zmanipulowany psychologicznie aliant, doznał by szoku psychicznego na skutek śmiechu, wzroku i reakcji odruchów bezwarunkowych, zrobiło by mu się duszno i jego mięśnie by zwiędły, nastąpił by szok insulinowy itd.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-201.png

Również kwestie ekonomiczne okazały się opłacalne dla Japonii, bo zintensyfikowano handel z Indonezją, a Holandia nie mogła już nakładać embarg. W 1947 Japonia stała się trzecią gospodarką świata, według państw uznawanych, pod względem białej strefy, a mieli jeszcze pokaźną szarą strefę i pracę nieodpłatną.

Widząc radykalności nieustępliwość UK (Malezja) czy Francji (Algeria) w obronie kolonializmu, nie ma wątpliwości że dekolonizacja nie była by możliwa bez zastosowania wobec Europy jedynego skutecznego w stosunku do państw tyranicznych argumentu – brutalnej siły, zdolnej do zgładzenia ich armii, albo radykalnego osłabienia ich wpływów. Tak właściwie to walka ta przypominała walkę z dzikiem. Tutaj właściwie nawet siłą jako argument nie wystarczyło. Trzeba było po prostu zabić przeciwnika, i wyrżnąć ich armie w takim stopniu by nie byli w stanie fizycznie wykonywać władzy na okupacji. Tym samym interwencje japońskie są jak najbardziej uzasadnione. Prawo międzynarodowe zezwala na „zbiorczą obronę konieczną” w przypadku inwazji państwa obcego na inne państwo. Atak Francji na Wietnam wydaje się być taką przesłanką, a jedynie rząd kolaborancki, był w stanie reprezentować ten kraj, aby skutecznie poprosił Japonię o pomoc w przerwaniu okupacji. Fakt, napisania konwencji haskiej, już po rozpoczęciu okupacji Birmy, czy Wietnamu to nic innego jaj po prostu próba narzucenia innym podmiotom swojej woli przez wąską garstkę państw niewielkiego kontynentu. Działania Japonii można porównać np. do interwencji NATO w Kosowie. Trzeba zaznaczyć, że wiele konwencji o zbrodniach wojennych ma moc wsteczną. Gdyby np. Juliusz Cezar dożył by dzisiejszego dnia, zapewne dostał by dożywocie. Aneksja państwa jest większą zbrodnią niż morderstwa. W chwili inwazji Francji na Wietnam, istniało tam prawo, więc francuscy żołnierze byli zwykłymi przestępcami, którzy strzelali z broni. Można mieć pewność, że gdyby jakakolwiek organizacja, mająca dobrego adwokata, oraz armie prawników (np. urzędy Japonii), z dużym budżetem ustaliła by np. nagrodę kilka miliardów USD, za odwodnienie, że o Europejczycy byli winni, to wówczas na pewno wielu polityków Europy poszło by do więzienia, bądź zostali by obarczeni reparacjami. Gdyby Japonia walczyła w sądzie o swoje prawo do wojny, tak jak firmy walczą o prawa do patentów, na pewno by wygrała. Wówczas mogła by nawet doprowadzić państwa do „białaczki”, gdyby pozew złożyła w tamtych krajach. Władza wykonawcza odmówiła by reparacji, więc władza sądownicza zajęła by mienie swoich własnych państw. Można sobie wyobrazić co się stało by gdyby po rozpoczęciu nieodwracalnego algorytmu aktywowanego pozwem, sąd w USA dokonał konkfisty majątku państwa i np. Policja zajęła by mienie Wojska! Mogło by w takich kraj dojść nawet do wojny domowej – Japonia mogła by niczym szewczyk dratewka, pokonać smoka jego własną bronią, której nikt się nie spodziewał, bowiem politycy często nie wiedzą w co się pakują.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-20.png

Skoro Japonia dążyła do stworzenia niepodległego np. Wietnamu, to w takim razie kolaborantem należało by uznać tych co współpracowali z francuzami! Nazwanie władzy wybranej przez Japonię, marionetkową tylko dlatego że wyznaczyła je Japonia (bo kto inny miał by to zrobić) nie ma sensu. Co prawda przez pierwsze lata, były one jakoś zależne nieoficjalnie, lecz w związku z trwającym konfliktem i napięciami było to konieczne. Już w Grecji, wiedziano że na czas wojny, demokracja nie jest dobrym rozwiązaniem, stąd dopiero po wojnie w tych krajach zorganizowano wybory. Podobnie było w przypadku Księstw Warszawskiego, założonego przez Napoleona, które na czas wojny musiało być chwilowo zależne od Francji. Polacy nie nazywają jednak tego „marionetkowym rządem” albo rządem „kolaboranckim” (bo przecież współpracował przeciw Rosji, tak jak np. Birmańczycy współpracowali przeciw Francji), a wręcz przeciwnie – francuski Napoelon jest uważany w Polsce za bohatera narodowego, a Polska jest drugim po Francji krajem, gdzie postać ta cieszy się takim szacunkiem.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-19.png

Dokumenty japońskie, które odtajniono ujawniły że Japonia od początku zamierzała stworzyć dla tych krajów niepodległość, jedynie niektóre tereny miały by być pod kontrolą wojska (strategiczne przesmyki). Filipiny miały być czymś takich, w realu jednak w 1943 utworzono Republikę Filipin.

Jeśli spojrzymy na plakaty propagandowe, to japonia stara się przekonać ludzi do siebie, takimi argumentami jak chciwość europejczyków, dziwne wartości niektórych krajów, rasizm czy brak poszanowania dla niepodległości. Z kolei UK, Francja i Holadia praktycznie nie miały żadnych argumentów, oprócz rasistowskich pal aktów z karykaturami Azjatów, które tylko prowokowały ludność rdzenną do oporu. Tym samym nie próbując ich przekonać, można domniemać że albo nie mieli żadnych argumentów, albo może domyślali się że mogą nie mieć racji.

Pozostaje jedynie kwestia „zbrodni wojennych”. Zabijanie jeńców brytyjskich czy urzędników kolonialnych, było metodą zapobiegnięcia próby odzyskania przez nich terytoriów, w przypadku potencjalnego wkroczenia wojsk UK po końcu wojny. Spełnia to normę obrony koniecznej, gdyż urzędnicy ci wykonując dyrektyw okupantów współdziałali w naruszeniu suwerenności tych państw, zaś planowali oni robić to dalej, gdyby Japończycy musieli się wycofać, tak więc ich śmierć było jedyną możliwością zbiorowej obrony koniecznej np. Indonezji czy Birmy. Co jednak z ludobójstwem w Nankinie wobec Chińczyków? Teoretycznie Chińczycy byli po stronie aliantów, ale czemu zabijano cywilów? Przede wszystkim, nie odnaleziono żadnej ustawy, ani rozkazu nakazującym im to. Była to samowola pijanych żołnierzy, którzy bawili się w „strzelanie do celów”, i po kilku tygodniach „melanżu” na ulicach zbierano trupy. W przypadku próby zatrzymania ich przez dowództwo, mogło się to skończyć też źle, bowiem w pewnym momencie pijana osoba nie odróżnia czy osoba daleko to „swoi”, a adrenalina zwiększa działanie alkoholu. Japonia zgodziła się w 1946 roku wydać żołnierzy, których uznała, iż „przekroczyli uprawnienia” raczej nie biorąc za nie odpowiedzialności (sporo z nich uniewinniono z braku dowodów). To samo dotyczy niebotycznej ilości ofiar, która często jest (w najwyższej liczbie) przypominana przez Chińską Republikę Ludową, która nie może najpewniej znieść tego że Japonia jest antykomunistyczna. Nie ma dowodów na taką ilość ofiar. Znaleziono bardzo niewielki ułamek ciał w porównaniu do liczb rzucanych przez media, jako „szacunki”, jednak sądy wielokrotnie potwierdziły w orzecznictwie że nie wolno opierać ilość ofiar na „szacunkach” jeśli nie udowodni się zgonu. W ten sposób uniewinniono wiele osób, a Trybunał Tokijski stwierdził, że nie ma żądnych dowodów na ofiary Nankinu w wersji przedstawianej przez naukowców, zaś głoszenie takich tez jest w Polsce karane Art. 212 § 1 k.k. Jeśli powiesz, że Japończycy zabili w Nankinie tyle osób, ile mówią „szacunki” możesz dostać pozew od Ambasady Japonii i skończyć w więzieniu, albo musieć płacić odszkodowanie, mimo to takie rzeczy są często wykorzystywane przez mass media, szczególnie gdy autorzy rzucają własne szacunki, bez wyjaśnienia na czym się opierały. To samo dotyczy ofiar wypadków na budowie Kolei Birmańskiej czy walk w Manili czy Malezji. Są nawet takie szacunki, gdzie nie są znane rządne ciała, ani nikt nie podaje nawet nazwisk – są to luźne propozycje, często upolitycznione rzucone przez sławne osoby, bez jakichkolwiek dowodów kryminalistycznych. Co innego w przypadku śmierci żołnierzy, bo tutaj jest skomplikowana ewidencja urzędowa „zmarły w akcji”, albo „zaginiony w akcji”.

Podsumowując, można jednoznacznie stwierdzić, że imperializm japoński oraz „zwycięstwo” aliantów jest tylko i wyłącznie urojeniem dokonanym na cele propagandowe ideologii kolonialnej i komunistycznej. Metoda wypierania była często stosowana przez różne kraje, nie mogące się pogodzić z porażką – często przywódcy zaczęli sami wierzyć w swoje manipulacje, popadając w choroby psychiczne, albo uważając że istnienie państwie jest zależne tylko od ich uznania, traktując siebie jak bogów, stosując myślenie magiczne. Teza o zwycięstwie alianckim i ich słuszności, jest jednoznacznie pseudonaukowa, a przede wszystkim upolityczniona w ramach imperializmu, który (gdyby nie interwencja Japonii) trwał by w UK czy Francji do dziś. Japonia zaatakowała Europejczyków, bo została do tego przez nich zmuszona! Na dodatek alianci uznali, że Indonezja czy Wietnam nie wygrały bo „Takie państwa nie istniały, bo nie miały uznania międzynarodowego”. Alianci, przywódcy i internauci głoszące takie „fakty niepodważalne” powinni spędzić spory okres w psychiatry ku.

Ciekawostką jest to że w sprawie słuszności wojny na Pacyfiku (która nie miała nic wspólnego z wojną w Europie) mało który Polak zastanawia się jakie jest w tej sprawie zdanie japończyków, a sporo osób zna te wydarzenia tylko przez pryzmat Pearl Harbor i Hiroszimy. Świadczy to o dogłębnym i długotrwałym skutkom szaleństwa propagandy Radzieckiej w Polsce.

Jeśli np. Francja myślała, że posiada kolonie, choć ich nie posiada, myśląc że ma je skoro ma „uznanie międzynarodowe” i że tworzy je formalnie je uznając, choć ich nie kontrolowała, to wygląda to na to myślenie życzeniowe związane z ciężką chorobą psychiczną, bądź odmianą schizofrenii. Politycy USA, Francji, UK czy Holandii w tym okresie tak twierdzili, byli z pewnością więc osobami, którzy nie powinii żyć w zamknięciu, a nie dowodzić państwami kosztem innych narodów.

  • Wpis
  • Blok

Obrazek

Wstaw obrazek, aby utworzyć przekaz wizualny.
Learn more(otworzy się w nowej karcie)

Style

DomyślneZaokrąglone

Ustawienia

TEKST ALTERNATYWNY

Opisz cel tego obrazka(otworzy się w nowej karcie)Pozostaw pusty, jeśli obrazek służy wyłącznie do dekoracji.ROZMIAR OBRAZKAminiaturyŚredniDużyPełny rozmiar

Wymiary obrazkaSZEROKOŚĆWYSOKOŚĆ25%50%75%100%Resetuj

Zaawansowane

Przejdź do wybranego blokuOtwórz panel publikacji

  • Wpis
  • Obrazek

Notifications

Brak wyników. 

Dodaj komentarz